Bożonarodzeniowy musical za 5 dolarów

0

Artur Wachnik, urodzony w polskiej rodzinie imigrantów w Kanadzie, ożeniony z Polką, jest wspaniałym artystą – aktorem, wokalistą, muzykiem. Ostatnio występował (i to jak!) na koncercie Andrzeja Rozbickiego “Polish Pride – Przeboje Niepodległej”, gdzie jego wykonanie “Niech żyje bal” wywarło na mnie szczególnie mocne wrażenie. Koncert odbywał się w ogromnej sali Christian Performing Arts Centre (CPA) na Queensway w Toronto, w ogromnej sali ze spektakularnymi światłami i efektami wizualnymi.

Sala CPA w czasie koncertu A. Rozbickiego

Od lat informujemy Państwa o pięknych dorocznych spektaklach wielkanocnych “Passion Play”, organizowanych w tym obiekcie, który mieści się w kościele Church on the Queensway i jest z nim ściśle związany. Corocznie spektakle i wydarzenia w CPA ogląda 25.000 widzów.

Teraz już za tydzień w CPA będzie można obejrzeć najnowszy show – ogromny, spektakularny Nativity Musical, wielkie widowisko muzyczne o narodzeniu Chrystusa.

O tym spektaklu rozmawiam z Arturem Wachnikiem, jego twórcą i reżyserem.

Małgorzata P. Bonikowska: Jak długo stoisz na czele ośrodka CPA?

Artur Wachnik: Nieco ponad 6 lat.

M.P.B.: To ogromny ośrodek i ta praca wymaga bardzo dużo odpowiedzialności i doświadczenia. Jak to się stało, że zostałeś jego dyrektorem?

A.W.: Kiedy kończyłem szkołę aktorską, byłem w takim punkcie, że bardzo chciałem połączyć moją pracę artystyczną z moją wiarą w Boga. Miałem ogromne szczęście bo kilka miesięcy po skończeniu studiów znalazłem niewielki profesjonalny teatr w Toronto, którego misją było opowiadanie historii z całego świata związanych z Biblią. To była wspaniała instytucja ale niestety z powodu problemów w zarządzaniu zbankrutowała. Wtedy właśnie zakochałam się w idei łączenia sztuki, teatru z wiarą i Biblią. Miałam duże szczęście bo w pewnym momencie CPA przeprowadzało przesłuchania do jednej ze swoich produkcji. Wziąłem w nich udział aby zagrać rolę w przedstawieniu świątecznym i dostałam tę rolę. A dwa lata później, kiedy dyrektor artystyczny nagle odszedł, zaproponowano mi objęcie tego stanowiska. Kiedy dostałam tę propozycję uważałem, że jest ona zupełnie szalona i odmówiłem. Wydawało mi się, że nie mam dosyć doświadczenia, że jestem po prostu aktorem i nie miałem ambicji przechodzenia na tego typu stanowisko byłem bardzo szczęśliwy jako aktor i muzyk. Dzisiaj patrząc z perspektywy czasu bardzo się cieszę że wtedy zdecydowałam się jednak przyjąć tę ofertę.

M.P.B.: To ogromna instytucja. Jak duża jest sala, w której odbywają się spektakle, i ile osób zatrudniacie?

A.W.: Sala ma 3199 miejsc, a pracuje z nami bardzo wiele osób. Mam administratorkę, która jest moją prawą ręką i bez której nie wyobrażam sobie funkcjonowania ośrodka. Poza tym mamy szereg departamentów, w których pracuje wiele osób. Są to departamenty specjalizujące się w oświetleniu, nagłośnieniu, sprawach technicznych niezbędnych do obsługi spektakli, które organizujemy w naszym centrum, zajmujące się kostiumami i rekwizytami. To ogromna grupa ludzi, a ponadto w każdym z oddziałów działają wolontariusze, którzy bardzo nam pomagają.

M.P.B.: Co roku przed Wielkanocą wystawiacie sztukę “Passion Play” opowiadającą o ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Chrystusa. Od jak dawna jest ona wystawiana?

A.W.: Jest grana od 27 lat, ale zmieniała się 3 czy 4 razy ponieważ doszliśmy do wniosku, że trzeba co 5-6 lat zmienić tę sztukę aby pokazywała inny punkt widzenia, była wzbogacana muzycznie itp. Ta ostatnia wersja napisana została przeze mnie i moich przyjaciół około 3 lata temu.

M.P.B.: Jak pracujesz nad taką sztuką, to jaka jest w niej twoja rola?

A.W.: Bardzo ważne jest to że jest to wysiłek wspólny. Jest nas kilku, między innymi mój szwagier Maurycy Migula, niezwykle utalentowany muzyk. Moja siostra wyszła za mąż za idealnego człowieka, który jest Polakiem i ma bogate doświadczenie profesjonalne z Wrocławia. Inspirujemy się nawzajem i mamy także okazję aby czerpać inspirację od innych osób. Samemu nie da się zrobić wszystkiego bo nikt nie jest idealny. Siłą naszej grupy jest współdziałanie.

M.P.B.: A teraz wystawiacie wasz zupełnie nowy musical opowiadający o narodzinach Chrystusa. Jak powstał ten pomysł?

A.W.: W zeszłym roku pomyślałem, że powinniśmy wystawić nowy musical świąteczny i zaczęłam szukać tego rodzaju musicalu na całym świecie. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że nic takiego nie ma. Andrew Lloyd Webber napisał kilka religijnych musicali, ale żaden nie opowiada historii narodzenia Jezusa. Pomyślałem żeby napisać własny oparty na popularnych i znanych wszystkim kolędach, hymnach i ustawić je chronologicznie, ale także spowodować aby każda scena miała swój własny muzyczny gatunek. A zatem będą sceny i kolędy w stylu hip-hop, gospel, muzyki tradycyjnej, country. Chcieliśmy wszyscy aby opowiedzieć tę historię w sposób uroczysty ale także z humorem. Często nawet w trakcie prób zatrzymywaliśmy się aby się śmiać. Chcieliśmy aby nasz musical przyciągnął wielokulturową publiczność i by spektakl miał charakter otwarty i radosny.

This slideshow requires JavaScript.

M.P.B.: No właśnie, w informacji prasowej czytamy że spektakl ma szybkie tempo oraz elementy komediowe.

A.W.: Tak, bo jestem przede wszystkim aktorem i pisarzem komediowym. Traktuję swoją pracę z humorem, podobnie jak stosunki z ludźmi i moje życie prywatne. Bardzo dużo się śmieję. Uważam, że humor jest niezwykle ważnym elementem życia i kluczem do zrozumienia między ludźmi. W musicalu stworzyliśmy postacie, które również mają w sobie elementy humorystyczne. Nie oznacza to oczywiście, że traktujemy niezwykle ważne wydarzenia wokół narodzin Chrystusa z brakiem szacunku. To dla nas ludzi wierzących niezwykle ważne.

M.P.B.: Jak zwykle waszych przedstawieniach spodziewać się możemy bardzo dużej liczby wykonawców. Ilu ich będzie?

A.W.: W naszej wielkanocnej sztuce jest ich jeszcze więcej ale tym razem będzie około 60-70 osób na scenie plus orkiestra no i ponad 200 osób wolontariuszy za kulisami.

M.P.B.: Jak czytam w materiałach o spektaklu, jak zawsze na waszych przedstawieniach będzie atrakcyjne oświetlenie i pięknie udekorowana scena to jest taki prawdziwy muzyczny i wizualny show. A jak długo trwa przedstawienie?

A.W.: 90 minut z przerwą. Ważne jest, że jest to przedstawienie dla wszystkich, niezależnie od wieku. Czy ktoś ma 4 lata czy 104 lata na pewno będzie to dla niego piękny wieczór.

M.P.B.: Chcę zapytać jak to możliwe, że bilety na wasz spektakl kosztują tylko 5 dolarów?

A.W.: Taka jest filozofia pastora w naszym kościele, w którym mieści się ośrodek. Jest zdania, że wszyscy niezależnie od swojej sytuacji finansowej powinni móc uczestniczyć w takich wydarzeniach. Na przeciwko, po drugiej stronie ulicy od naszego ośrodka i kościoła mieści się punkt, w którym żywimy setki osób z lokalnej społeczności bezdomnych czy potrzebujących. A więc idea przewodnia jest taka, że wszyscy członkowie naszej społeczności powinni mieć takie same szanse. Dlatego bilety kosztują tylko 5 dolarów. Jeżeli ktoś chce dać ofiarę w czasie przerwy aby pomóc pokryć koszt spektakli będzie to mile widziane ale nikt nie jest do tego zmuszony.

M.P.B.: Jesteście bardzo otwarci na różnorodność.

A.W.: Nasz kościół i ośrodek są otwarte dla wszystkich, mimo że jest to kościół protestancki a więc chrześcijański. Przychodzą na nasze spektakle nie tylko różni inni chrześcijanie, z innych odmian chrześcijaństwa, ale także wyznawcy innych religii. Na przykład w zeszłym roku było 120 muzułmanów, przychodzą także Żydzi, wyznawcy hinduizmu i razem przeżywamy duchowo te piękne święta, które są tak ważne dla naszej religii.

Dlatego wszyscy są mile widziane i wszystkich serdecznie zapraszam na spektakle w najbliższy weekend.

M.P.B.: Dziękuję i wybieramy się oczywiście na wasz “Nativity Musical”.

Małgorzata P. Bonikowska

Website: www.cpacentre.org

O spektaklu

Na dłuższy wywiad z Arturem Wachnikiem zapraszam od 15 grudnia w grudniowym 60. odcinku POLcastu www.mypolcast.com

 

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.