Tydzień w Jasper pamiętasz na zawsze

0
Z cyklu:  Czas ruszyć… z miejsca siedzącego (51) “To ty nigdy nie byłeś w Zakopanem?” do zeszłego roku pytali mnie znajomi. Faktycznie po raz pierwszy zawitałem w polskich Tatrach dopiero ubiegłego lata i tłumaczy mnie jedynie to, że wyjechałem z Polski zanim zdążyłem wiele miejsc zobaczyć. “To ty nigdy nie byłeś w Górach Skalistych?” zazwyczaj odbijam sarkastyczną piłkę “i nigdy nie byłeś w Jasper?” W roku 1907 na cześć dzielnego szefa pionierskiej placówki handlowej (Trading Post) Jaspera Hawesa utworzono i jego imieniemnazwanonajwiększyw górach kanadyjskich park narodowy Jasper. Leżący na północ od pięknego parku Banff i na zachód od miasta Edmonton, Jasper National Park rozciąga się na obszarze prawie 11.000 kilometrów kwadratowych gór, dolin, lodowców, lasów i… czystego, majestatycznego pejzażu górskiego w swoim najlepszym wydaniu. Od roku 1984 tereny te należą do Listy Światowgo Dziecictwa UNESCO i są pod ścisłą ochroną. Jadąc na północ od Lake Louise drogą numer 93 albo tak zwaną Autostradą Lodowców (Icefield Parkway) i niedaleko po przekroczeniu rzeki Saskatchewan musimy obowiązkowo zatrzymać się przy dobrze oznakowanym i rozreklamowanym Columbia Icefield Centre. Olbrzymie pole lodowe pokrywa powierzchnię 325 km kwadratowych, a grubość lodu sięga 360 m i co najciekawsze to własno-nożnie możemy po lodowcu pochodzić i nieźle zmarznąć w upalny dzień letni. Trasy piesze są ściśle oznakowane po zbadaniu stabilności lodu, a dla przestrogi u podnóża lodowca możemy przeczytać tragiczną historię turysty, który ścieżki się nie trzymał i wpadł w szczelinę lodową. Zanim rzucono mu linę umarł z wychłodzenia w letni, upalny dzień. Można również skorzystać z wielkokołowych lodołazów-autobusów, które co pół godziny wożą turystów wyznaczoną trasą… 49,95 dol. za przejażdżkę. Wybierzmy spacer.
Dwie godziny jazdy wśród pięknych widoków dzieli Columbia Icefield od miasteczka Jasper. Jak większość miasteczek kanadyjskich Jasper pojawił się na mapie jako punkt skupu skór i handlu z ludnością tubylczą. Osada powstała w miejscu gdzie dwie rzeki górskie Miette z zachodu i Maligne ze wschodu wpadają do wielkiej Athabasca River tworząc coś w rodzaju skrzyżowania dwóch wielkich dolin górskich pomiędzy czterema masywami gór. Samo miasteczko jest niewielkie i spokojne bez wielkoturystycznych ambicji. Rozciąga się ono po jednej stronie transkanadyjskiej linii kolejowej z dworcem jako punktem centralnym. Kilka hoteli, barów i restauracji zupełnie wystarcza żeby zaspokoić potrzeby turystów. Dolina w okolicy miasteczka jest dosłownie nakrapiana niewielkimi jeziorkami i stawami, do których prowadzi gęsta sieć niedługich i łatwych ścieżek pieszych. Jedna ze ścieżek przecina Dolinę Pięciu Jezior… brzmi znajomo? Jedną z obowiązkowych tras jest wejście na patrzący z chmur na miasteczko z wysokości 2265 m.n.p.m. szczyt góry Whistlers (nie mylić z Whistler w B.C). Podejście rozpoczyna się zaledwie 5 km. od miasteczka, a widoki ze szczytu są dostępne dla tych w super formie, po pokonaniu czterogodzinnej wspinaczki, jak i dla tych w mniej superformie, dzięki kolejce linowej. Po zapłaceniu 31,95 dol. za wjazd musimy jedynie pokonać ostatnie 200 metrów ścieżki i… jesteśmy na szczycie. Jest to miejsce na tyle piękne , że wybrałem je na uczczenie naszej dwudziestej rocznicy ślubu i to właśnie tam wręczyłem mojej żonie rocznicowy pierścionek.
Jeżeli widzieli Państwo typowy kanadyjski kalendarz z najpiękniejszymi widokami, to na jednym z nich było na pewno jezioro górskie z wysepką porośniętą wysokimi sosnami. To Maligne Lake leżące 48 kilometrów od miasteczka. Jadąc tam nie możemy zabłądzić bo droga Maligne Lake Road kończy się przystanią nad krystalicznymi wodami jeziora. Pozostawimy auto na parkingu przystani i z tego punktu mamy do wyboru dwie piękne i nie bardzo wymagające potu trasy. Bald Hills to pięciogodzinna trasa (5,7 km.) pokonująca prawie pół kilometra różnicy pozioów i prowadząca do dawnego punktu obserwacji przeciwpożarowej, leżącego w górnych partiach łańcucha Królowej Elżbiety. Widokiem na jezioro z tej wysokości trudno jest się nasycić i jeszcze schodząc w dół będziemy się łapczywie rozglądać wokoło. Opal Hills to troszkę dłuższa pętla (5-6 godzin), ze szczytu której spojrzymy na sławne wody z przeciwnej strony. Jeżeli zdecydujemy się na dłuższy pobyt w Jasper to proszę poświęcić jeden cały, bezwietrzny dzień na wyprawę z wiosłem w ręku. Na przystani możemy wypożyczyć canoe i wyposażeni w kurtki wiatrówki, cieplejsze swetry i prowiant na cały dzień dopłyniemy do sławnej z kalendarza Spirit Island. Zajmie nam to 3 godziny wiosłowania w jedną stronę. Uwaga na możliwą nagłą zmianę pogody. Dla tych nie czujących wyzwania potu i zmęczenia jest też opcja za jedyne 55 dol. Półtoragodzinna wycieczka niewielkim stateczkiem jest również formą fajnego relaksu na przykład po zejściu z kilkugodzinnej ścieżki. Podobno jest możliwość zakupienia biletu na kolejkę linową i na statek za wspólną cenę 75 dol. (12 dol. w kieszeni). Wracając, już prawie na obrzeżach miasteczka, zatrzymajmy się nad Maligne Canyon na krótki, geologicznie ciekawy spacer. 29 km. od miasteczka w kierunku południowym leży najwyższy przykryty śniegiem i lodem szczyt okolicy Mt. Edith Cavell. Czterogodzinna ścieżka z widokiem na lodowiec Angel Glacier i na nagie, zbite wiatrem granie skalne szczytu prowadzi spokojnie przez kolorowe latem łąki Cavell Meadows. Tylko w lipcu i sierpniu ta okolica wydostaje się spod śniegu. Na każdej z wycieczek będziemy mieli szansę na pamiątkowe zdjęcia karibu, łosia, kozła śnieżnego, owcy kanadyjskiej lub wapiti. Pamiętajmy też o wszechobecnych misiach. Hasło tygodnia: Tydzień w Jasper pamiętasz na zawsze. Janusz Beynar janufr@rogers.com
Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.