Na ten program czekały pokolenia

0
Polonia Internship Kraków – Warsaw 2012 Polonia Internship to wyzwanie dla młodych ludzi. Nigdy wcześniej polonijna młodzież nie miała szansy praktykować w polskich instytucjach państwowych i samorządowych. W tym roku było to możliwe. Z inicjatywy Fahrenheit Center 20 młodych wolontariuszy z USA i Kanady, zdecydowało się przylecieć do Polski. Przez miesiąc pracowali i poznawali kraj swoich przodków. Zamiast wakacji wybrali pracę Program Polonia Internship odbywa się już po raz drugi. W ubiegłym roku na praktykę w biurach Prezydenta Lecha Wałęsy i Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zgłosiło się 6 osób. W tym roku chętnych było już trzykrotnie więcej. Nic dziwnego, gdyż tegoroczna edycja była wyjątkowa. W lipcu młodzież z Chicago, Nowego Jorku, Filadelfii i Toronto po raz pierwszy miała okazję przez miesiąc mieszkać i pracować w Krakowie i Warszawie – dawnej i obecnej stolicy Polski.Rozszerzając inicjatywę na te dwa wyjątkowe miasta, chcieliśmy dać młodym ludziom w wieku od 16 do 23 lat szansę, jakiej dotąd nie mieli. Umożliwiając im pracę w miejscach, w których nie każdy młody człowiek ma okazję przebywać, pomagamy im w zwiększeniu konkurencyjności na rynku pracy. Młodzież tę szansę wykorzystała. Opłacając pobyt dokonali wyboru, że chcą spędzić wakacje na wolontariacie. To niecodzienne doświadczenie na pewno im zaprocentuje i podbuduje w nich poczucie własnej wartości, a przede wszystkim przygotuje do pełnienia funkcji polonijnego lidera – mówi Zbigniew Piwoni, pomysłodawca programu, prezes Fahrenheit Center. Także Iwona Malinowska, wiceprezes Fahrenheit Center Kanada, podkreśla zadowolenie z udziału kanadyjskiej młodzieży w projekcie realizowanym przez Centrum. – Cieszy mnie fakt, że kanadyjska młodzież otrzymała w tym roku po raz pierwszy możliwość udziału w tym wolontariacie. Była to dla nich szansa nie tylko nawiązania przyjaźni z rówieśnikami z USA, ale przede wszystkim zdobycia doświadczenia, które wykorzystają w przyszłej pracy zawodowej i społecznej. Z wolontariatu wrócili bogatsi o nowe doświadczenia, znajomości i spojrzenie na Polskę. Cieszy mnie, że po powrocie do Kanady zdecydowali sie pojechać do Polski na studia. Dzięki temu stają sie naszymi Ambasadorami Polonijnymi, którzy mogą podjąć współpracę z Fahrenheit Center juz z terenu Polski. Mam nadzieję, ze kanadyjska młodzież nie tylko polskiego pochodzenia pójdzie śladami tegorocznych uczestników i wykorzysta szansę w przyszłorocznym Polonia Internship – uzupełnia. Młodzież widzi więcej Przez pierwsze 2 tygodnie młodzi polonusi praktykowali w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim, Urzędzie Marszałkowskim i Radzie Miasta Krakowa. Przed wolontariuszami postawiono trzy zadania: przygotowanie strony internetowej dla studenta amerykańskiego, oferty turystycznej oraz oferty dla inwestora amerykańskiego. Podczas praktyki w Krakowie uczestnicy mieli okazję zobaczyć jak pracują jednostki administracji samorządowej i rządowej, a także spotkać się z przedstawicielami amerykańskich firm działających w Małopolsce. W czasie wolnym młodzież zwiedzała najciekawsze miejsca w regionie. Uczestnicy oprócz Krakowa, odwiedzili także Oświęcim, Wieliczkę, Zakopane i Niepołomice. – Chciałem, żeby uczestnicy programu spojrzeli na Małopolskę z różnych punktów widzenia. A młodzież ma tę cechę, że otwarcie mówi nie tylko o pozytywnych, ale i negatywnych wrażeniach. Ci młodzi ludzie bardzo zaimponowali mi zaangażowaniem w zadania, które przed nimi postawiliśmy. Bardzo poważnie podeszli do tematów, zaplanowali swoją pracę i potrafili nie tylko stworzyć atrakcyjną ofertę, ale i w sposób bardzo profesjonalny nam ją zaprezentować – komentuje Jerzy Miller Wojewoda Małopolski. Co więcej dodaje, że wybór Krakowa na miejsce wolontariatu był znakomity – Temu kto to wymyślił należy się Nagroda Nobla. Mam nadzieję, że program będzie kontynuowany – podsumowuje. Podobnie sądzi Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider – Umożliwienie młodzieży polonijnej odbycia praktyk w Polsce jest bardzo dobrym pomysłem. Nie wyobrażam sobie, żeby Kraków mógł nie wziąć udziału w tego rodzaju inicjatywie. To nekropolia narodowa, miejsce wspaniałych zabytków, dobrych uczelni i nowoczesnych firm, wspaniałych instytucji kultury i miejsc pamięci po Janie Pawle II. Poznanie naszej kultury oraz praca w polskich urzędach, pozwoliła młodym ludziom poczuć atmosferę naszego kraju, zrozumieć jego mieszkańców. Do tego kontakt z językiem polskim oraz możliwość poznania naszej historii wyposaża ich w doświadczenia niemożliwe do zdobycia w szkołach – konkluduje. Z kolei Zdobysław Milewski, Zastępca Dyrektora Kancelarii Zarządu Marszałka Województwa Małopolskiego, podkreśla, że młodzież poprzez udział w wolontariacie poznała funkcjonowanie administracji, dzięki czemu uzyskała wiedzę ekspercką, którą będzie mogła wykorzystać w przyszłej nauce i pracy. – Program był interesujący dla uczestników. Zebrali nowe doświadczenia, odwiedzili wiele miejsc w kraju przodków, poznali ciekawych ludzi. Poza tym, było to interesujące dla polskich partnerów. Spojrzeliśmy na Małopolskę oczami uczestników. Zwróciliśmy uwagę na wady i zalety Krakowa i Małopolski wskazane przez młodzież. Mamy nadzieję, że ich sympatia dla Polski i Małopolski przyczyni się do promocji naszego kraju w USA i Kanadzie – podsumowuje. Kolejne dwa tygodnie wolontariusze spędzili w Warszawie, gdzie zostali podzieleni na cztery grupy. Dzięki współpracy z Fundacją “Bliżej Polski” młodzież polonijna miała okazję praktykować w Urzędzie Miasta Dzielnicy Bemowo, a także w Bemowskim Centrum Kultury oraz Wydawnictwie Wolters Kluwer. Co więcej dwoje z uczestników programu otrzymało niepowtarzalną okazję praktyki w Kancelarii Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Jak podkreśla Leszek Kieniewicz, Dyrektor Biura Spraw Międzynarodowych i Unii Europejskiej Kancelarii Senatu, praktyka w Kancelarii Senatu to szczególna szansa na zetknięcie się bardzo młodych ludzi z pragmatyką funkcjonowania administracji najwyższego państwowego szczebla. – Z pewnością jest rzeczą ważną, żeby pierwsze doświadczenie pracy w sferze publicznej, wiązało się dla młodych ludzi polskiego pochodzenia z ojczyzną ich przodków i zarazem Unią Europejską. Ma to istotne znaczenie formujące, a także daje rzadkie przewagi konkurencyjne na rynku pracy. Wykształcenie i plany życiowe wolontariuszy mają mniejsze znaczenie. Zazwyczaj wykonywali prace porządkujące lub pomocnicze czynności biurowe. Ważne, że Polska i kontakt z europejską służbą cywilną będą fragmentem ich curicullum. Wierzę, że taki kontakt może umocnić motywację młodych ludzi do podtrzymywania związków z polskością i utwierdzić ich w poczuciu własnej wartości, na które pozycja i nowoczesność Polski także się składa – konkluduje.   Ten program powinien istnieć od zawsze Dla Michała Cholewińskiego z Chicago uczestnictwo w Polonia Internship było czymś wyjątkowym: – Ten program powinien istnieć od zawsze. To było wyzwanie. Pomimo tego że łączyły nas polskie korzenie, to byliśmy z różnych stron USA i Kanady, a musieliśmy się zintegrować i nauczyć ze sobą współpracować – mówi. Jednocześnie dodaje, że największym wyróżnieniem była możliwość odbycia wolontariatu w Kancelarii Senatu RP. – To było niesamowite przeżycie. W Senacie miałem wyjątkową okazję poznać wykształconych i profesjonalnych dyplomatów. Obserwowałem w jaki sposób nawiązywane są kontakty pomiędzy różnymi krajami, poczułem atmosferę współpracy międzynarodowej. Bardzo mi się to przydało, bo właśnie w tym roku zaczynam studia na kierunku Międzynarodowej Administracji Biznesu – dopowiada. Podobnie sądzi Katarzyna Wyszkowska z Chicago, dla której możliwości, jakie dawało uczestnictwo w wolontariacie, były niewiarygodne. – Miałam wyjątkową okazję do poznania wielu znaczących ludzi ze świata polityki, kultury, nauki. Zobaczyłam tyle pięknych miejsc w Krakowie i Warszawie, nauczyłam się jak współpracować z rówieśnikami, którzy podobnie jak ja przez miesiąc musieli nauczyć się troszczyć o siebie – mówi. Z kolei Maksymilian Witek z Nowego Jorku, a także Dominik Roszykiewicz z Warszawy uczestnictwo w wolontariacie traktują jako doświadczenie, które pomoże im w przyszłości dostać się do wymarzonej szkoły i pracy. – To ważny punkt w moim przyszłym CV – mówi Dominik. Natomiast Katarzyna Popławska z Nowego Jorku uważa, że Program Polonia Internship to jedyna okazja w życiu, żeby poprzez pracę i zwiedzanie dowiedzieć się czegoś więcej o Polsce. – Te praktyki pomogły mi bardzo w szkole i na pewno pomogą w rekrutacji na studia, gdzie doświadczenie zdobyte w innym kraju bardzo procentuje. Poza tym poznałam bardzo dużo nowych ludzi, z którymi przez miesiąc czasu stworzyliśmy jedną wielką rodzinę – uzupełnia. Wtóruje jej Karolina Stankowska, która przyjechała do Polski po to, żeby skorzystać z możliwości praktyki w urzędach, a także dowiedzieć się czegoś więcej na temat polskiej historii i ludzi związanych z krajem jej rodziców. Także Nathaniel Thang absolwent historii Polski na Uniwersytecie w Toronto, wymienia korzyści płynące z uczestnictwa w tego rodzaju inicjatywie: – Zdecydowałem się na udział w programie, bo chciałem osobiście doświadczyć i poznać kulturę kraju, którego historię studiowałem. Wierzę też, że zdobywanie doświadczenia w innych państwach jest istotne w rozwoju przyszłej kariery. Jednocześnie dla mnie najbardziej efektywny był staż w wydawnictwie Wolters Kluwer, gdzie zadania które wykonywałem dały mi tak bardzo potrzebne w dzisiejszym świecie doświadczenie zawodowe – podsumowuje. Most, który łączy kontynenty O zaletach Programu Polonia Internship mówią także rodzice. Maria i Romuald Milkowscy z Filadelfii, których synowie Paweł i Erik wzięli udział w wolontariacie. Bez wahania wymieniają powody, dla których wysłali synów na praktykę do Polski. – Polonia Internship to wielka lekcja historii, polityki, geografii, języka polskiego i patriotyzmu. Chcieliśmy, aby nasi synowie mogli bardziej poznać i zrozumieć Polskę, a przez to ją bardziej pokochać, zdobyć doświadczenie zawodowe, zawiązać przyjaźnie, które pozwolą im na współpracę i realizację podobnych programów w przyszłości. Uważamy, że uczestnictwo w wolontariacie przygotuje ich do współpracy z Polską i Polakami za granicą, nauczy tolerancji dla innych kultur poprzez zrozumienie różnic pomiędzy Ameryką a Polską, a przede wszystkim podsyci w nich wdzięczność za wiarę i kulturę narodową, pozwoli poczuć dumę z bycia Polakami – wylicza. Podobnie sądzi Małgorzata Witek z Nowego Jorku, której syn Max poprzez praktykę w Krakowie i Warszawie, rozwinął w sobie poczucie obowiązkowości i odpowiedzialności – Maximilian miał poczucie, że staje się dorosły i nakłada się na niego pewne zobowiązania. Praca wymagała codziennego przychodzenia na czas, solidnego wypełniania obowiązków i odpowiedniego kanonu zachowania. Fakt, że pracowali z profesjonalistami, ludźmi na odpowiedzialnych stanowiskach, politykami, finansistami czy osobami, które zarządzały miastami i regionami, dodawał tej pracy smaku. Tym młodym ludziom imponowało, że pytano ich o zdanie i traktowano jak równorzędnych partnerów w dyskusji – dodaje. Natomiast Anna i Grzegorz Dobek z Chicago, rodzice Moniki zauważają, że ten program to nie tylko wspaniała inicjatywa, dająca młodzieży polonijnej szansę na wyjazd do Polski po umiarkowanych kosztach, ale przede wszystkim możliwość skonfrontowania umiejętności językowych z rzeczywistością. – Monika zdała w tym roku maturę, byliśmy bardzo mile zaskoczeni jej znajomością języka polskiego, literatury i historii. Chcieliśmy, żeby mogła wdrożyć w życie te jedenaście lat nauki w Polskiej Szkole. Ten wyjazd miał ją utwierdzić w przekonaniu, że znajomość drugiego języka jest skarbem. Monika nabrała pewności siebie, bardzo dużo nauczyła się i zwiedziła, zakochała się w Polsce i Krakowie. Ten program jest jak wspaniały, ogromny most, który łączy dwa kontynenty, dwie rzeczywistości, dwa języki oraz serce, które jest w rozterce ponieważ chciałoby by być i tu w Ameryce i tam w Polsce. Nasza Polonia amerykańska potrzebuje więcej takich programów, które otwierają się na świat i rzeczywistość XXI wieku – dodają. Co więcej, podkreślają, że na ten program czekały całe pokolenia. Bez wątpienia młodzi ambasadorzy polonii zyskali szansę, którą wykorzystali. Bo bycie polonijnym liderem nie wiąże się tylko ze zdobyciem określonej wiedzy. To przede wszystkim umiejętność dokonywania wyboru. Oni wykazali się odwagą. Podjęli wyzwanie i wygrali przyszłość. Natalia Łabuz   www.fahrenheitcenter.org
Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.