Szaleńcza miłość

0

Portugalia to stosunkowo mały kraj położony na Półwyspie Iberyjskim, terytorialnie pięć i pół raza i ludnościowo około cztery razy mniejszy od wschodniego sąsiada Hiszpanii. Początkowo było to tylko hrabstwo, potem księstwo, ale od roku 1139 do 1910, mimo wielu prób podporządkowania kraju najpierw Maurom, później królestwu Leon, królestwu Kastylii, Hiszpanii, Francji, Portugalia utrzymała swą niezależność (z wyjątkiem stosunkowo krótkich dwóch okresów). Obecnie funkcjonuje jako samodzielna republika konstytucyjna, członek Unii Europejskiej od roku 1986.

Wyzwolenie Północnej Portugalii przez Alfonsa I Zwycięzcę
Gdy jeszcze większość dzisiejszej Portugalii była okupowana przez Maurów, na północy po “wyciszeniu” córki króla Leonu Teresy, pretendentki do tronu tego okrojonego kraju, w r. 1139 królem ogłoszony został przez rycerstwo i lud Afonso Henriques czyli Alfons I Zdobywca.

Jego ojciec odziedziczył to terytorium w spadku rodzinnym. Ten pierwszy król Portugalii, jak i jego ojciec, był z pochodzenia Burgundczykiem, więc pierwsza dynastia kraju nazwana jest burgundzką. Faktycznie to boczna linia dynastii francuskiej Kapetyngów. Ponieważ królestwa i księstwa dzisiejszej Hiszpanii w owych czasach były zajęte niekończącą się wojną wyzwoleńczą z Maurami – co także było głównym zadaniem nowopowstałej Portugalii – stąd jej niezależność nie była zbytnio zagrożona przez Hiszpanów.

Zakony rycerskie i małżeństwa królewskie gwarantami niezawisłości
Wszelkie zapędy zaborcze sąsiadów hamowały także zakony rycerskie, niektóre z nich powstały tu w Portugalii, a dla innych przyjezdnych z północnej Europy był to poligon doświadczalny przed wyruszeniem do Palestyny w celu uwolnienia grobu Chrystusa z rąk pohańców w czasie tzw. Wypraw Krzyżowych. Przebywając w Portugalii były one poddane królowi i w razie potrzeby wybawiały go z kłopotów. To były potężne wojskowe organizacje i nikt z nimi nie chciał wchodzić na ścieżkę wojenną. One przede wszystkim były gwarancją niezależności tego nowego królestwa i one były główną siłą, która przepędziła muzułmanów z terytorium dzisiejszej Portugalii ponad dwa wieki wcześniej niż tego ostatecznie dokonano w Hiszpanii.

Innym gwarantem niezawisłości państwowej były małżeństwa między członkami rodzin królewskich i książęcych: rzadziej najeżdżano sąsiada gdy tam rezydował brat, syn, lub gdy siostra czy córka były małżonkami władcy lub jego syna. Częstym zwyczajem były podwójne małżeństwa, czyli że gdy król brał sobie żonę z rodziny królewskiej od sąsiada; wtedy, w odwrotnym kierunku, oddawał córkę czy siostrę za żoną członkowi rodziny żony. Żona była niekiedy zabezpieczeniem granic i “producentem” następcy tronu; władcy dla własnej przyjemności znajdowali sobie trochę niżej urodzone kochanki, z którymi mieli częściej i więcej dzieci niż z żonami, bo żony przez ciągłe małżeństwa w blisko spokrewnionych rodzinach były często bezpłodne lub rodziły chore, rachityczne dzieci. Historycy stwierdzili, że prawie wszyscy królowie portugalscy mieli kochanki i wszyscy, z wyjątkiem dwóch czy trzech, mieli dzieci “z nieprawego łoża”. Nikt się tymi dziećmi i prowadzeniem się władców specjalnie nie gorszył – to w mentalności ludu była nagroda dla miłościwie im panującego za bezpieczeństwo i pewien stopień dobrobytu, które im zapewniał. Gdy jednak umierał król, odważniejsi synowie kochanek stawali do boju z prawowitymi następcami tronu i niekiedy udawało się im wygrywać. W owym czasie zarówno w królestwach hiszpańskich jak i w Portugalii śmierć króla była często hasłem do rozpoczęcia wojny domowej o tron. Gdy do tego się doda obronę przed zaborczymi sąsiadami, konieczność spychania Maurów na południe, a potem do Afryki – wojna na Półwyspie Iberyjskim była w jakimś miejscu i czasie ciągle obecna. Wojna zatwardziała psychicznie ludzi, odbierała im poczucie sprawiedliwości i czyniła ich często okrutnymi i dzikimi. W takich czasach i okolicznościach dzieją się wydarzenia, o których zaraz opowiem.

Portugalia w czasach Alfonsa IV
Siódmym królem dynastii burgundzkiej w Portugalii w pierwszej połowie XIV wieku był Alfons IV. Był jednym z tych nielicznych co miał dzieci tylko z oficjalnego pobłogosławionego przez Kościół małżeństwa. Jego matka była Aragonką, z małego, ale bardzo wojowniczego królestwa, które w tym czasie prowadziło ciągłe wojny o dominację z największym królestwem na półwyspie, początkowo Leonem, potem połączonym z Kastylią. Maurowie zepchnięci do Granady i jej okolic już nie przedstawiali realnego niebezpieczeństwa dla rządców chrześcijańskich. Dopiero ślub Izabeli Kastylijskiej z Ferdynandem Aragońskim pod koniec XV wieku zmniejszył liczbę tych wojen domowych i był okazją do przepędzenia resztki Maurów za Morze Śródziemne.

This slideshow requires JavaScript.

Alfons IV miał za żonę Kastylijkę – tego wymagała racja stanu. Po wygranej wojnie domowej z nielegalnym synem ojca, król, by się jeszcze bardziej zabezpieczyć przed najazdem sąsiadów, wysłał na dwór kastylijski córkę Marię na żonę dla króla Alfonsa XI i sprowadził do Portugalii księżniczkę kastylijską Blankę jako żonę dla swego jedynego syna Piotra. By był wilk syty i owca cała wysłał na dwór aragoński drugą córkę Eleonorę jako żonę dla panującego tam władcy. W Kastylii toczyły się faktycznie dwie wojny: nieustająca wojna z Aragonem, a po śmierci króla Alfonsa XI wojna jego legalnego następcy Jana z synem kochanki Henrykiem Tastamarą. W przeciwieństwie do Portugalii gdzie rządzili prawowici królowie, w Kastylii ostatecznie zdobył tron Henryk zwany Bękartem, który własnoręcznie zasztyletował Jana, legalnego króla.

Pierwsze małżeństwo przyszłego króla Piotra
Razem z księżniczką Blanką, żoną następcy tronu, do Portugalii zjechało wielu arystokratów kastylijskich, którzy obawiali się prześladowań od tej strony w konflikcie, której nie popierali w swym kraju. Poczuli się tu jak u siebie w domu, bo ciągle uważali Portugalię za wasala Kastylii; nie docierało do nich, że to już od około stu lat niezależne królestwo. Lokalni dostojnicy poczuli się zagrożeni w swych przywilejach tym najazdem Hiszpanów i zaczęli buntować króla przeciwko nim. Alfons IV był dzielnym rycerzem, ale słabym, ulegającym wpływom człowiekiem. Gdy się dowiedział, że jego córka jest źle traktowana przez jej męża, króla Kastylii wspomnianego Alfonsa XI, zmienił nastawienie, przeszedł na stronę Aragonu. Żonę swego syna odesłał do Kastylii. Syn jakoś nie protestował. Nie urodziła mu syna, a nawet córki, była osobą bezużyteczną. W prawie kościelnym owych czasów tak jak i dzisiaj nie było rozwodów, była jednak furtka, zresztą jak i dziś, która pozwalała uwolnić się od niechcianego współmałżonka. Było to tak zwane “uznanie nieważności małżeństwa”. Spośród kilku powodów uznania, że małżeństwo nigdy nie było ważne, najczęstszym było stwierdzenie braku “skonsumowania” małżeństwa, czyli braku współżycia seksualnego małżonków. By uwolnić syna od tego niechcianego związku Alfons IV po prostu bezczelnie skłamał przed władzami kościelnymi o nieskonsumowaniu małżeństwa syna, mimo że Piotr i Blanka żyli ze sobą osiem lat i nie narzekali na brak “konsumpcji”.

Druga żona Piotra
Ponieważ na dworze aragońskim nie było księżniczki dla Piotra, tatuś wybrał córkę arystokraty kastylijskiego wrogiego swemu królowi, jawnego zwolennika Aragonu. Król Kastylii niewiele miał do powiedzenia w tej sprawie. Udało mu się jedynie nie dopuścić wybranki do przekroczenia granicy. Małżeństwo zawarte zostało “per procura”, i po jakimś czasie, gdy Iberia zagrożona została nowym najazdem z Afryki przez sułtana Maroka, trzeba było poniechać domowych niesnasek i zjednoczyć się, by odsunąć to zagrożenie. Pozwolono więc nowej żonie księcia Piotra, Konstancji Manuel na wyjazd do Portugalii. Razem z nią zjawiła się na dworze portugalskim nowa grupa butnych Kastylijczyków i ogromny “babiniec” królowej z piękną i bogatą Ines de Castro. Była ona córką ziemskiego magnata galicyjskiego, a jej pradziadek był nawet królem Léonu.

Piotr i Ines
Piotr zakochał się w tej dwórce swej żony. Romans następcy tronu z dwórką były na tronach europejskich raczej regułą niż wyjątkiem, ale gdy żona dała Piotrowi w okresie ich pięcioletniego pożycia jednego chorowitego syna Ferdynanda, a kochanka obdarowała go czwórką zdrowych i dorodnych dzieci (jedno nie doczekało jednak dorosłego wieku), a na dodatek była prawdziwą pięknością, trudno się dziwić, że ją miał częściej w swoim łożu niż żonę. Po śmierci żony Piotra, król i dworzanie portugalscy zaczęli się poważnie obawiać, czy któreś z dzieci miłości nie sięgnie po tron należny Ferdynandowi. Brat Ines panoszył się na dworze Piotra, stał się jego prawą ręką i było to dodatkowe zmartwienie dla wielmożów portugalskich. Na dodatek panowie kastylijscy powoli wypierali z urzędów Portugalczyków, mimo że oficjalna polityka króla była antykastylijska, proaragońska.

Po śmierci synowej Alfons IV postanowił wybić z głowy i serca syna miłość do Ines – byą przecież znowu wolnym człowiekiem, a były przecież królewskie księżniczki czekające na jego rękę. Zesłał Ines na wygnanie do zameczku przy granicy z Kastylią, co oczywiście nie przeszkadzało Piotrowi widywania się z kochanką; co więcej, ten fakt przynaglał go by się z nią związać małżeństwem. To na razie był potajemny ślub, by zbytnio nie denerwować ojca. Piotr jednak zadbał o to by mieć wiarogodnych świadków tej uroczystości, by w razie potrzeby potwierdzili ten fakt.

Ojciec był ciągle na tropie kochanków, kilkakrotnie zmieniał miejsce pobytu Ines, nawet więził ją w zakonach klauzurowych, by bardziej utrudnić spotkania syna z tą piękną kobietą, no ale kto by śmiał odmówić przyszłemu królowi widzenia się z nią nawet za drzwiami klauzury! Dworzanie portugalscy zaczęli namawiać króla by raz na zawsze rozwiązał problem i zabił znienawidzoną przez nich Ines.

Dokonano tego w jednym z klasztorów starej stolicy Portugalii Coimbry 1 stycznia 1355 r. Według jednego ze źródeł śmierć matki oglądał jej mały synek. Według tego źródła po pchnięciu sztyletem odcięto jej głowę. Znamy nazwiska trzech dworzan, którzy dokonali tego makabrycznego dzieła: byli nimi Pero Coelho, Alvaro Gonzales i Diogo Lopez Pacheco.

Na wieść o tej zbrodni Piotr dostał szału. Na czele własnej drużyny rycerskiej zdewastował kawał kraju położony między rzekami Douro i Minho; po jakimś czasie pogodził się z ojcem spodziewając się, że ten niedługo umrze i on wtedy do końca załatwi sprawę zemsty z racji śmieci swej tajemnej żony. Ojciec po zwycięstwie nad synem poszedł na ustępstwa i od tej pory Piotr został dopuszczony do współrządzenia krajem. Zgodnie z przewidywaniami król umarł niedługo po morderstwie Ines i wojnie z synem.

Syn został królem Piotrem I i jego głównym zajęciem w ciągu najbliższych kilku lat było odszukiwanie zabójców żony. Dwóch z nim odnaleziono na terenie Kastylii, trzeci zaginął, zapadł się jak kamień w wodę. Piotr wymienił się ze swym siostrzeńcem, też Piotrem I, królem Kastylii, zakładnikami. Przywieziono mu w kajdanach panów Coelho i Gonzalesa. Uznał, że dwóch mu wystarczy by akt zemsty dokonał się do końca. Nakazał ekshumować Ines, mimo że w grobie spoczywała ponad 6 lat, odziać w królewskie szaty, przyozdobić klejnotami, założyć na głowę koronę (jeśli to prawda, że głowę miała odciętą, musieli wcześniej złączyć ją jakoś z ciałem). Poddani, uczestniczący w tej ceremonii, podchodzili do trupa i w ramach hołdu poddańczego całowali ją w rękę – czy też w cokolwiek co z tej ręki pozostało. To jeszcze nie koniec tej makabry. Po koronacji wydano wielki bal i w obecności króla i ciała królowej siedzących na tronach, sprowadzono na salę dwóch więźniów i uśmiercono ich bestialsko wyrywając im na żywo serca, jednemu od przodu ciała, drugiemu od tyłu. Dalszy i ostatni akt tej historii to pochód pogrzebowy z królową z Coimbry do najważniejszego w owym czasie kościoła Portugalii znajdującego się w mieście Acaba – podarku wdzięczności dla pierwszego króla Portugalii od słynnego opata cystersów Bernarda z Clairvaux. Odległość między tymi miastami to około 100 kilometrów. Szli pieszo za ciałem królowej nie tylko król, wielmoże, ale i tłumy prostego ludu.

Grobowce zakochanej pary
W tymże kościele przyklasztornym ojców cystersów wybudowano na rozkaz króla dwa nagrobki: jego i żony – jedne z najwspanialszych gotyckich zabytków tego typu w całym świecie. Oba nagrobki są w pobliżu siebie, twarze króla i królowej wykute w marmurze są zwrócone ku sobie, by w czasie Sądu Ostatecznego natychmiast mogli się dostrzec; na monumentach widnieje napis po portugalsku “Aż do końca świata”. Może dotrwają i do końca świata, bo przetrwały przez ponad 650 lat (co prawda uszkodzone nieco przez żołdaków Napoleona), ciągle eleganckie i wspaniałe.

Dalsze rządy Piotra I
To szaleństwo wyciszyło Piotra, zaczął wreszcie rządzić krajem. Był dobrym władcą. Jego dziadek-poeta obsadził pustkowia portugalskie dębami z myślą by mieć budulec na okręty, które miały podbić nieznane światy, jego ojciec już zaczął ich budowę, on to kontynuował. W kilkadziesiąt lat później jego wnuk słynny książę Henryk Żeglarz stworzył flotę karawel, które nie musiały już trzymać się brzegów lądu żeglując poprzez oceany, a jeszcze kilkadziesiąt lat później mała Portugalia za czasów jego prapra wnuka króla Manuela I nie tylko podbiła połowę Ameryki Południowej, otwarła drogę do Azji, ale stała się największą potęgą morską na świecie. Współcześni chwalili Piotra I za mądrość i sprawiedliwe rządy. Zabiegał u papieża o uznanie swego małżeństwa z Ines i chociaż miał świadków, że takie małżeństwo zawarł, papież nie spełnił życzenia króla, a więc i jego dzieci od Ines nie zostały uznane za legalne dzieci królewskie. Odwzajemnił się papiestwu ograniczając jego wpływy w państwie, między innymi nie pozwolił na nominowanie przez papieża hierarchów i opatów – sam ich nomiował. Po wypaleniu emocji związanych z Ines znalazł sobie kochankę Teresę Izabelę Laurenzo, która mu dała syna Jana. Gdy ten dorósł, dumny ojciec mianował go mistrzem zakonu rycerskiego Avis.

Po śmierci Piotra w roku 1367 nowym i ostatnim królem z dynastii burgundzkiej został obciążony genetycznie najmniej kochany przez ojca jego jedyny legalny następca tronu Ferdynand. Nie rządził długo, nie stać go było na spłodzenie potomka, umarł w wieku 38 lat. Po jego śmierci nastąpiła nowa wojna domowa o tron. Było kilku pretendentów, a najbardziej lubianym przez naród i najbardziej przygotowanym do rządów krajem był wspomniany Jan. W 1385 r. stał się pierwszym królem nowej dynastii, czy raczej poddynastii, Avis.

Piotr miał oficjalnie dwa przydomki: Sprawiedliwy i Okrutny: Portugalczycy, a nawet większość historyków wolą dodawać do jego imienia przydomek Sprawiedliwy. Faktycznie był dość przyzwoitym człowiekiem, gdy mu się zapomni wydarzenia związane z zemstą po morderstwie Ines. W tym samym czasie Kastylią, która wtedy zajmowała tereny około trzech czwartych obecnej Hiszpanii, rządził król, też Piotr I, syn siostry Piotra Portugalskiego Marii. I on miał te same przydomki co jego stryjek: Sprawiedliwy i Okrutny. Przeglądając dość szczegółowo jego biografię nie spotkałem w niej cech, które usprawiedliwiałyby ten pierwszy przydomek, ale nikt nie ma wątpliwości, że był okrutnikiem, patologicznym mordercą, człowiekiem bez żadnych hamulców moralnych.

Ciekawostką historyczną jest fakt, że Piotr I Portugalski był pradziadkiem najsłynniejszej pary na tronie Hiszpanii Izabeli i Ferdynanda, bo prababkami ich były dwie kochanki Piotra.

Zabójstwo Ines i szaleństwo jej kochanka po tej zbrodni mocno odbiło się na mentalności Portugalczyków; to były bardzo dramatyczne historyczne fakty, a nie jakieś legendy jak np. o Wandzie co rzuciła się do Wisły, bo nie chciała za męża Niemca. Tworzono opowiastki, wiersze, śpiewano o nich smutne typowo portugalskie ballady zwane fado. A i literaci i kompozytorzy innych krajów chętnie sięgali do tego tematu. Nie wymieniając tych utworów powiem tylko, że na przestrzeni tylko ostatnich 30 lat powstały dwie opery oparte na tej tematyce, jedna w Niemczech, druga w Kanadzie

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie. Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.