Europejskie Centrum Solidarności ukarane mniejszą dotacją z państwowej kasy

0

Trzyosobowa delegacja Rady Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku chce podjąć rozmowy z wicepremierem, ministrem kultury i dziedzictwa narodowego Piotrem Glińskim na temat ewentualnej zmiany decyzji MKDiN o zmniejszeniu o ponad 3 mln zł rocznej dotacji dla ECS.

Przewodniczący Rady ECS, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, poinformował w środę na konferencji prasowej w siedzibie placówki, że do rozmów z wicepremierem Glińskim wydelegowano dwóch dawnych działaczy antykomunistycznych: Bogdana Borusewicza i Władysława Frasyniuka oraz wiceprzewodniczącego KK NSZZ “Solidarność” Bogdana Bisia.

W skład Rady ECS, która obradowała w środę, wchodzą przedstawiciele miasta Gdańska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Samorządu Województwa Pomorskiego, NSZZ “Solidarność”, Fundacji Centrum Solidarności, Lecha Wałęsy oraz przewodniczący Kolegium Historyczno- Programowego ECS. Kompetencją tego gremium jest m.in. zatwierdzanie planu strategicznego działania ECS oraz odbieranie sprawozdania dotyczącego działalności muzealnej, edukacyjnej, naukowej i kulturalnej ECS wraz planem finansowym.

Adamowicz wyjaśnił, że środowe obrady Rady ECS zostały przerwane do grudnia na czas spotkania, które trzyosobowa delegacja chciałaby odbyć z szefem ministerstwa kultury.

Przewodniczący Kolegium Historyczno-Programowego ECS Bogdan Borusewicz ocenił, że obniżenie ministerialnej dotacji na 2019 r. o ponad 3 mln zł jest dla ECS “rzeczą fatalną”. “To może spowodować, że ten budynek, ta wystawa i to wszystko co się dzieje w ECS, a dzieje się wiele, staje pod znakiem zapytania. Te ponad 3 mln zł są znaczącą częścią budżetu” – dodał.

Borusewicz liczy na powodzenie rozmów delegacji Rady ECS z Glińskim. “Bo nie wydaje mi się, że panu wicepremierowi chodzi o zamknięcie Europejskiego Centrum Solidarności” – mówił. Jego zdaniem, ogłoszona w październiku przez MKDiN decyzja o zmniejszeniu w przyszłym roku z ponad 7,1 do 4 mln zł dotacji dla ECS została podjęta pochopnie. “Są dokumenty, które jeszcze w czerwcu wskazują, że ta dotacja będzie na poprzednim poziomie. W związku z tym są wszystkie przesłanki, żeby ta dotacja była na tym samym poziomie” – uważa Borusewicz.

Frasyniuk (przedstawiciel prezydenta Gdańska w Radzie ECS) powiedział, że ma “głębokie przekonanie”, że minister kultury “nie rozumie, że w 100- leciu niepodległości są dwie ważne daty, dwie niepodległości”. “Pierwsza niepodległość kojarzona z Józefem Piłsudskim i druga niepodległość kojarzona z Lechem Wałęsą i Solidarnością” – wyjaśnił.

“ECS jest miejscem, które pokazuje fenomen, sukces współczesnych ojców niepodległości. To jest miejsce, które nie dzieli. strona 12 To jest miejsce, w którym jest Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, Lech Wałęsa, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk czy Bogdan Lis. To jest miejsce, które pokazuje, że był taki czas, kiedy Polacy potrafili być razem. I ja z tego miejsca nie apeluję do ministra Glińskiego, który nie rozumie tego fenomenu historii i tego fenomenu swojego pokolenia, ale apeluję do Jarosława Kaczyńskiego. To jest miejsce, które pokazuje siłę, jedność, determinację polskiego społeczeństwa. Obcinanie tej dotacji w 30. rocznicę obalenia komunizmu jest działaniem m szkodę państwa polskiego i polskiej historii i fenomenu, który nazywa się Solidarność. Więc apeluję do Jarosława Kaczyńskiego” – mówił Frasyniuk.

Jacek Taylor (przedstawiciel prezydenta Gdańska w Radzie ECS) mówiąc o chęci spotkania delegacji z Glińskim podkreślił, że Rada ECS “chce działać w duchu solidarności, koncyliacyjnym”.

“Chcemy uniknąć skargi sądowej – nie chcemy skarżyć ministra o pieniądze. Umowa mówi wyraźnie, że wolno ministrowi i innym donatorom ECS – prezydentowi Gdańska i marszałkowi województwa – jedynie podwyższać stałą dotację, a nie wolno jej obniżać. Skoro minister obniża ją prawie o połowę, to skarga sądowa byłaby nieunikniona. Pragniemy tego uniknąć i jako rada chcemy rozmawiać z ministrem” – zadeklarował Taylor. Zdaniem Kornela Morawieckiego (przedstawiciela MKDiN w Radzie ECS), “sprawa ECS to jest sprawa Solidarności”. “To polskie, europejskie centrum nie może być elementem niezgody między nami, Polakami (…) Mój apel, który złożyłem na posiedzeniu rady jest prośbą, żeby to centrum stało się polską solidarnością odrodzoną po wielu latach” – mówił.

Po konferencji prasowej Morawiecki powiedział dziennikarzom, że “ma krytyczne zdanie wokół działań ECS przez ostanie 10 lat”. “Uważam, że to centrum promuje pewien sposób widzenia Okrągłego Stołu i polskiej Solidarności w dużym stopniu w sposób fałszywy. Ten konflikt, który teraz widzimy, on się zasadniczo z tego bierze. Większość rady ECS pod przewodnictwem prezydenta Adamowicza reprezentuje tylko część polskiej Solidarności” – ocenił.

Pod koniec października rzeczniczka prasowa MKiDN Anna Bocian informowała PAP, że ECS w ostatnich latach otrzymywało dotację podmiotową na poziomie ponad 7 mln zł, a jej poziom wykraczał znacznie ponad uregulowany w umowie z dnia 8 listopada 2007 r. o utworzeniu i prowadzeniu jako wspólnej instytucji kultury pod nazwą ECS oraz aneksu ze stycznia 2013 r., minimalny poziom dotacji ze strony MKiDN – 4 mln zł. “Wszystkie dotychczas przekazywane środki ponad tę kwotę wynikały wyłącznie z dobrowolnych decyzji Ministra KiDN, który uwzględniał prośby instytucji” – oświadczyła rzeczniczka.

Podkreśliła, że “przyjęty obecnie poziom dotacji jest zgodny z obowiązującymi zapisami umowy, a także przepisami prawa”. “Zaoszczędzone 3 mln zł zostaną przekazane na projekty kulturalne w Gdańsku” – dodała.

Bocian przypomniała, że według zapisów umowy z 8 listopada 2007 r. oraz aneksu ze stycznia 2013 r. minimalny poziom dotacji ze strony organizatorów ustalono na następujące kwoty: minister kultury i dziedzictwa narodowego – 4 mln zł, Województwo Pomorskie – 800 000 zł (pierwotnie minimalny poziom dotacji wynosił 1 mln zł, został obniżony aneksem do umowy z 2013 roku) oraz Miasto Gdańsk – 2,5 mln zł (pierwotnie minimalny poziom dotacji wynosił 4,5 mln zł, został obniżony aneksem do umowy z 2013 roku).

“Jak wynika z powyższego zestawienia, mimo wiodącej roli Prezydenta Miasta Gdańska, jako głównego organizatora instytucji, to właśnie Minister KiDN przekazywał do tej pory na rzecz ECS dotację podmiotową na najwyższym poziomie. Powrót do kwoty 4 mln zł stanowi więc również w sposób naturalny wyraz adekwatnego poziomu zaangażowania finansowego w stosunku do odpowiedzialności. Prezydent Miasta Gdańska powinien zaangażować bardziej adekwatne środki finansowe, stosowne do jego umocowania i roli, jako organizatora” – głosi stanowisko rzecznika prasowego MKiDN.

Rzeczniczka przypomniała, że to prezydent Gdańska ma kluczową rolę przy podejmowaniu decyzji o obsadzie dyrektora ECS, Rady oraz Kolegium Historyczno- Programowego.

Bocian wyjaśniła, że decyzja MKiDN o zmniejszeniu dotacji wynika też z innych przesłanek, w tym “obserwowanych od dłuższego czasu podejmowanych przez ECS działań, które można interpretować jako niezgodne ze statutem tej instytucji, mających charakter polityczny”. Jako jeden z przykładów wymieniła spotkanie w ECS 22 lutego 2018 r. z udziałem b. prezydenta Lecha Wałęsy (Wałęsa ma w ECS swoje biuro – PAP), który “oświadczył w towarzystwie (szefa PO – PAP) Grzegorza Schetyny, że w najbliższych wyborach samorządowych nie udzieli poparcia Pawłowi Adamowiczowi”.

“Sam Grzegorz Schetyna oświadczył, że Gdańsk jest ważnym miejscem dla Platformy Obywatelskiej: »To nasz matecznik. Zrobimy wszystko, żeby wygrał tu kandydat szerokiej koalicji antypisowskiej, który zagwarantuje miastu rozwój. Jutro wieczorem odbędzie się zarząd PO i wówczas poszukamy kandydata, który będzie łączył«. Całe spotkanie miało charakter ściśle partyjny, ponieważ padały tam sformułowania dotyczące funkcjonowania określonej partii politycznej oraz obietnice wyborcze” – czytamy w oświadczeniu Anny Bocian.

Zdaniem rzeczniczki podobnych spotkań w ECS o charakterze politycznym było więcej. Bocian dodała, że podczas tegorocznych obchodów 38. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych “doszło do incydentu, podczas którego grupa osób wykrzykiwała i wywiesiła transparenty z hasłami politycznymi, zakłócając tę niezwykle ważną dla wszystkich Polaków rocznicę”.

“Do zakłócenia porządku publicznego doszło na tarasie ECS, podczas składania kwiatów pod Bramą nr 2, w obecności najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej. Wydarzenie to należy oceniać negatywnie, w szczególności zakładając, że osoby, które dopuściły się tych działań mogły nie ograniczać się do wznoszenia haseł. W wyniku korespondencji prowadzonej z dyrektorem ECS, negatywnie oceniono przygotowania ECS do tych uroczystości.

W ocenie rzeczniczki, “przedstawione fakty niezbicie dowodzą, że ECS, umożliwiając różnym podmiotom działalność polityczną, partyjną oraz ideologiczną na swoim terenie, narusza zapisy własnego statutu oraz regulaminu zwiedzania, w myśl którego zakazane jest prowadzenie w ECS agitacji politycznej”. Robert Pietrzak

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.