Egzekucja jesionów wstrzymana

0
Ponad tysiąc jesionów przeznaczonych do wycięcia zostanie uratowanych dzięki interwencji mieszkańców Westmount, którzy ostrzegli władze London, że wycięcie drzew na posesjach spowoduje spadek wartości domów. Mieszkańcy domagają się ponownego zbadania zdrowych jesionów i wstrzyknięciu w nie odpowiednich pestycydów. Londończycy zastanawiają się również, dlaczego miasto Oakville poddało tym zabiegom 40 proc. wszystkich posiadanych drzew, zaś London jedynie 4 procent, mimo że wycinanie drzew kosztuje miasto setki tysięcy dolarów i powoduje spadek wartości domów obliczany na 20 milionów dolarów. Miasto wycina zdrowe jesiony, chociaż drzewa te można uratować wstrzykując w nie środek insektobójczy o nazwie Tree Azin. Preparat ten zabija szmaragdowego kornika niszczącego jesiony i tym sposobem drzewa łatwo ocalić. Około 20 zdrowych drzew wycięto w dzielnicy Westmount przy Tobin Court i mieszkańcy tej dzielnicy ostrzegli miasto, że domagać się będa nowej wyceny swoich posesji, ponieważ straciły one na wrtości z powodu utraty drzew. Oblicza się, że wartość domu spada o 20 proc. z powodu braku drzew, co w skali miasta daje kwotę około 20 milionów dolarów. Spadek wartości domu wiąże się zaś z wysokością płaconych podatków, stąd miasto poniesie spore straty z powodu obranej strategii walki ze szmaragdowym kornikiem niszczącym jesiony. Jedynie przy samym Tobin Court domy straciły na wartości około 5,5 tysiąca dolarów powiedział mieszkaniec tej dzielnicy Guy Tolburn. Tolburn twierdzi, że miasto może oszczędzić do 250 tysięcy dolarów wstrzykując pestycydy zamiast wycinać drzewa. Tego rodzaju zabieg w Oakville pozwolił uratować większość tamtejszych drzew, zaś w London zaledwie 384 drzewa poddano temu zabiegowi.
Ivan Listar zajmujący się drzewami w London twierdzi, że co 10. drzewo w mieście to jesion. Obecnie miasto jest zalesiane dosyć intensywnie, i w tym roku także planuje się posadzenie około 3 tysięcy drzew. Jeśli chodzi o jesiony, London pierwszy zaczął stosować pestycydy i Listar zaprzecza, że wycinane są zdrowe drzewa. Twierdzi on również, że w zamian za każde wycięte drzewo sadzone jest nowe i powinno to zadowolić mieszkańców. Dla mieszkancow nie jest to jednak zadowalające rozwiązanie, bo, po pierwsze, potrzeba wielu lat, żeby drzewo urosło, a po drugie, jeśli bez trudu można jesiony ocalić, po co je wycinać? Nowo posadzone drzewko nie zastąpi drzewa o średnicy pnia 1,5 metra, a takie właśnie drzewa traci Westmount. Pewnym optymizmem napawa jedynie to, że wstrzymano egzekucję około 1000 drzew i zostaną im wstrzyknięte pestycydy.
Poleć:

O Autorze:

Jerzy Szlachetka

Jerzy Szlachetka - Urodzony w Opolu Lubelskim, ukończył studia na KUL-u i mieszkał w Lublinie. Do Kanady przyjechał w 1984r. i wiele lat spędził w ontaryjskim London, obecnie mieszka w północnym Ontario. Związany z polskojęzyczną prasą od 1995r..

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.