O odwadze

0

Lepsze życie. Felieton z psychologią w tle

Jestem psychologiem z wykształcenia, jednak od zawsze interesowało mnie nie tyle wyjaśnianie ludzkich zachowań, ile korzystanie z wiedzy psychologicznej na co dzień i wykorzystywanie jej tak, by życie było lepsze, milsze i bardziej wartościowe. Nie lubię zajmować się przeszłością, chyba że po to, by wyciągać z niej wnioski i zmieniać jej znaczenie na lepsze. Koncentruję się na tym, co jest w życiu ludzi teraz i wykorzystuję wiedzę i doświadczenie do tego, aby ta teraźniejszość była możliwie najlepsza i pięknie rokowała na przyszłość. I tym chcę się tu dzielić.

“Do odważnych świat należy” – mówi znane powiedzenie. Myślę, że świat należy do wszystkich, którzy się na nim znaleźli i że każdy jest tu po coś ważnego, nawet jeśli sam tego nie zauważa. Nie mam natomiast watpliwości co do tego, iż ludzie odważni są jakby bliżej swojego serca, bliżej swoich pragnień i wartości, a zatem jakby bliżej siebie. Odważne zachowania częściej niż przemyślanymi decyzjami podyktowane są pragnieniami lub szybkimi emocjonalnymi reakcjami na wydarzenia, czyli tym co umownie nazywamy “sercem”. Nasz rozum charakteryzuje się raczej rozwagą… a nawet pewnym tchórzostwem. Rozum, a nawet jego biologiczna podstawa, czyli mózg – mistrzowie w wyszukiwaniu wszelkiego rodzaju zagrożeń – niczym nadopiekuńcze matki trzymaliby nas najchętniej “pod kloszem.” I często trzymają! Bardzo rozsądni, bardzo rozważni ludzie rzadko podejmują się czynów, które inni nazywają “odważnymi”. Zwykle ich życie jest raczej przewidywalne, dość typowe dla danej grupy społecznej, mało dynamiczne… ktoś z większym sercem powiedziałby nawet -“raczej nudne.” Często nie wiedzą nawet, co jest w ich sercu, bo rozum oddzielił ich od niego przegrodą z nakazów, zakazów i lęków. Są i tacy, co z jakichś powodów słyszą głos serca ale i tak nie odważają się na przeżycie własnego życia; żyją życiem innych, które albo sprytnie im przemycono do ich świadomości, albo sami grzecznie przejęli je jako swoje. Żeby być odważnym trzeba dobrze słyszeć głos serca, głos emocji, głos pragnienia. Odwaga to najogólniej mówiąc podążanie za tym głosem, pomimo lęku, pomimo świadomości zagrożeń i jakiegoś ryzyka. Odwaga nie polega na tym, że ktoś nie boi się tego, co przed nim, że nie drży wewnętrznie (a czasem i na zewnątrz) na myśl o możliwych wariantach zdarzeń, ale na tym, że robi coś pomimo lęku. Przekazuje rozum na usługi serca: Tworzy alternatywne plany, likwiduje niebezpieczeństwa, przygotowuje się do działania i działa na najwyższym poziomie swoich możliwości, a nade wszystko wciąż rozprawia się z ciemnymi myślami podsyłanymi przez starający się go powstrzymać mózg. Strach jest częścią naszego naturalnego wyposażenia i jest nieodzowny do życia, a nawet przeżycia, często informuje nas o realnym zagrożeniu, w ramach naszej uświadamianej wiedzy na jakiś temat wtedy trzeba go bezwzględnie słuchać. Jednakże większa część naszych egzystencjalnych lęków nie przekłada się na prawdę życia, nie stanowi autentycznych zagrożeń dla naszego istnienia. Są to jakby wtórne, często irracjonalne albo niewspółmierne do możliwych zdarzeń. Do pewnego stopnia każdy z nas odczuwa także lęki, są one częścią zdolności odczuwania emocji. Ci, co nie odczuwają go w ogóle, zwykle nie odczuwają też współczucia czy empatii, to często balansujący na krawędzi życia desperaci albo osoby psychopatyczne. Dlatego każda osoba odważnie sięgająca po ważne dla niej doświadczenia życiowe ma do czynienia z pokonywaniem różnych leków, czy robieniem czegoś pomimo świadomości ryzyka utraty innej wartości. Rozum nie tylko dostarcza nam świadomości zagrożeń, on także może nam pomóc je zminimalizować czy w ogóle zlikwidować. Bardzo często lęki są efektem naszej ignorancji w jakiejś dziedzinie wiedzy czy naszego niezbyt dobrego przygotowania do określonych działań. Takie lęki można pokonać intelektem i pracą. Bardzo często jednak to, co nazywa się lękiem, sprowadza się tak naprawdę do chęci uniknięcia bólu… ego. Czego bowiem boją się ludzie w sytuacjach podejmowania decyzji, które nie niosą ze sobą realnego zagrożenia? Kiedy na przykład trzeba coś publicznie powiedzieć, przyznać się do czegoś niechlubnego? Podjąć się jakiegoś działania, które nie niesie ze sobą nawet żadnego ryzyka, prócz tego, że nam się nie uda? Poprosić o pomoc? Zadzwonić z propozycją współpracy? To żadne ryzyko, a tym bardziej zagrożenie.

Podobnie jest z niektórymi lękami finansowymi, kiedy wszystko, co może się zdarzyć, to obniżenie poziomu życia, który wciąż będzie pozostawał taki, że połowa ludzkości może o nim tylko marzyć. To znowu obawy ego. Często zatem odwaga to zdolność działania z pozycji wyższego ja, z pozycji ducha, to umiejętność radzenia sobie ze swoim ego. To zaś jest ściśle związane z poczuciu własnej wartości i samooceną, czyli mądrą miłością dla siebie. Zresztą… jak tak się dobrze przyjrzeć to cała istota odwagi sprowadza się do poczucia własnej wartości.

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.