Wieczór Sprawiedliwych-bohaterów i ich ocalonych

2

“Servants of God”

17 marca w podkarpackiej miejscowości Markowa otwarto Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej. Kilka godzin po zakończeniu polskiej inauguracji, w Toronto spotkali się ludzie, którzy byli uczestnikami wydarzeń sprzed 70 lat. To był wieczór pełen emocji.

Sala żydowskiej Kongregacji Habonim przy 5 Glen Park Avenue była wypełniona po brzegi. Odmówiono polskie i żydowskie modlitwy. Zabrzmiały hymny obu narodów, a całości imprezy dopełniła oprawa muzyczna i filmowa. Wyświetlono m. in. relację z oficjalnego otwarcia muzeum w Markowej i kilka dokumentów, których bohaterowie opowiadali o odwadze Polaków ukrywających Żydów przed Holokaustem. 

This slideshow requires JavaScript.

Jednym z bohaterów filmu i gościem honorowym wieczoru był pan Franciszek Pasławski. Dziś ma 94 lata i jest ostatnim żyjącym w Kanadzie Polakiem wyróżniony tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. W czasach II wojny światowej nazywali go zwyczajnie Franek. W miejscowości Dobrowody koło Buczacza, jako młody chłopak, bez chwili wahania i wątpliwości przyjął pod swój dach trzy znajome Żydówki, którym udało się uciec z pociągu transportującego Żydów ludzi do obozu zagłady. W wyświetlonym podczas imprezy filmie pan Franciszek wspominał jak na początku nie zdradził swoim rodzicom, że kobiety są pochodzenia żydowskiego. Opowiadał jak mieszkały w jego domu i jak dla niepoznaki kazał im chodzić co niedzielę do kościoła. Ta historia ma swój wzruszający koniec: potomkowie ocalonych kobiet do dziś pamiętają o Franku.

This slideshow requires JavaScript.

Równie przejmującą opowieść przedstawiła Sally Wasserman, która jako kilkuletnia dziewczynka została uratowana z likwidacji getta w Dąbrowie Górniczej. “Polski elektryk, który raz na dwa miesiące pojawiał się w getcie, zakochał się w małej blond dziewczynce, która bez akcentu mówiła po polsku. To byłam ja. Na początku przemycał dla nas jedzenie. Kiedy zaproponował, że wraz z żoną ukryją mnie w swoim domu, mojej mamie ciężko było im zaufać. Ale zdecydowała się zaryzykować i ocalić choć jedno swoje dziecko opowiada kobieta. Rodzina Sally Wasserman zginęła podczas Holokaustu. Przez dwa lata i trzy miesiące żyłam w ukryciu w polskim domu. Państwo Turken powoli stali się moją rodziną. Ale wiem, jak wielką odpowiedzialność wzięli na siebie. W każdej chwili ktoś mógł zauważyć moją obecność i donieść. To był prawdziwy cud. Opowiadając tę historię, za każdym razem chcę im dziękować” – mówi Sally Wasserman.

IMG_9075

Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej otrzymało imię pochodzącej z Markowej Rodziny Ulmów, których tragiczna historia stałą się niezapomnianym symbolem. Od 1942 roku Ulmowie ukrywali w swoim gospodarstwie dwie żydowskie rodziny. Dwa lata później, na skutek donosu kryjówka została odkryta przez Niemców. Żandarmi z posterunku w Łańcucie zamordowali Józefa Ulmę, jego żonę Wiktorię (będącą w zaawansowanej ciąży) oraz szóstkę dzieci, z których najstarsze miało 8 lat, a najmłodsze półtora roku. Tego wieczora zginęło także ośmioro ukrywanych Żydów, w tym dwie kobiety i dziecko.

“Historia Żydów w Polsce podczas II wojny światowej to bardzo delikatny i kontrowersyjny temat. Jest w nim wiele wątków, wiele pytań, a większość z nich nie ma satysfakcjonujących odpowiedzi”, podkreślił profesor Piotr Wróbel, historyk z Uniwersytetu Torontońskiego specjalizujący się w problematyce Środkowej i Wschodniej Europy.

Podczas swojego wystąpienia profesor przedstawił kilka ciekawych faktów związanych z tragiczną historią.

“Markowa była wielką, majętną wioską i została założona przez niemieckich osadników. Mówię o tym, bo kocham historyczne paradoksy. I właśnie dlatego 80 procent mieszkańców nosiło niemiecko brzmiące nazwiska. W Markowej żyło blisko 130 Żydów, z czego tylko 13 osób przetrwało. Największy pogrom w wiosce miał miejsce w 1942 roku i właśnie wtedy rodzina Ulmów przyjęła pod swój dach ukrywających się wcześniej w innym miejscu Żydów. Wszystko wskazywało na to, że się uda”, opowiadał profesor.

This slideshow requires JavaScript.

“W operacji policyjnej 24 marca 1944 roku wzięło udział 4 niemieckich żandarmów i od 4 do 6 członków polskiej granatowej policji. Znane są wszystkie nazwiska Niemców i tylko dwa nazwiska Polaków, którzy byli sprawcami tej okrutniej egzekucji. Wiadomo, że po tragedii farma Ulmów została obrabowana, a oprawcy spędzili noc na piciu. O tym co się wydarzyło, jak przebiegała cała operacja wiemy dzięki zeznaniom jednego z oprawców. Wśród niemieckich żandarmów był jeden Czech, pochodzący z Sudetów Jan Kokot. W 1957 roku został zidentyfikowany i w 1959 roku postawiony przed polskim sądem. Został skazany na dożywocie, ale ostatecznie zapadł wyrok 24 lata więzienia. Zmarł dwa lata przed końcem wyroku. Historia jest oparta na jego zeznaniach. Ale kto doniósł? Jaka była reakcja polskiej społeczności w Markowej? To trudne pytania”, skwitował profesor Wróbel.

Wieczór w Toronto zakończył się jednak bardzo pozytywnym przesłaniem. Emocje udzieliły się wszystkim gościom w sali. Zarówno tym, których historia rodzinna jest związana z Holokaustem, jak również osobom, które znają fakty tylko z książek i innych przekazów.

“Dzisiejszy wieczór pokazuje jak ważne jest otwarcie muzeum w Markowej, bo łączy setki ludzi i wszyscy są wzruszeni nie tylko powstaniem muzeum, ale przede wszystkim okazją do tego, aby powspominać polskożydowskie losy”, powiedział Marcin Bosacki, Ambasador RP w Kanadzie. “Podczas wieczoru usłyszeliśmy kilka historii od ludzi, którzy zostali ocaleni przez Polaków i w tej chwili żyją w Toronto i okolicach. Ja już nie jestem młody niejedno w życiu przeżyłem i wzruszam się nie tak łatwo, ale dziś w kilku momentach z trudem tamowałem łzy”.

This slideshow requires JavaScript.

“Historia Polaków i Żydów przez ostanie 70 lat to niezwykle trudna historia. Ale nie ma żadnego usprawiedliwienia, aby dziś nie budować mostów pomiędzy nami. Możemy spierać się o przeszłość. Możemy spierać się o Markową. Możemy mówić ilu Polaków było dobrych, ilu złych. Ale dziś musimy budować nowy świat. I to jest nasza filozofia”, podkreślił rabin Eli Rubenstein, gospodarz synagogi Habonim i dyrektor March of the Living Canada i March of Remembrance and Hope Canada. “W Marszu Żywych ludzie, którzy przeżyli Holokaust, opowiadają o swoich przeżyciach młodym, aby nigdy nie zostały one zapomniane. Ale nasz przekaz jest jasny: nie chcemy zemsty, smutku i nienawiści. Chcemy budować lepszy świat oparty na życzliwości i współczuciu”.

Katarzyna Idczak

Foto: Katarzyna Idczak,  Magdalena Borowska

•••

Uroczystość odbyła się w synagodze Habonim, pierwszej kanadyjskiej synagodze wzniesionej po wojnie wysiłkiem ocalonych.

W swoim powitaniu jej gospodarz rabin Eli Rubenstein przywołał słowa dr. Naomi Azrieli, prezes Azrieli Foundation,członka tej kongregacji: “Nikt nie przetrwał Holokaustu bez pomocy innego człowieka”. Rabin podkreślił, że równie ważne jak zachowanie miejsc pamięci, gdzie rozgrywały się tragedie, np. Auschwitz, jest zachowanie pamięci o ludzkim bohaterstwie, o ratowaniu bliźniego. To daje nadzieję młodemu pokoleniu, że zło można pokonać.

W przyszłym tygodniu przedstawię Państwu moją rozmowę z panem Franciszkiem Pasławskim.

Małgorzata P. Bonikowska

•••

Tuż przed świtem furmanki dotarły do Markowej. Niemcy polecili wówczas woźnicom pozostać na uboczu, po czym wraz z granatowymi policjantami udali się do gospodarstwa Ulmów. Pozostawiwszy policjantów jako obstawę niemieccy żandarmi wdarli się do domu i rozpoczęli masakrę. Jeszcze podczas snu zastrzelono dwóch braci “Szallów” i Gołdę Grünfeld. Niemcy polecili następnie sprowadzić polskich furmanów, aby dla postrachu stali się oni świadkami egzekucji. Na ich oczach zastrzelono pozostałych braci “Szallów” oraz Leę Didner z dzieckiem. Jako ostatni z Żydów zginął 70-letni ojciec “Szallów”. Następnie przed dom wyprowadzono Józefa Ulmę oraz jego 32-letnią żonę Wiktorię (będącą wówczas w zaawansowanej ciąży). Oboje małżonków zastrzelono na oczach dzieci. Prawdopodobnie w czasie egzekucji Wiktoria zaczęła rodzić, gdyż świadek ekshumacji zeznał później, że po wykopaniu zwłok dostrzegł główkę i piersi noworodka wystające z jej narządów rodnych.

Po zamordowaniu Ulmów Niemcy zaczęli się zastanawiać, co uczynić z sześciorgiem ich dzieci. Po krótkiej naradzie Dieken polecił, aby również one zostały rozstrzelane. Na oczach polskich woźniców zamordowano 8letnią Stanisławę, 6-letnią Barbarę, 5-letniego Władysława, 4letniego Franciszka, 3-letniego Antoniego i półtoraroczną Marię. Trójkę bądź czwórkę dzieci zastrzelił osobiście Joseph Kokott, krzycząc przy tym do furmanów: “patrzcie jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów. (Wikipedia)

 

 

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

2 Comments

  1. Brawo Panie Profesorze, za odwage przede wszystkim…a kto donosil ?
    Dla uzupelnienia problematyki, polecam ksiazke Miroslawa Tryczyka – ” Miasta smierci…”, wydanej w koncu roku 2015.

  2. Katarzyna Jaskiewicz on

    Proszę uważnie przyjrzeć się tym zdaniom. Pierwsze: “W operacji policyjnej wzięło udział czterech niemieckich żandarmów i 4 do 6 członków polskiej granatowej policji. Znane są wszystkie nazwiska Niemców i tylko 2 nazwiska Polaków, którzy BYLI SPRAWCAMI TEJ OKRUTNEJ EGZEKUCJI [ podkreślenie moje].” Drugie: “Pozostawiwszy policjantów jako obstawę, niemieccy żandarmi wdarli się do domu i rozpoczęli masakrę.” Pierwsze zdanie pochodzi z wystąpienia prof. Wróbla. Drugie, ze szczegółowego opisu wydarzeń przez Wikipedię.
    Kto ma jakiekolwiek pojęcie o sytuacji okupacyjnej w Polsce, wie że polscy policjanci musieli pójść tam, gdzie im kazali Niemcy, nie ma więc żadnego dowodu na to, że egzekucja była ich inicjatywą. Sprawozdania dowodzą że żaden nie brał czynnego udziału w masakrze. Historia polskiej granatowej policji, podobnie jak żydowskiej policji w gettach podczas niemieckiej okupacji w Polsce, to osobny i bolesny rozdział. Ale to, co zrobił prof. Wróbel, to czysta manipulacja. Tak się tworzy propagandę.
    W obliczu męczeńskiej śmierci rodziny Ulmów i dwóch ukrywających się rodzin żydowskich – wstyd, panie profesorze.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.