O Autorze:

Eliza Sarnacka Mahoney

Eliza Sarnacka-Mahoney- publicystka i pisarka, mieszka w Kolorado. Od wielu lat współpracuje z mediami w Polsce i Ameryce. Mama Natalii i Wiktorii, ich dwujęzyczne wychowanie opisuje w cyklu artykułów dla Gazety.

1 Comment

  1. Halo,
    jaka szkoda, że tego wywiadu nie mogłam przeczytać przed 30-tu laty. Mieszkam w Niemczech. Moje dzieci są tu urodzone. Początki lat 80-tych nie były przychylne dla Polaków. Mój mąż jest Niemcem nie znającym Polskiego. Dzieci w domu słyszały więc oba języki. Niemiecki był łatwiejszy i częściej dostępny. W wieku przedszkolnym nie chciały poza domem mówić po polsku. Dla zdrowia psychicznego zezwoliłam na to. Dzisiaj moi synowie są dorosłymi mężczyznami po 30-stce. Mówią całkiem nieźle i chętnie. Nie wstydzą się ich pochodzenia, utrzymują kontakt z polską rodziną. Jednak ich wymowa ucierpiała. Słychać lekki niemiecki akcent i robią małe błędy gramatyczne. Wielkim plusem dwujęzyczności jest łatwiejsza nauka każdego następnego języka. Umysł i język są plastyczniejsze.
    Serdecznie pozdrawiam

    Aleksandra Schulze

    • M.M.Vancouver. on

      -jest to wyjakowy dar jaki my drosli mozemy przekazac swoim dzieciom a szczegolnie w mieszanych nrodowosciowo malzenstawach! W dzisiejszej dobie internetu jest to nie tylko bardzo przydatne ale i w kontaktach miedzy ludzkich.Tacy ludzie maja wiekszy szacunek nie tylko do innych ale i do wszystkiego. Mozemy sie cieszyc,ze pod tym wzgledem Kanada wyprzedza inne nacje i nikt tu nie musi sie “wstydzc” swojego nie tylko pierwszego jezyka a ci co zapomnieli nauczyc swoje dzieci ojczystego jezyka – powinni!

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.