Niezbyt wesoły felieton świąteczny

2
Już po Świętach, ale publikujemy tutaj felieton ten, który ukazał się w druku w wydaniu świątecznym:
W krzywym zwierciadle
Ponieważ wszystkie aspekty życia Polaków rozpatruje się obecnie pod kątem patriotyzmu i tak też się je ocenia, uczeni socjologowie doszli do wniosku, że Wigilia Bożego Narodzenia to święto, które głównie ma też wymiar patriotyczny. Rodacy, pytani o elementy polskiej tożsamości, które chcieliby zachować i przekazać następnym pokoleniom, najczęściej wymieniają właśnie obchodzenie świąt, ze szczególnym uwzględnieniem Wigilii jako niezwykłego ogniwa polskiej tradycji. Jedna z interpretacji pozostawiania pustego nakrycia na wigilijnym stole w kulturze szlachecko-inteligenckiej było oczekiwanie nie na przypadkowego zbłąkanego podróżnego ale na wędrowca ze Wschodu, który został uwolniony z zesłania bo ze świętami Bożego Narodzenia często wiązała się amnestia. Podczas Wigilii, na tle choinki ustrojonej w biało-czerwone ozdoby i łańcuchy śpiewało się patriotyczne, zakazane pieśni i planowało przyszłość w wolnej Polsce. A mało brakowało, by melodia kolędy “Bóg się rodzi, moc truchleje” stała się hymnem Polski. Namawiał Komendanta na tę zmianę jego adiutant, Wieniawa-Długoszowski. Bo Piłsudski nie gustował w “Mazurku Dąbrowskiego” i wyśmiewał zwrot “Jak zwyciężać mamy”. “Czyje mamy?” pytał, nie przewidując krótkowzrocznie roli “Pierwszej mamy”. Fraza “Póki my żyjemy” również wydawała mu się niedorzeczna… W PRL-u kultywowanie obyczajów religijnych było także formą obywatelskiego oporu, co mocno nadkruszyło sferę sacrum. Skupialiśmy się na obrzędach bez wnikania jaki jest głębszy sens tych rytuałów. Do dziś traktujemy obrzędy nie jako sferę duchową, religijną lecz naszą, rodzinną,polską, narodową. Nawet dzielenie się opłatkiem, ten najbardziej chrześcijański obrządek, przestaje mieć znaczenie religijne, a w powszechnym odczuciu staje się symbolem naszego zjednoczenia, połączenia grupy, związanej wspólnymi celami. Bo przecież nie podzielimy się opłatkiem z oponentem czy adwersarzem lub ideowym wrogiem. Bo nasz patriotyzm jest lepszy niż wasz i my jesteśmy lepszymi Polakami niż wy. Właśnie posłowie opozycji zignorowali duchową warstwę świąt i na spotkanie opłatkowe w Sejmie przyszedł tylko Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL-u. Reszta nie mogła zdzierżyć możliwości wycałowania i życzenia wszystkiego najlepszego posłowi Piotrowiczowi, nawet ten jeden raz w roku. Trochę im się nie dziwię: posła Piotrowicza kopnąć może bym nie kopnęła ale całować też nie mam ochoty. Posłowie PiS dzielili się zatem opłatkiem we własnym, ekskluzywnym gronie ludzi lepszego sortu. Znakomity przedwojenny adwokat Henryk Nowogródzki w swych pamiętnikach wspomina: przed sądem II RP toczył się proces o zabójstwo. W przeddzień Wigilii prokurator zbliżył się do ławy oskarżonych i złożył siedzącym na niej świąteczne życzenia. Ten prokurator pod ministrem Ziobra kariery by nie zrobił. Nie inaczej byłoby z księdzem, o którym wspominają omszali kronikarze: ten przyszedł po kolędzie, położył na stole opłatek, a z klatki wyfrunął kanarek i zaczął go dziobać. “I co ksiądz wtedy zrobił?” spytali słuchacze opowieści. “Jak to co? Pobłogosławiłem ptaszka.” Chociaż słyszałam, że współcześni czcigodni i napuszeni też potrafią pochylić się nad naszymi braćmi mniejszymi: pewien ksiądz stanął przed biskupem i głowę schylił, skruszony: – Wasza eminencjo, zgrzeszyłem! – Cóż uczyniłeś, synu? – Ochrzciłem kota! – Wielki to grzech, nieszczęśniku! Wszak wielki myśliciel Tomasz Terlikowski powiedział, że zwierzęta nie mają duszy, więc i praw żadnych nie mają. Ale dlaczego ochrzciłeś tego kota? – Bo jego właścicielka dała 100 tysięcy zł. na nowy dach świątyni. Biskup się zadumał, głową pokiwał, wreszcie zdecydował: – Idź synu, szykuj kota do bierzmowania. Skoro już o kocie mowa, to Jarosław Kaczyński zareagował na “czarny protest” propozycją przekazywania kwoty 4500 zł, aby ciąże trudne “….kiedy dziecko jest skazane na śmierć, kończyły się porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane…”. O kobietach prezes nie ma żadnej wiedzy, skąd więc mógł przewidzieć, jak strasznie je urazi i obrazi? Michał Daniszewski w “Dużym Formacie” komentował: “Dawno nic mnie tak nie zszokowało, jak ten transparent na ostatniej demonstracji przed domem prezesa PiS: “Kota se ochrzcij”. Ja rozumiem nawet najgorsze wyzwiska, drwiny ze wzrostu, stanu cywilnego, ubioru… Ale tak napastliwie zaatakować kotka?! To jest w drugiej dekadzie XXI wieku wyraz największego gniewu. To jest polityczny wyrok”. Jakoś tak się nam koty po polityce plączą, nie wiem dlaczego. Jakieś dziwne asocjacje lęgną się czasami w głowach, chociaż jak się człowiek uprze, to wszystko z wszystkim potrafi tematycznie połączyć i pasujące mu konkluzje wyprowadzić sprytnie. Pamiętamy wszyscy (a ja szczególnie, bo siedziałam na trybunach) jak na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie Władysław Kozakiewicz zdobył złoty medal w skoku o tyczce, a następnie wykonał w stronę niesprzyjającej mu publiczności zamaszysty gest, dobitnie wskazujący co myśli o gwizdach gospodarzy, który to gest poważna przecież Wikipedia tłumaczy jako “takiego wała jak Polska cała”. Pamiętam jak Marian Renke tłumaczył radzieckim towarzyszom, że mistrz doznał skurczu mięśni i tak mu jedną rękę na drugą zarzuciło. No i “Przegląd Sportowy” napisał, że “Wiele osób jest zdania, że tamten śmiały gest Kozakiewicza… zachęcił dwa tygodnie później do strajku stoczniowców gdańskich, którzy z Lechem Wałęsą na czele stworzyli “Solidarność”. Jest to może zbyt ryzykowna i zbyt daleko idąca hipoteza, choć nie można zaprzeczyć, że gest Kozakiewicza faktycznie pokazywali władzy strajkujący stoczniowcy chętnie i często. Za obrazoburcze i nieprawdziwe stwierdzenie jakoby Lech Wałęsa, a nie Lech Kaczyński stał na czele Solidarności gazetę należałoby właściwie zamknąć, co niewątpliwie nastąpi, kiedy już wszystkie media zrepolonizujemy. A w zakresie skojarzeń i sprawnego wyprowadzania wniosków ogromnie zaimponował mi satyryk Szymon Majewski, który zaprezentował oryginalną i twórczą interpretację głośnego zdarzenia z udziałem prezydenta i celebrytki Dody. Otóż Doda, odziana od dołu tylko w koronkowe rajstopy z dużymi prześwitami chciała po prostu uświadomić Andrzejowi Dudzie, że Polska jest podzielona i pokazała mu nie pośladki, tylko symbol rozdarcia narodu na dwie, nieprzystające do siebie części. Szacun, mistrzu! Bo u nas zawsze wielkie hasła i patos. “Bóg, Honor, Ojczyzna” krzyczą nienawistnicy, a w imię Polski dzieli się Polaków na lepszych i gorszych, a w imię Boga judzi i szkaluje oponentów. No i zawsze “Polska dla Polaków”. Bo narodowi być mamy, państwo ma być narodowe, wolne od kosmopolitycznej tandety i uchodźców. Władysław Frasyniuk pytał publicznie: “Czy Żyd z Dalekiego Wschodu z długim owłosieniem byłby przyjęty w Polsce czy wyrzucony jako nosiciel różnych potencjalnych chorób?”. Z całej świętej Rodziny chyba tylko osiołek miałby szansę wjechać do Polski ale nie na długo: już jeden tu był i go zastrzelili…. “Telewizja publiczna, narodowa musi być oglądana”zagroził prezes Kaczyński, a my zadrżeliśmy. No bo jak władza chce to osiągnąć? Chyba w każdym mieszkaniu żołnierza postawi i to mógłby być cel powołania Obrony Terytorialnej. Tyle że o jej skuteczności mówi się różnie. Podobno podczas manewrów jakiejś większej grupy Antoni Macierewicz wysłał zwiadowców na rozpoznanie przejścia przez rzekę. Patrol wrócił i zameldował: “Samoloty przelecą, łodzie przepłyną, piechota nie przejdzie”. “Dlaczego?” zdziwił się minister Obrony Narodowej. “Bo na drugim brzegu siedzi duży pies i warczy!” Dzięki Bogu politycy podczas świąt znikną na parę dni: nie będą nam mówić jak mamy żyć, decydować, co jest dla nas dobre a co złe, sączyć w nas nienawiść, manipulować nami i cieszyć się, że skaczemy sobie do gardeł. Nie zaglądajcie również na fora internetowe: może damy radę znaleźć jakąś tarczę, chroniącą nas przed lejącą się tam żółcią, frustracją i szaleństwem i przypomnimy sobie, że ludzie generalnie są w porządku. Życzę Państwu i sobie również: postarajmy się zachować dobrą energię, uśmiech i życzliwość dla drugiego człowieka, nawet jeśli nie jest z naszej grupy. Ciężko będzie ale kierujmy się troską o przyszłość i wspólnotę Polaków, bo źle się dzieje w państwie polskim… Nikt z nas nie jest ani lepszym ani gorszym Polakiem, a gdybyśmy zaczęli od bycia lepszymi ludźmi, to i bycie dobrymi Polakami lepiej by nam wyszło. Jak powiedział kiedyś Albert Camus: “Nadchodzi czas, gdy ludzie przestają ze sobą walczyć i gotowi są zaakceptować siebie takimi, jakimi są. To królestwo niebieskie.” Nie czekajmy jednak na nasze wejście do tego królestwa, dajmy sobie szansę na całkiem jeszcze ziemskie odczucie dobroci i nadziei. Nawet jeśli tylko tak świątecznie i tak warto. Danuta Owczarz-Kowal
Poleć:

O Autorze:

Danuta Owczarz Kowal

Danuta Owczarz-Kowal-absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (Filologia Orientalna, Wydział Prawa i Administracji). W Kanadzie od 1988 roku. Mieszka w Montrealu. Interesuje się polityką i literaturą, lubi zwierzęta i muzykę rosyjską.

2 Comments

  1. herbetkobogdan@gmail.com on

    Ciężko będzie ale kierujmy się troską o przyszłość i wspólnotę Polaków, bo źle się dzieje w państwie polskim… Nikt z nas nie jest ani lepszym ani gorszym Polakiem.
    Mam pytanie-to dlaczego pani atakuje rzad oraz tych ,ktorzy mysla tak samo lub podobnie? A zaraz potem sklada zyczenia zyczliwosci i usmiechu dla tych,ktorzy nie sa z tzw pani grupy.Kto tutaj dzieli a kto laczy?.Moze lepiej bylo by analizowac na przyszlosc to co sie pisze.Moze lepiej tzreba bylo by zajac sie wyskokami Petru oraz Kijowskiego.Ale o tym to juz chyba w nastepnym pani felietonie.

  2. patryca janowska on

    Dobrze do tego artykułu pasuje cytat jednego z niemieckich mędrców: “Celem obecnej demokracji nie jest ukształtowane zgromadzenie mądrych ludzi, ale raczej zebranie tłumu, który jest do niczego nieprzydatny, daje się łatwo poprowadzić w określonym kierunku, szczególnie jeżeli inteligencja poszczególnych jednostek jest ograniczona.”

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.