Nigdy system imigracji nie był tak sprawny

0

Minister imigracji Chris Alexander dla “Gazety”

Od 13 lipca 2013 roku stanowisko ministra imigracji przejął po Jasonie Kenney’m Chris Alexander, pierwszy ambasador Kanady w Afganistanie w latach 2003-05, zastępca specjalnego wysłannika w Afganistanie (do 2009 roku), poseł federalny od 2011 roku, potem sekretarz parlamentarny ministra obrony narodowej. Obecnie jako szef resortu imigracji kontynuuje ogromne zmiany w polityce imigracyjnej Kanady, rozpoczęte przez swego poprzednika. Na czym one polegają, opowie nam sam minister Alexander. 

Małgorzata P. Bonikowska: Tyle jest ostatnio zmian w polityce imigracyjnej, że doprawdy trudno za nimi nadążyć. Jaka jest Pana i rządowa wizja polityki imigracyjna – dokąd zmierzacie?

Chris Alexander: Nadal pragniemy, aby nasz system imigracyjny pozostawał najlepszym takim systemem na świecie. Realia są takie, że aby wykorzystać potencjał tego kraju i otworzyć drzemiące w nim możliwości, potrzebujemy imigrantów. Nasza wizja to szybsza niż dotąd imigracja do Kanady – maksimum 6 miesięcy załatwiania całego procesu dla imigrantów ekonomicznych od początku przyszłego roku. Dwa, to więcej wykształconych i wykwalifikowanych imigrantów. I wreszcie trzeci element – bliższe dopasowanie umiejętności i kwalifikacji przyjmowanych przez nas imigrantów do potrzeb ekonomicznych Kanady. Poza tym, obok tego – chcemy większej uczciwości, aby Kanadyjczycy mieli podstawy ufać, że przestrzega się przepisów, że system nie jest wykorzystywany przez osoby nieuczciwe. Chcemy także większej hojności dla uciekinierów politycznych i imigrantów z kategorii humanitarnej. Z dumą możemy stwierdzić, że udało się nam utrzymać najwyższe w historii tego kraju liczby imigrantów osiedlających się w Kanadzie i chcemy kontynuować ten trend, ponieważ takie są potrzeby ekonomiczne naszego kraju.

M.P.B.: Czy nastąpiły lub planowane są zmiany w proporcji pomiędzy liczbą ekonomicznych imigrantów i tych, którzy są uchodźcami lub przyjmowani są na podstawach humanitarnych?

C.A.: Ci drudzy stanowią około 11 proc. wszystkich imigrantów. To spora liczba – między 27-30 tysięcy, bo w sumie przyjmujemy rocznie ok. 260.000. Ekonomiczni imigranci w tym roku to 63 proc., a reszta to klasa rodzinna – małżonkowie, dzieci pozostające na utrzymaniu rodziców – ekonomicznych imigrantów, a także rodzice i dziadkowie, których wpuszczamy do Kanady przez ostatnie trzy lata rekordowe liczby. Jest to, nota bene, program, który oferuje tylko Kanada.

M.P.B.: Nawiązując do klasy rodzinnej, dużo mówi się krytycznie o zmianie definicji “dziecka pozostającego na utrzymaniu rodziców”. Od 1 sierpnia rząd obniżył granicę wieku z 22 lat do 19. To duża różnica. Będą pewnie przypadki, gdzie rodzice ubiegają się o prawo do imigracji, a ich dziecko, które właśnie skończyło szkolę średnią i ma na przykład 19,5 roku, nie ma jeszcze żadnych kwalifikacji zawodowych. Czy pana zdaniem powinno tak być, że rodzice będą musieli je zostawić w kraju pochodzenia?

C.A.: Absolutnie nie. Dokonaliśmy tej zmiany aby odzwierciedlała ona konwencję przyjętą w całej Kanadzie, że dorosłość zaczyna się w wieku 18 lat. W oczach prawa wtedy zaczynamy być odpowiedzialni za siebie, uzyskujemy prawo głosu w wyborach, więc definiowanie dzieci pozostających na utrzymaniu rodziców do wieku 22 lat było niespójne z tym stanem faktycznym. I dobra wiadomość jest taka, że dla młodych ludzi w wieku 20, 21, 22 lat, którzy studiują albo zaczynają pracę, możliwości imigrowania do Kanady są znacznie większe niż kiedykolwiek przedtem. Mamy teraz Canadian Experience Class, skierowaną właśnie do takich młodych ludzi. Nasz flagowy program Federal Skilled Worker daje więcej punktów osobom w wieku poniżej 35 lat. Tak więc młode osoby, których rodzice planują emigrację do Kanady, mają obecnie znacznie większe możliwości zakwalifikowania się albo do pracy w Kanadzie albo do imigracji.

M.P.B.: W nowym systemie, który zacznie działać od stycznia – Express Entry System – ile wynosić będą opłaty dla osób składających podania? Rozumiem, że osoba, której resume zostanie przyjęte do tzw. “pool” (banku kandydatów), ale która nie zostanie wybrana przez potencjalnego pracodawcę lub Immigration przez okres sześciu miesięcy, wypadnie z tego banku danych.

C.A.: Tak, w owym banku danych nie zostaje się na zawsze. Jeżeli ktoś umieści tam swój “profil” i nie zostanie zaproszony do aplikowania o pobyt stały, otrzyma przynajmniej od nas bardzo szczegółową informację czego mu brakowało, aby spełnić nasze wymogi i oczekiwania. Jeżeli więc komuś zależy na tym, aby osiedlić się w Kanadzie będzie mógł poprawić czy uzupełnić swoje braki i znowu się zgłosić. Nie ma ograniczeń co do tego ile razy można się zgłaszać. Co do kosztu, będzie on minimalny. Sam koszt aplikowania już później o pobyt stały będzie podobny do obecnego, ale w ramach tego nowego systemu szanse na pozytywną odpowiedź będą dużo wyższe niż kiedykolwiek, ponieważ będziemy zapraszali tych, których będziemy potrzebowali.

M.P.B.: Czy jednak będzie obowiązywał sześciomiesięczny okres, przez który można utrzymywać swoją kandydaturę w owym banku danych?

C.A.: Do sześciu miesięcy ograniczyć chcemy czas rozpatrywania wniosków imigracyjnych. Co do czasu, kiedy kandydat może pozostawać w owym “pool” też będzie ograniczony, ale na jak długo – ogłosimy kiedy będziemy gotowi.

M.P.B.: Mówi się też o tym, że od 1 stycznia cały system będzie obsługiwany online.

C.A.: To właśnie jest prawdziwa innowacja, która faworyzować będzie profesjonalistów i kraje, takie jak Polska, które są zaawansowane technologicznie i gdzie ludzie są przyzwyczajeni do używania Internetu. Tylko tą drogą będzie można złożyć podanie o Express Entry. Taki jest trend w działaniu rządu, w systemie wiz turystycznych i tylko w ten sposób możemy zapewnić skrócenie kolejek, możliwość przesyłania aplikacji i skanowanych dokumentów z miejsca na miejsce w globalnej sieci i efektywnego ich rozpatrywania.

M.P.B.: Czy jesteście naprawdę gotowi, aby wszystko rozpatrywać online, kiedy już teraz, gdy tylko część systemu tak funkcjonuje, słyszy się skargi na błędy i problemy?

C.A.: Oczywiście, system nie jest idealny. W chwili obecnej około 30 proc. całego naszego systemu procesowania aplikacji działa online (to tzw. “eapps” – electronic applications). Cały czas ulepszamy i naprawiamy obecnie działające systemy, ale przez ostatnie lata inwestowaliśmy w stworzenie globalnego elektronicznego systemu imigracyjnego, który będzie prawdziwym przełomem w naszej pracy. W Australii pierwszego dnia kiedy wprowadzono internetowy system przyjmowania aplikacji, system padł, tak ogromne było jego wzięcie. Badaliśmy to, co się tam wydarzyło, nauczyliśmy się jak unikać pułapek i teraz jestem pewien, że potrafimy udźwignąć nasz nowy Express Entry System. Chciałbym tu także nadmienić, że nasza strona internetowa jest najlepszym przewodnikiem dla osób zainteresowanych imigracją do Kanady, pracą w Kanadzie, tymczasową pracą czy studiami w Kanadzie, a nawet przyjazdem turystycznym do Kanady. Jest ona bardzo intensywnie używana. W ubiegłym roku skorzystało z niej 60 mln osób, większość spoza Kanady. W tym roku będzie ich na pewno znacznie więcej, a kiedy wejdzie w życie Express Entry – spodziewamy się wielokrotnie większego ruchu i traktowania ich jako bramy

M.P.B.: Wiemy, że istnieją imigracyjne programy nie tylko na szczeblu federalnym, ale także na szczeblu prowincji. Jak te dwa systemy mają się do siebie?

C.A.: Jesteśmy bardzo dumni z naszych imigracyjnych programów prowincyjnych. Ich zasięg powiększył się siedmiokrotnie od kiedy jesteśmy u władzy. W tym roku programy te obejmą 50.000 imigrantów i uważamy je za bardzo ważne, szczególnie w zachodniej Kanadzie, gdzie dotyczą największej liczby osób. Ja inaczej bym jednak podzielił wszystkie programy. Mamy do czynienia z dwiema kategoriami programów. Pierwsze to programy dla osób wykwalifikowanych składających podania spoza Kanady. Na przykład: inżynier z Indii, technolog z Chin, projektant z Włoch czy bankier w Polski. Te osoby złożą ze swojego kraju, online, swój profil i jeśli zostaną wybrane (zaproszone), złożą aplikcję i jeśli to się stanie do marca przyszłego roku, już na jesieni mogą dostać stały pobyt. Mamy też z drugiej strony dwa programy dla osób, które już są w Kanadzie. Jeden to Provincial Nominee Program. Współpracujemy blisko z prowincjami, aby zapewnić, że jest on zintegrowany z naszym programem Express Entry. Ale jest też inny, najszybciej się rozwijający się program – Canadian Experience Program, prowadzony przez rząd federalny, otwarty dla osób w ponad 200 zawodach, które pracują w Kanadzie co najmniej przez rok. Niektórzy studiowali w Kanadzie i chcą tu pozostać. To znakomity program, pozwalający nam zyskać niezwykle wartościowych imigrantów.

M.P.B.: Jakie są największe kłopoty i przeszkody?

C.A.: Procesowanie aplikacji, a także to, że osoby składające nie zawsze dokładnie zapoznają się z tym, jak wypełniać aplikacje, co jest od nich wymagane. Ale wierzę w to, że najważniejsza jest komunikacja, informowanie, aby ludzie pragnący przyjechać do Kanady wiedzieli, co to jest Express Entry i że jest to najszybszy i najbardziej efektywny ysystem na świecie, z którego mogą skorzystać poprzez doskonale informujący i działający portal imigracyjny na canada.ca.

M.P.B.: Na koniec pytanie nieco prowokacyjne. Kiedy rozmawia się z przedstawicielami rządu, tak jak z panem, słyszy się, że Kanada jest otwarta na imigrantów, potrzebuje ich i wyciąga do nich rękę. Kiedy jednak spojrzy się na realia, widzi się imigrantów, którzy zarabiają mniej niż Kanadyjczycy, jak pokazują badania, którzy nie mogą znaleźć pracy w swoich zawodach, i pracodawców wykorzystujących nowoprzybyłych. Jak jest naprawdę?

C.A.: Zawsze będą oszuści i bardzo bolejemy nad tym, że są ludzie na świecie, którzy chcą tu przyjechać i mieć lepsze życie z korzyścią dla naszego kraju, a są wykorzystywani i oszukiwani. Walczymy z tym procederem i będziemy to dalej usilnie czynić. Ale generalnie jeśli chodzi o sytuację imigrantow można mówić o wyraźnej cezurze – 5 lat temu. Ci, ktrzy przyjechali w ramach dawnego, niezreformowanego liberalnego systemu, nie mieli informacji co ich czeka po powrocie, co muszą zrobić, aby swoje kwalifikacje ewaluować, nie mieli pomocy, aby znaleźć pracę w innej dziedzienie skoro w swojej nie mogli. Po naszych reformach, jest teraz zupełnie inaczej. Przyszli imigranci, zanim jeszcze przyjadą do Kanady dysponują wiedzą co muszą uczynić aby tutaj w Kanadzie móc wykonywać swoje zawody – farmaceutów, inżynierów i innych. Dużo bardziej otwarte są na nich kanadyjskie stowarzyszenia profesjonalne uznające ich kwalifikacje – kiedyś były wrogie, a dzisiaj rozumieją, że ci kształceni za granicą profesjonaliści są Kanadzie niezbędni. Pracownicy służb i agencji pomagających imigrantom w osiedlaniu się tutaj (settlement agencies) potwierdzają, że mamy teraz do czynienia z imigrantami wyższego kalibru, którzy szybciej trafiają na rynek pracy i odnoszą szybciej sukces. I taki jest nasz cel i nasza wizja.

M.P.B.: Dziękuję.

Małgorzata P. Bonikowska

O imigracji – nasz ekspert Isabella Kowalewski

Poleć:

O Autorze:

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.