Dziwne przypadki

0
Bywa, że zakręciwszy w niewłaściwym miejscu można trafić… do aresztu. Jak to jest, kiedy mająca się całkiem nieźle osoba uznana zostaje przez fiskusa za zmarłą.

•••

Amerykańska nauczycielka nauczyła się w nieprzyjemny i kosztowny sposób jak to jest kiedy skręci się w niewłaściwym miejscu. Shelly Hamlin została oskarżona o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym kiedy zupełnie przypadkowo wjechała na most, gdzie jest przejście graniczne między Kanadą a Stanami i dojechała do miejsca gdzie prowadzona jest kanadyjska kontrola celna. Stamtąd 47-letnia mieszkanka Pellston w stanie Michigan została przewieziona do gmachu policji Sault Ste. Marie Police Service, gdzie miano przeprowadzić u niej badanie oddechu, któremu jednak nie zgodziła się poddć. W poniedziałek, po spędzeniu dwóch nocy w areszcie, stanęła przed sądem, gdzie przyznała się do zarzucanego jej wykroczenia.  Zasądzono jej grzywnę 2000 dol.  i zakaz wjazdu do Kanady przez rok. Jak poinformowała policja, Ontario i stan Michigan mają podpisaną umowę w tej dziedzinie. Matka czworga dzieci płacząc powiedziała sądowi, że ma trudności finansowe i próbuje stanąć na nogi. Przyznała, że jej to nie tłumaczy, bo złamała prawo.

•••

50-letnia Susan Campbell ze Stratford od 2004 roku walczy z rakiem. Nie jest w stanie pracować zawodowo, a zatem korzysta z pomocy socjalnej aby móc przeżyć. Samotnie wychowuje 12-letnie dziecko. W grudniu nie otrzymała jednego z należnych jej świadczeń i nie wiedziała dlaczego. Jak się wkrótce okazało, stało się tak dlatego, że Campbell została uznana za… zmarłą. Kiedy zadzwoniła do Revenue Canada i wcisnęła numer swojego SIN linia została rozłączona, ponieważ taki numer już nie istnieje, jak się dowiedziała. Zaczęła się obawiać co by było, gdyby przestała też działać jej karta medyczna OHIP. Do 18 stycznia sprawa miała zostać wyjaśniona. Otrzymała nawet przeprosiny z Revenue Canada. A potem zaczęły się listy, z datami po 18 stycznia, w których informowano ją, że z jej majątku po jej śmierci wypłacone mają zostać pieniądze, które “zmarła” pobrała już po śmierci od rządu. Znowu przeproszono Campbell za błąd, ale niestety, szybciej nie można załatwić sprawy i wypłacić zaległych świadczeń. Mowa jest teraz o marcu. Campbell musi płacić swoje rachunki. Machina biurokratyczna jest jednak nie do pokonania, mówi.  
Poleć:

O Autorze:

Socjolog, dziennikarz-amator. Zainteresowania: muzyka, literatura, film, podróże.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.