Witamy w piekle

7
“Stop aborcji”, krzyknęli biskupi, a religijni radykałowie przyklasnęli ochoczo absolutnemu zakazowi przerywania ciąży i przymusowego rodzenia potworków, oddawania przez matki życia za zarodki i wydawania na świat pamiątek po gwałtach. W historii Europy tylko dwa razy uchwalany był całkowity zakaz aborcji: przez Hitlera w 1933 r. oraz Stalina w 1936 r. Beata Szydło cały czas ma jeszcze szansę dołączyć do tych reformatorów i razem z nimi przejść do historii. Polski Kościół, ostoja polskości podczas zaborów, mający ogromny wpływ na życie polityczne i społeczne po odzyskaniu niepodległości, doprowadził do uchwalenia w 1932 r. pierwszej ustawy antyaborcyjnej. Tadeusz Boy-Zeleński, pisarz, lekarz i społecznik rwał sobie włosy z głowy, opisując “piekło kobiet”, które zaszczuwane, zmuszane były do zabiegów w upokarzających i niebezpiecznych dla ich życia warunkach, za co jeszcze groziła im kara pozbawienia wolności do lat 3. Karę tę Boy-Zeleński nazwał “zbrodnia prawa karnego” i przypominał, ze “życie zawsze było silniejsze od ustaw i od sankcji karnych”. I miał rację, bo owo drakońskie prawo nie zmniejszyło oczywiście liczby aborcji, stworzyło za to potężne podziemie aborcyjne. A przecież nawet ta restrykcyjna ustawa przewidywała dopuszczalność przerwania ciąży w przypadku gwałtu, kazirodztwa, prostytucji nieletnich czy zagrożenia dla życia matki… W PRL przepisy aborcyjne w ramach rozliczeń ze stalinizmem znacznie złagodzono, wprowadzając m.in. możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie warunki życiowe kobiety, co było po prostu pustym zwrotem. Ale dokonywali tego zabiegu wykwalifikowani specjaliści, w gabinetach lekarskich i szpitalach, co praktycznie zlikwidowało podziemie aborcyjne, ale znacznie zwiększyło liczbę aborcji. W przełomowym roku 1961 oceniano liczbę zabiegów nawet na 300 tys. Dopiero po pojawieniu się całej gamy środków antykoncepcyjnych, liczba aborcji zaczęła spadać. Po 1989 r. III RP mocno przytuliła Kościół do serca: dała mu własność, zapewniła wpływ na edukację, ustępowała w stanowieniu prawa ale to było i jest ciągle za mało. Część księży i polityków zaczęła rozgrywać wojnę o władzę za pomocą aborcji, która stała się stałym elementem gry politycznej, używanym cynicznie, bez pardonu, w oderwaniu od kwestii moralnych. 7 stycznia 1993 r. uchwalona została jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych w Europie, mylnie nazywana “kompromisem aborcyjnym”. Obowiązujące do dziś prawo zezwala na przerwanie ciąży jedynie w trzech przypadkach: kiedy płód jest obarczony upośledzeniem lub ciężką chorobą, kiedy ciąża jest wynikiem przestępstwa oraz gdy zagraża życiu lub zdrowiu kobiety. Obostrzenia są zatem takie, że aborcje w Polsce są wyjątkiem, a nawet te prawnie uzasadnione są maksymalnie utrudniane. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny ocenia liczbę aborcji na 200 tys. rocznie. Oficjalne sprawozdania urzędowe za 2014 r. mówią o niespełna tysiącu: 48 z powodu zagrożenia życia matki i 921 – ze względu na uszkodzenia płodu. Oznacza to, ze 199 tys. zabiegów wykonano nielegalnie lub w ramach turystyki aborcyjnej za granicą. Temat aborcji powraca co jakiś czas i każdorazowo wywołuje ogromne emocje, kończące się polityczną awanturą. W 2007 r. kiedy przyszedł czas aby odpłacić się Kościołowi za poparcie wyborcze dla koalicji PiS-LPRSamoobrona, głosowano w Sejmie poprawkę do Konstytucji RP, stanowiącą w art. 38, że “Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia od momentu poczęcia”. No i do kwalifikowanej większości zabrakło wówczas 30 głosów, bo dyrektor Radia Maryja, pewny swej bezkarności, napadł publicznie na Marię Kaczyńską, wymyślając jej od “czarownic”, gdyż nie podzielał jej zdania, że życie kobiety jest ważniejsze niż życie zarodka. Jarosław Kaczyński wkurzył się i dał swoim posłom wolną rękę w głosowaniu, znosząc dyscyplinę partyjną. W praktyce oznaczało to, że jedna grupa posłów dostała polecenie głosowania za, a druga – przeciw, jak opowiadał jeden z posłów… Nowela miała nie przejść i nie przeszła. Lata mijały, po długich rządach Platformy Obywatelskiej, Polska ponownie dostała się w ręce PiS, przy wydatnej pomocy Kościoła, który od razu wystawił rządowi fakturę za swoje usługi, m.in. przystępując do ofensywy aborcyjnej. Biskupi krzyknęli, że trzeba zakazać przerywania ciąży, bez żadnych wyjątków i “kompromisów”. Strona kościelna umyśliła sobie, że dostanie całkowity zakaz aborcji w prezencie urodzinowym, czyli na 1050 rocznicę chrztu Polski. “W kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie” – oświadczyli hierarchowie. Od razu było wiadomo, że powierzenie resortu zdrowia rządowemu bigotowi, Konstantemu Radziwiłłowi wzmocni stanowisko Kościoła. Swoje rządy zaczął on od wprowadzenia recept na pigułkę “dzień po”, wiedząc doskonale, że na drugi dzień po szalonym lub nawet tradycyjnym seksie żadna kobieta recepty nie zdobędzie, bo nie dostanie się do lekarza: no, chyba że sypiać będzie wyłącznie z ginekologami. Minister natychmiast też zapowiedział wstrzymanie finansowania procedury in vitro – bo lepiej, żeby rodziły się dzieci niechciane niż te upragnione. Następnie resort zdrowia podjął “prace nad uporządkowaniem kwestii dostępności leków antykoncepcyjnych”, co oznacza chęć zawężenia antykoncepcji do kalendarzyka małżeńskiego, czyli tzw. ruletki watykańskiej. Całkiem sprytny środek antykoncepcyjny zaproponował ultrakatolicki publicysta Tomasz Terlikowski, namawiając dzieci, aby dziurawiły swoim rodzicom prezerwatywy, co zakłada jednak pewien poziom edukacji seksualnej, no i naraża szczeniaka na wydziedziczenie. Konserwatywni radykałowie, wzmacniając nacisk na rząd, oczekują spełnienia obietnic, którymi PiS w ferworze gorączki przedwyborczej rzucał bez umiarkowania. Poseł Jarosław Kaczyński mawia, że jest katolikiem i podlega nauce, którą głoszą biskupi, ale prezes Prawa i Sprawiedliwości wie, że nie może sobie pozwolić na otwarcie kolejnego frontu walki, których i tak mu nie brakuje. Tym bardziej że znowu ma dylemat rodzinny – otóż mamusia nie pochwalała zmuszania kobiet do rodzenia dzieci poczętych w wyniku gwałtu, a tym bardziej 5 lat pudła dla kobiety dokonującej zabiegu i tyleż dla każdego, kto o tym wiedział i nie powiedział… A niesforna bratanica publicznie poparła matkę i babcię. Niemądre baby, nigdy nie wiedzą, co dla nich dobre. Dlatego projekt ustawy “Stop aborcji”, rozpatrywany w Sejmie w dniu 21 września, powstał jako projekt obywatelski, a według słynnej urodą i rozumem rzeczniczki Beaty Mazurek “ani PiS ani rząd nie ma z tym projektem absolutnie nic wspólnego”. Wyjaśnień udzielał natomiast abp Henryk Hoser, gość z dyplomem lekarskim i praktyką w Rwandzie, gdzie gwałt był zjawiskiem często spotykanym, więc się otrzaskał. Arcybiskup tłumaczył, że gwałt powoduje stres, a stres blokuje organizm, więc zgwałcona kobieta w ciążę raczej nie zajdzie, co jest proste, jak budowa F-16. Potępiając środki antykoncepcyjne dr Hoser rozumuje więc tak: – kobieta bierze tabletki antykoncepcyjne i wydala zawarte w nich hormony z moczem, – żaby w wodzie wchłaniają te hormony i nie mają potomstwa, – bociany giną z głodu – i nie ma kto dzieci przynosić. Głos dał też inny znawca kobiecej rozrodczości, Paweł Kukiz: “Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało”. Trzeba było zdawać sobie sprawę, panie pośle, co się ćpało i wiedzieć, że to zryje banię po całości! Na projekt ustawy aborcyjnej w Sejmie kobiety odpowiedziały “Czarnym protestem” ale prezesowi przecież nikt nie wmówi, że czarne jest czarne więc 3 października kobiety wyszły na ulicę w całej Polsce. Krzyczały, że są przez państwo krzywdzone i oszukane, bo muszą rodzić dzieci z gwałtu, umierać w czasie ciąży zagrożonej, której prawo nie pozwoli im usunąć lub z powodu trudnego porodu osierocać dzieci, które już mają i które zostaną odebrane przez opresyjne państwo nieradzącemu sobie ojcu. Krzyczały, że nie chcą rodzić zawsze i za wszelką cenę, że mają prawo do badań prenatalnych, prawo do bezpiecznego przebiegu ciąży, leczenia w jej trakcie i ratowania życia, gdy będzie ono zagrożone. Krzyczały, że w Polsce rodzi się więcej dzieci z wadami genetycznymi niż w innych krajach europejskich, Kościół się raduje, bo programowo kocha biednych i maluczkich ale leczenia finansować nie zamierza. Państwo z kolei stanowi, że “dziecko nieuleczalnie chore zasługuje na pełną ochronę życia i zdrowia” – dlatego tak wiele osób rozpaczliwie zbiera prywatnie i indywidualnie na leczenie swoich dzieci, bo NFZ pieniędzy nie daje. Krzyczały, że kobiety powinny same o sobie decydować, one, a nie gromada starych kawalerów, nie mających pojęcia o rozrodczości i życiu w rodzinie, ani politycy, którzy widząc jajko słyszą jak kurczak krzyczy Gowinem. Tym bardziej że trzy czwarte Polaków (74%) nie chce zaostrzenia aborcji, a tylko 11% jest “za”. I dlatego PiS od razu zanurkował w sondażach – 5 procent w dół. No i Sejm ustawy nie przyjął. Przecież generalnie wszyscy się zgadzamy: aborcja jest zła, więc powinniśmy dążyć do tego, by było jej jak najmniej. Oczywiste jest, że nikt nie chce mieć aborcji, więc uczciwe postawienie tej kwestii i jej prawnej regulacji wymaga aby całą debatę podporządkować pytaniu: co zrobić, żeby efektywnie zmniejszyć liczbę zabiegów aborcji. Każdy kraj jakoś reguluje te drażliwe kwestie, ale całkowity zakaz regulacją nie jest. Więc im bardziej będziemy protestować przeciwko prawu przynoszącemu zagrożenia dla zdrowia i życia kobiet, im więcej tłumaczyć, tym społeczne szkody będą mniejsze. Jeśli natomiast będziemy milczeć, państwowy reżim, walcząc z największym złem świata czyli edukacją seksualną, antykoncepcją, przerywaniem ciąży i in vitro, odbierze kobietom nie tylko godność i człowieczeństwo ale także prawa obywatelskie. A kiedy ciąże nadzorować będzie już resort Zbigniewa Ziobry, takie rozmówki będą na porządku dziennym: – Który prokurator prowadzi twoją ciążę? – Kowalski. – Ostry jest? – Eee tam, za USG dostałam tylko upomnienie!
Poleć:

O Autorze:

Danuta Owczarz Kowal

Danuta Owczarz-Kowal-absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (Filologia Orientalna, Wydział Prawa i Administracji). W Kanadzie od 1988 roku. Mieszka w Montrealu. Interesuje się polityką i literaturą, lubi zwierzęta i muzykę rosyjską.

7 Comments

  1. Maria Kowalewska on

    Znaamienne jest ze autorke tak agresywnie zaatakowali sami mezczyzni jak wiadomo najlepsi znawcy wszystkich aspektow ciazy.

  2. ADRIAN BORKOWSKI on

    Tak pani Danko, proszę ryczeć, ryczeć z całych sił! Jest pani przecież kobietą wyemancypowaną, żyjącą w wolnym kraju, więc proszę krzyczeć, proszę ryczeć, proszę protestować ! Pani taka inteligentna w stosunku do nas: ciemnogrodu z wiarą i zasadami.

  3. Nieprawdopodobne. Naprawdę Panowie wierzycie w to, co tak ogniście tu wykładacie?

  4. -Thomas Robert Malthus (1766-1834) – anglikański pastor sformułował w 1798 roku „prawo ludności”, które brzmi: „Człowiek, który rodzi się w już zajętym świecie, gdy jego rodzina nie ma środków na wyżywienie go, albo gdy społeczeństwo nie potrzebuje jego pracy, nie ma najmniejszego prawa wymagać jakiegokolwiek pożywienia; jest on w ścisłym tego słowa znaczeniu nadliczbowy na świecie. Na wielkiej uczcie przyrody nie przygotowano dla niego absolutnie żadnego nakrycia. Przyroda każe mu odejść i nie ociąga się z wyegzekwowaniem tego polecenia – poprzez „choroby, nędzę i śmierć”; dodajmy, że również poprzez ogólnoświatowe starania kontrolerów urodzin, tam, gdzie naturalne dziesiątkowanie nie wystarcza.
    Fundacja Rockefellera, za pomocą swoich miliardów dolarów zaangażowała się w kontrolę urodzin. W XX w. pojawiły się ku temu odpowiednie możliwości techniczne – od 1960 r. pigułka antykoncepcyjna, a potem stopniowa legalizacja aborcji.
    Redukcja liczby ludności to do dziś priorytetowy cel Stanów Zjednoczonych.

    -Margaret Sanger (1879-1966) – feministka, której misją życiową stały się propagowanie i legalizacja zapobiegania ciąży, sterylizacji i aborcji. Żyła w duchu „wolnego seksu”, który też propagowała; miała niezliczone przygody z wpływowymi mężczyznami swojej epoki. Porzuciła swojego pierwszego męża i trójkę dzieci i wyszła za magnata naftowego Jamesa Noaha H. Slee, który finansował jej działalność eugeniczną. Uczestniczyła w seansach spirytystycznych na których próbowała się skontaktować ze swoją zmarłą córką. Sanger nie wahała się w swej misji eugenicznej łamać prawa, za co była więziona. W 1921 r. założyła Amerykańską Ligę Kontroli Urodzeń (ABCL), która stawiała sobie jawnie eugeniczno-rasistowskie cele. W 1942 r. ABCL zmieniła nazwę na International Planned Paranthood Federation (Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa), ponieważ eugenika stała się źle widziana wskutek działań nazistów. To ta sama organizacja do której dzisiejszy prezydent USA – zdobywca Nagrody Nobla w dziedzinie pokoju! – Barack Obama zwrócił się słowami „Niech was Bóg błogosławi”. Dekadę później założono niemiecką gałąź tej organizacji – Pro Familia, która odpowiada jest za 77% aborcji w Niemczech.

    -Karol Marks i Fryderyk Engels – rozwinęli w pierwszej połowie XIX w. filozofię materializmu dialektycznego i utopię społeczeństwa bezklasowego. Marks i Engels byli w swej młodości chrześcijanami, jednak porzucili wiarę, a najwyższą zasadą uczynili samych siebie oraz swoją naukę i stali się motorem, który znacznej części ziemi przyniósł krwawy terror i unicestwienie. Marks miał bardzo powikłane życie prywatne. Jego dwie córki i zięć popełnili samobójstwa. Utrzymywał się z pomocy finansowej Engelsa, mając przy tym nadzieję na otrzymanie spadku od wuja, któremu bardzo nadskakiwał i o którym pisał: „Kiedy ten pies zdechnie, moje kłopoty się skończą”. Nie tylko jego własna rodzina była rozbita, chciał on rozbić rodzinę jako taką, przy czym chodziło mu przede wszystkim o walkę przeciw Bogu: „Tajemnicą Świętej Rodziny jest ziemska rodzina. Aby doprowadzić do zniknięcia tej pierwszej, trzeba unicestwić drugą – teoretycznie i praktycznie” (MEG, t. III, s.6.).
    Wszyscy „rewolucjoniści seksualni” XX wieku mają swoje duchowe korzenie w marksizmie. To, że realizatorzy tej ideologii wymordowali miliony ludzi, nie przeszkadzało i nie przeszkadza do dzisiaj lewicowym intelektualistom.

    -Aleksandra Kołłątaj – uczestniczka rewolucji październikowej, komisarz ds. opieki społecznej w rządzie Lenina. Jej dziełem była legalizacja rozwodów i aborcji, organizacja „komun małżeńskich” i propagowanie „wolnej miłości”. Według niej, bolszewicy mieli kontrolować wychowanie dzieci, aby czynić je w pełni dyspozycyjnymi komunistami. Pomysły te wywołały taki chaos w kraju, że musiano się z nich wycofać, po krótkiej fazie eksperymentowania.

  5. „Diabeł pomaga swoim, ale zarazem ciągnie ich za sobą do piekła” – bawarskie przysłowie.

    Antropolog Joseph Daniel Unwin przeprowadził badania 80 społeczeństw i doszedł do wniosków, że: im większe ograniczenia seksualne, tym wyższy poziom kultury, i odwrotnie: im słabsze ograniczenia seksualne tym niższy poziom kultury. Od tej zasady nie ma żadnych wyjątków. W kronikach dziejów nie ma przykładu społeczeństwa, które utrzymałoby przez dłuższy czas wysoką energię społeczną nie będąc absolutnie monogamicznym. Kierunek rozwoju europejskiego społeczeństwa również potwierdza powyższą tezę.
    Tak więc naszą cywilizację w formie zachodnioeuropejskiej czeka pewny upadek. Jedyną instytucją, która nie poddała się indoktrynacji wymienionych powyżej ideologii jest do dzisiaj Kościół – wyśmiewany, krytykowany, zwalczany, oskarżany, ale trwający od 2000 lat.

    Wiele wielkich umysłów, wykształconych i poważanych, tworzących idee filozoficzne i psychologiczne, autorzy przemian kulturowych, których zasiew dzisiaj zbieramy, takich jak przedstawieni poniżej, często okazało się chłopami pańszczyźnianymi własnych namiętności, przestępcami, pedofilami, homoseksualistami, dewiantami, nimfomankami a cała ich pseudonauka była jedynie ideologiczną nadbudówką usprawiedliwiającą przed samym sobą ich moralny upadek.
    Kim są ludzie, których ideologicznymi spadkobiercami jest dzisiejsza lewica i jakie są owoce ich działalności, które dzisiaj chce się w Polsce zaszczepiać (gender, związki homoseksualne, aborcja, in-vitro)?

    • Marek Maciolowski on

      @Robert K
      Swietnie opisal Pan istote upadajacej cywilizacji. Karol Darwin na podstawie mysli
      Malthusa wymyslil teorie naturalnej selekcji , ktora to wedlug Darwina miala wyjasnic mechanizm ewolucji zycia na Ziemi. Tak jak i wiele innych spekulacji paradujacych jako nauka darwinizm i malthusianizm niczego nie wyjasnil. Darwinizm zaplodnil puste umysly takich wolnomyslicieli jak Hitler ktory swoj polityczny program lebensraumu oparl na teorii Darwina. Na Ukrainie propagatorem podobnego swiatopogladu materialistycznego byl Doncow – rzez Polakow na Wolyniu to dzielo teorii Darwina.
      Warto dodac ze teoria ewolucji wedlug Darwina niewiele ma wspolnego z nauka. Od poczatku byla i nadal pozostaje teoria polityczna.
      Te protestujace ” czarne kobiety” to obraz politycznej manipulacji, mieso armatnie cynicznych przegranych komunistow w Polsce.
      Dla zobrazowania w co te kobiety zostaly wmanewrowane, mozna by zauwazyc ze odpowiednikiem skrobanki ( zwanej polityczno-poprawnie aborcja) u mezczyzn jest kastracja. Trudno sobie nawet wyobrazic marsze ” krwawych mezczyzn” w Polsce maszerujacych z groznym skowytem ” zadamy kastracji” ! Biedne oglupione Polki w czarnym marszu zamozaglady.

    • -Wilhalm Reich – był w Niemczech, w czasach Republiki Weimarskiej i po 1968 r., jednym z najskuteczniejszych rewolucjonistów seksualnych. Nigdy nie przeszedłszy przez analizę dydaktyczną (etap kształcenia wymagany do uzyskania uprawnień psychoanalityka), działał jako psychoanalityk już w wieku 23 lat. Reich przerobił Freudowską teorię libido na swoją teorię orgazmu, która – w uproszczeniu – twierdzi, że człowiek potrzebuje orgazmu trzy razy w tygodniu, aby być zdrowym i móc jako rewolucyjny podmiot budować społeczeństwo bezklasowe. Jak do tego doszedł (czy sam czy przy pomocy zmieniających się partnerów obojga płci) to rzecz drugorzędna. Aby zrealizować te idee, należało zlikwidować „przymusowe małżeństwo” i „przymusową rodzinę jako aparat wychowawczy”. Środkiem miała być seksualizacja mas, a przede wszystkim dzieci, rozwiązanie „infantylnych powiązań dzieci z rodzicami”.
      Reich stworzył pseudonaukową nadbudowę, której rdzeniem był marksizm wzbogaconą o psychoanalizę: Wojny, wyzysk proletariatu, religijny mistycyzm i faszyzm mają wg jego teorii, jedną jedyną przyczynę: trwające od ponad 6 tys. lat „tłumienie popędu seksualnego”, co uczyniło całą ludzkość chorą. Wszelkie te kajdany ludzkiego życia znikną na zawsze, kiedy człowiek będzie mógł zaspokajać wszelkie swoje potrzeby seksualne bez jakichkolwiek ograniczeń. Była to wczesna zapowiedź późniejszego hasła hippisów „Make love not war…”. Reich dążył do uwolnienia dzieci i młodzieży od związków rodzinnych poprzez ich seksualizację. Propagował onanizm i stosunki seksualne od początku okresu dojrzewania. Zrozumiał, że całkowita seksualizacja kultury oznacza zanik Kościoła i klasycznego państwa. Był trzykrotnie żonaty i trzykrotnie rozwiedziony. Stworzył akumulator orgonu (orgon – czysto fikcyjna energia seksualna, wyzwalana podczas orgazmu) – maszynę do produkcji energii życiowej, za której sprzedaż trafił jako oszust ze swoim współpracownikiem drem Silvertem do więzienia. Zmarł w zakładzie karnym w Lewisburgu w 1957r. Silvert został zwolniony rok później i wkrótce popełnił samobójstwo. Dzieła Reicha przed ich opublikowaniem w latach 60-tych XX w., były drukowane piracko i rozprowadzane przez kolejnych mieszkańców tzw. komun nr 1 i nr 2, którzy uprawiali „wolny seks” bez ograniczeń wiekowych.

      -Magnus Hirschfeld – jeden z pierwszych aktywistów homoseksualnych, rozwinął teorię, że porządek dwupłciowy musi zostać zniesiony na rzecz radykalnego indywidualizmu seksualnego. Walczył o akceptację homoseksualizmu, ale też nazywał go wrodzoną deformacją a osoby homoseksualne jako nieszczęśliwe. Mimo to propagował, jako naukową tezę, że homoseksualizm to pewien wariant stworzony przez naturę, a nie wynaturzenie. Zrozumiał dobrze potencjał mass mediów w przekształcaniu kultury i zainicjował produkcję pierwszego filmu gejowskiego „Anders als die Anderen” (Inaczej niż inni). Założony przez niego instytut, był kamieniem węgielnym pod międzynarodową sieć przedsięwzięć homoseksualistów. Głosił też idee eugeniczne „podwyższania jakości ludzi” poprzez selekcję życia bardziej i mniej wartościowego oraz był członkiem rasistowskiego Towarzystwa Higieny Rasowej. Był postrzegany jako ucieleśnienie żydowskiego „bolszewizmu kulturowego”. Dlatego był zwalczany przez narodowych socjalistów. Z jednej strony prześladowali oni homoseksualistów i zabijali w obozach koncentracyjnych a z drugiej sami byli przesiąknięci tą skłonnością. Brak akceptacji społeczeństwa dla homoseksualizmu, wykorzystywał Hitler do usuwania swoich przeciwników. Fundacja Hirschfeld-Eddy forsuje dziś na skalę globalną „prawa człowieka mniejszości seksualnych”. To, w jaki sposób ma do tego dojść, sformułowano w Zasadach z Yogyakarty, które pod auspicjami ONZ mają być stopniowo wcielane w życie na całym świecie. Hirschfeld próbował przezwyciężyć bolesną sprzeczność między własnym homoseksualizmem a ocenieniem tej skłonności jako deformacji i perwersji poprzez zniesienie tożsamości płciowej w ogóle. Tym samym stał się prekursorem ideologii genderowej.

      -Zygmun Freud i Carl Gustav Jung. Potężny impuls otrzymała seksualizacja społeczeństwa dzięki psychologii głębi. Główna myśl Freuda brzmiała: ludzka świadomość to tylko widzialny wierzchołek góry lodowej. Pod nią ukryte jest to, co nieświadome, i to one w istocie steruje człowiekiem. Ta nieświadomość krąży wokół wypartych pożądań seksualnych, co przejawia się w postaci „kompleksu Edypa”, „zazdrości o penis” i „strachu przed kastracją”, które to mechanizmy Freud – jak twierdził – odkrywał u swoich pacjentów. Pragnienia seksualne dzieci kierują się ku rodzicowi przeciwnej płci, podczas gdy rodzic tej samej płci jest traktowany jako rywal, wobec którego czuje się zazdrość i nienawiść.
      Freud, który porzucił Judaizm, uważał religie za infantylne myślenie życzeniowe i projekcje, które spełnia marzenia człowieka o bezpieczeństwie i ochronie. Praktyki religijne były dla niego neurotycznymi czynnościami przymusowymi człowieka, który nie chce stać się dojrzały.
      Freud fałszował swoje opisy naukowe, był uzależniony od kokainy, utrzymywał stosunki z siostrą swojej żony, palił 20 cygar dziennie, dostał raka podniebienia, które mu operowano 30 razy. Umarł z powodu przedawkowania heroiny zaaplikowanej mu przez lekarza, kiedy życie stało się dla niego nie do zniesienia. Był osobowością, którego niezwykle sugestywne teorie miały istotny wpływ na demontaż chrześcijańskiego fundamentu wartości i erotyzację kultury.
      Młodszy od niego Carl Gustav Jung początkowo uważany za następcę Freuda, założył własną szkołę psychologiczną, w której pojednał psychoanalizę z „duchowością”. U Junga boskość przejawia się zwłaszcza w tzw. archetypach (składniki nieświadomości zbiorowej). Za jego koncepcją, że wyparte „cienie” osobowości muszą zostać wintegrowane w osobę, kryje się pogląd, że Bóg jest jednocześnie dobry i zły. Oznacza to podważenie chrześcijańskiego jądra obrazu Boga, który opiera się na wierze, że jest On na wskroś dobry, że jest samą miłością. Jung miał skłonności do okultyzmu, jego gmach myśli określany jako pseudoreligijny gnostycyzm, to droga do przenikania ezoteryki do katolickiej duchowości.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.