American Dreams (cz. 2)

0

I autor i obie aktorki podkreślały, że sztuka nie jest opowieścią o nich samych. Równocześnie nie ukrywano, że była pisana z myślą o nich i pewne wątki biograficzne zostały w niej zawarte, ze szczególnym uwzględnieniem ich ról teatralnych. To co ujęło nas mocno, to sceny, w których Matka i Córka na przemian mają momenty zwątpienia i za chwilę nawzajem sobie pomagają. Również pełne ciepła obrazy, w których przywołuje się nieobecnego męża-ojca. Stworzenie American Dreams i doprowadzenie do prapremiery w Toronto jest potwierdzeniem, że polska sztuka może powstać poza granicami ojczystego kraju. Wybranie aktorek na bohaterki nie było przypadkowe. W tym zawodzie rozterki, upokorzenia i gorycz mają szczególne znaczenie, ale w opowiadanej historii mogą odnaleźć się wszyscy, którzy wyjechali z Polski i teraz w Ameryce szukają swojego miejsca.

“American Dreams, spektakl, który warto zobaczyć” – fragmenty, Maria i Andrzej Milewscy, “Echo”

This slideshow requires JavaScript.

•••

American Dreams jest to sztuka nawarstwiona artystycznie, emocjonalnie i intelektualnie. Wciągnęła mnie szybko swoim symbolicznym i uniwersalnym wymiarem: to dola nas wszystkich mozolnie szukających swego miejsca na tym skrawku ziemi, pachnącym żywicą, ale też i naszym potem. Cała sztuka jest o snach i pewnych krokach praktycznych podjętych przez dwie aktorki z Polski, by zaistnieć w Agata Pilitowska Maria Nowotarska świecie teatru i kina na tym kontynencie. Prowadzi widza poprzez meandry marzeń, zawodów, wspomnień, wysiłków twórczych, rozpaczy, upokorzenia, ale i równocześnie wielkiego hartu ducha: kończy się, jak można było przewidzieć od początku, tylko na snach. Aktorki prawdopodobnie nie potrafiłyby tak autentycznie zagrać swoich ról, gdyby nie miały emigracyjnego doświadczenia. Obecnie w Polsce obserwujemy rodzaj zapaści kulturowej. Jest dziś wyjątkowo silna moda na produkty “made in Hollywood” lub im pokrewne. Jednocześnie te braki i spłycenia rodzą tęsknotę za czymś innym, dobrym, czymś autentycznym. Zanim w nowym systemie rządów polska kultura pozbiera się i okrzepnie, to, co robi się w Toronto w kręgu Marii Nowotarskiej, nabiera jeszcze innych wymiarów, jak kiedyś za Stalina – Londyn, Paryż, Nowy Jork stawały się forum i “przechowalnią” twórczości narodowej. To co wychodzi z Toronto, to nie zabawa w teatr, czy melancholiczne wspominki dawnych dobrych czasów, ale pielęgnacja i kontynuacja kultury polskiej, tego, co czyni nas Polakami.

Śnić amerykańskie sny po polsku” – fragmenty Władysław Pomarański, “Korespondent”, London, 3.03.1995

•••

Wywiad Richarda Haegenbartha z Agatą Pilitowską dla “Gazety”

Richard Haegenbarth: Dla mnie bardzo interesujące w tej sztuce jest to, że obydwie bohaterki grają w niej po kilka różnych ról. Słychać w związku z tym ze sceny piękną polszczyznę z różnych epok i zwyczajny, codzienny język. Moimi ulubionymi scenami są m.in. rola Córki jako tajemniczego posłańca, jej występ w kabarecie czy rozmowa Matki z Reżyserem. Które sceny z “American Dreams” lubi Pani najbardziej, Pani Agato?
Agata Pilitowska: Zadał mi Pan szalenie trudne pytanie. W trakcie kilkumiesięcznej pracy nad sztuką, jej świetnie napisany tekst stał mi się szczególnie bliski. Jest ogromną przyjemnością dla aktorki móc w jednej sztuce zagrać i wielkie monologi klasyczne, i kwestie ocierające się o nasze współcześnie życie emigracyjne, sceny zarówno komediowe jak i bardziej dramatyczne, a także pozmagać się z tekstem wspaniale napisanym wierszem i prozą. A które sceny lubię najbardziej? Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. To tak, jakby Pan mnie zapytał, które z trójki moich dzieci kocham najmocniej.

R.H.: Ponieważ akcja sztuki rozpoczyna się współcześnie, a później grając fragmenty kilku znanych sztuk teatralnych przenosicie się Panie w czasie i przestrzeni, to ważną rolę mają do spełnienia kostiumy zaprojektowane przez Gabrielę Kotarską.
A.P.: W “American Dreams” zmieniam kostiumy bardzo często i to właśnie na scenie, i muszę się przyznać, że drżę na samą myśl o tym. Wspólnie z Gabrielą w wyborze kostiumów kierujemy się, oprócz względów artystycznych, ich funkcjonalnością.

R.H.: Ważne jest, że spektakle “American Dreams” odbędą się w The Canadian Stage Theatre, bardzo dobrym, prestiżowym teatrze w śródmieściu Toronto.
A.P.: To, że właśnie w tym miejscu mamy do czynienia z ludźmi profesjonalnego teatru bardzo ułatwia nam współpracę. Posługując się różnymi językami mówimy jednym – językiem prawdziwego teatru. Jest to cudowne uczucie. “American Dreams” jest sztuką wymagającą pewnej kameralności, a mała scena The Canadian Stage Theatre doskonale spełnia te warunki – umożliwia nam bliski kontakt z widzem.

•••

This slideshow requires JavaScript.

Schodziły ze sceny z naręczami kwiatów,w grzmocie oklasków. Rzędy widzów podnosiły się stopniowo jak narastająca fala. Ludzie uśmiechali się przyjaźnie, z emigracyjnym smuteczkiem rozdarci, bili brawo. Dwie kobiety, Matka i Córka w sztuce Kazimierza Brauna “American Dreams” schodziły ze sceny Stage Theatre. Kazimierz Braun stworzył możliwości teatralne dla obu aktorek wręcz znakomicie, mogły pokazać publiczności cały swój kunszt, pełen wachlarz repertuaru od komedii do dramatu, od farsy do sceny baletowej. Wiedzieliśmy od dawna, jak wspaniałą aktorką jest Pani Maria Nowotarska, ale Agata Pilitowska nie miała dotychczas w Toronto roli wykorzystującej jej umiejętności. Kazimierz Braun podniósł dla niej teatralną kurtynę bardzo wysoko.
Andrzej Pawłowski, “Związkowiec”

Fragment książki
Beaty Gołembiowskiej
“Teatr bez granic”

Poleć:

O Autorze:

Beata Gołembiowska

Beata Gołembiowska – pisarka, autorka powieści Żółta sukienka, Malowanki na szkle, Lista Olafa, Droga do Wilenii oraz książek–albumów – W jednej walizce i Teatr bez granic. Kocha przyrodę, ceni ciszę, a w ludziach – tolerancję.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.