Ściany życia

0
A już wydawało się, że w ogrodowaniu nic nowego nie da się wymyśleć… Tymczasem nieomal jak grzyby po deszczu wyrastają wokół nas pionowe ogrody! To zupełna nowość nic więc dziwnego, że te zielone konstrukcje nazywane są również przez wielu ich entuzjastów ścianami życia. Warto zauważyć, że to fascynujące zjawisko nie dotyczy tylko obiektów powstających w dużej skali urbanistycznej chodzi o zarośnięte pnączami ściany sięgających czasami nieba wieżowców. Koncepcja pionowej uprawy roślin rozpowszechnia się również niezwykle szybko w formie miniaturowych pionowych ogródków na balkonach. Można je nawet uprawiać w środku mieszkania, szczególnie w miejscach dobrze oświetlonych, tuż przy słonecznych oknach. Tego typu ogrody pozwalają bowiem na uprawę dla własnych potrzeb zdrowych warzyw czy ziół. Można to robić nawet w samym sercu największej metropolii… a to zainteresować powinno każdego, kto chociaż trochę dba o swoje zdrowie! Zanim zajmiemy się jednak wspomnianymi wyżej mniejszymi ogródkami, które zafundować może sobie każdy we własnym mieszkaniu, warto zapoznać się z tym jak uprawiane są obecnie rośliny na ścianach dużych budynków. Dominują tutaj dwa sposoby: tradycyjne zielone elewacje oraz najnowsza metoda nazywana często systemem zielonego muru. Tradycyjne zielone elewacje wykonane są z pnączy, które rosnąc w górę przytwierdzają się swoimi ssawkami do muru lub pną się po zmontowanych tuż przy ścianach konstrukcjach. Zakorzenione są one zawsze jednak w znajdującej się tuż przy budynku ziemi. W nowszych założeniach natomiast do ścian domu przymontowuje się specjalne panele, w skład których wchodzą również zaintalowane na różnych wysokościach pojemniki z podłożem to z nich wyrastają posadzone na ścianie rośliny. Do pojemników podłączony jest cały specjalny system, który je nawadnia, a także zasila rośliny w składniki mineralne. Pozwala to na uprawę nie tylko pnączy, ale również wielu innych roślin o bardzo różnorodnym pokroju. Mogą to być na przykład stale kwitnące miniaturowe krzewy, czy też zwisające ku dołu rośliny.
Do wypełnienia pojemników zainstalowanych w takich wertykalnych ścianach życia używa się bardzo różnorodnego podłoża. Może to być po prostu dobra pulchna ziemia. Przy jej zastosowaniu istnieje jednak spore niebezpieczeństwo łatwego jej wypłukania w razie wystąpienia silnego deszczu, a nawet wywiania jej przez mocny wiatr. Ogranicza to zatem używanie ziemi w pojemnikach na dużych wysokościach dlatego nie poleca się stosować ziemi w pojemnikach wyżej aniżeli osiem metrów ponad powierzchnię gruntu. Naturalna gleba nie nadaje się też na obszary o dużej aktywności sejsmicznej, ponieważ podczas wstrząsów wywoływanych trzęsieniami ziemi może się ona łatwo wysypać z pojemników. Aby uniknąć związanego z zastosowaniem ziemi “bałaganu”, w pojemnikach stosuje się też często w jej zastępstwie podłoża wykonane z kokosowych, albo filcowych mat. Niestety, i one nie są idealne. Ich trwałość sięga jedynie kilku lat, ponieważ korzenie w stosunkowo szybkim czasie potrafią je całkowicie zarosnąć i zatrzymać w ten sposób dostęp do wody. To zmusza z kolei do wymiany mat przynajmniej raz na 5 lat. Podczas takiej wymiany spora liczba roślin ulega uszkodzeniu w takim stopniu, że po prostu ginie. Trzeba je wówczas zastępować nowymi sadzonkami. Nawet te przesadzone rośliny przez pewien okres czasu wyglądają również raczej marnie. Najlepszymi do uprawy roślin w pojemnikach na żywych ścianach dużych budynków są niewątpliwie specjalne porowate ceramiczne bloki. Mają one tę zaletę, że zachowują swoją strukturę nawet do 15 lat, można je również produkować tak, aby miały wyższą lub niższą zdolność zatrzymywania w sobie wody w zależności od roślin, które chcemy w nich uprawiać. Są to zatem najbardziej wytrzymałe rozwiązania zarówno dla zewnętrznych zielonych ścian, jak i tych, budowanych we wnętrzach budynków. Mimo że wydają się być nieco droższe w instalacji, ich koszty utrzymania w skali czasu są jednak znacznie niższe. Zielone ściany powstają oczywiście najczęściej w miastach, tutaj bowiem obecność roślin na zewnątrz zmniejszyć może wydatnie temperaturę wnętrza budynku. Przyczyną szybkiego nagrzewania się budynków w miastach jest bowiem nie tylko samo ich nasłonecznienie, ale również ponowna absorpcja promieniowania słonecznego z dróg i ulic. Odbywa się ona zresztą nie tylko w dzień, ale i w nocy. W wyniku tego procesu mury budynków mogą być cieplejsze nawet aż o kilkanaście stopni Celsjusza w stosunku do otoczenia. Na skutek transpiracji powierzchni liści temperatura roślin wzrasta natomiast jedynie o co najwyżej 4-5 stopni C powyżej temperatury otoczenia. Poza elementem praktycznym warto pamiętać, że ściany życia funkcjonują w środowisku miasta równoczeście jako swoistego rodzaju dzieła sztuki, ale nie tylko… mogą być one również elemetem niezwykle szybko rozwijającego się tak zwanego miejskiego rolnictwa. Funkcjonują już bowiem w kilku miastach “pionowe zielone farmy”. Czasami zielone ściany buduje się też wewnątrz domów, aby złagodzić tak zwany “syndrom chorego budynku”.
I tutaj dochodzimy do niezwykle praktycznego elementu tego artykułu. Chodzi bowiem o miniaturowe ściany życia w naszych małych raczej mieszkaniach. Wydają się one mieć przed sobą naprawdę świetlaną przyszłość. W ostatnich latach aż kilkanaście firm podjęło współzawodnictwo w opracowaniu systemu uprawy jadalnych roślin w mieście przez mieszkających w mieszkaniach przeciętnych zja
daczy chleba. Coraz bardziej przekonywani jesteśmy bowiem przez specjalistów od zdrowia, że żywność sprzedawana obecnie w sklepach jest w dużej mierze po prostu, jeżeli już nie chcemy użyć terminu “niezdrowa”, to z pewnością “niezbyt zdrowa”. Zarówno warzywa jak i owoce w uprawach komercyjnych są według tych specjalistów zbyt intensywnie nawożone, a na dodatek częstowane na co dzień solidną porcją chemii. Czy powyżej opisanej sytuacji można w jakiś sposób zaradzić? Jeżeli będziemy wiedzieli, co dzieje się z roślinami uprawianymi przez nas w domu, dokładnie wiedzieć też będziemy, co tak naprawdę jemy. A że coraz większa część spośród nas mieszka obecnie w mieszkaniach, jedyna powierzchnia do uprawy roślin może być dla nas tylko balkon, albo miejsce tuż przy słonecznym oknie w pokoju. Nie należy dziwić się zatem, że konstruktorzy mieszkaniowych warzywnych ogródków, aby maksymalnie wykorzystać samą powierzchnię uprawy, również zdecydowali się na ich wertykalne ustawienie.
Spośród kilku systemów pionowej uprawy roślin na balkonach lub w mieszkaniach na szczególną uwagę zasługuje z pewnością system “ogrodów wieżowych” (ang. tower gardens). Posadzone bowiem w takim systemie rośliny umieszczone są na różnych wysokościach wokół szerokiej rury przypominającej po zarośnięciu roślinnością prawdziwą zieloną wieżę. Ponieważ taki ogród można stopniowo obracać wokół jego osi, każda z rosnących na nim roślin otrzyma odpowiednią ilość światła, nawet wówczas gdy dociera ono tylko z jednej strony. Dzięki takiemu właśnie systemowi na bardzo małej powierzchni podłogi uprawiać można zaskakująco dużą ilość roślin.
Ten system wzrostu roślin nie opiera się też na użyciu jakiegokolwiek podłoża. Tutaj woda zawierająca odpowiednią proporcję związków mineralnych potrzebnych do wzrostu roślinom pompowana jest w regularnych odstępach czasu z dolnego zbiornika na samą górę wieży. Stąd już grawitacyjnie opada zasilając nieustannie w minerały korzenie wszystkich roślin. Warto zauważyć, że korzenie te właśnie z powodu braku podłoża mają równocześnie bardzo dobry dostęp do powietrza, a zatem i do tlenu. To bardzo dodatnio wpływa na wzrost i owocowanie każdej rośliny. Po zapoznaniu się bliżej z całym systemem uważam, że “wieżowe ogrody” mają szanse na szybkie zdobycie sobie popularności wśród osób pragnących wiedzieć, co tak naprawdę jedzą.
Wszystkie osoby zainteresowane podjęciem uprawy warzyw i ziół we własnym mieszkaniu, na balkonie, czy też na swoim patio proszę o kontakt. Zapewniam, że skontaktuję je z producentem opisanego powyżej “wieżowego ogrodu”.
Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.