Lekcja języka

3

Obecna władza nie tylko od ponad trzech lat niszczy państwo prawa i rujnuje wizerunek Polski w świecie, nie tylko psuje tak ciężko odzyskaną demokrację, burząc podstawy fukcjonowania kraju, ale również unicestwia wartości i normy moralne, niezbędne aby społeczeństwo mogło się rozwijać i chronić bez krzywdzenia siebie i innych. Rządząca obecnie partia PiS pozostanie w naszej złej pamięci za to, że metodycznie, bezceremonialnie i obcesowo kaleczy i unicestwia pojęcia prawdy, uczciwości, kultury, szacunku dla innych, życzliwości, wyrywając z korzeniami nawet tak wydawałoby się drogie sercom Polaków poczucie solidarności .

Każdy człowiek, a więc i naród, ma swoją ciemniejszą stronę, mroczną i ponurą, która często pozostaje uśpiona i muszą zajść pewne okoliczności, żebyśmy tę paskudną część naszej osobowości, z której istnienia możemy nawet nie zdawać sobie sprawy, ujawnili. I te własnie okoliczności stworzył nam PiS promując i gloryfikując bezczelność, tupet, prostactwo i butę. Chamstwo wybiło jak szambo, zalewając nas wszechpotężną falą grubiaństwa, schamienie stało się powszechne i oplotło nas wszystkich, przerabiając nas na mrożkowskich Edków, na barbarzyńców, niezdolnych do rozmowy i jakiegokolwiek porozumienia.

Chamstwo było i jest społecznym faktem. Nieokrzesanie i brak manier zdarzały się zawsze i walcząc z takimi cechami tworzono kanony zachowania, reguły grzeczności. Nieznajomość takich reguł deklasowała, kierowała człowieka w dół drabiny społecznej. Oficjalnie chamstwo pozostawało na marginesie, walczono z nim, funkcjonowały mechanizmy zawstydzania czy potępiania.

Jakaż prorocza okazała się zapowiedź Andrzeja Leppera, że w Sejmie Wersal właśnie sie skończył! Pamiętam, że kiedyś śmiałam się z innej jego wypowiedzi, która dzisiaj już mnie  tak nie bawi: „Przy Kaczyńskim to ja jestem lalusiem”. Wtedy jeszcze nie widywaliśmy tak często wykrzywionej, wściekłej twarzy prezesa, ubliżającego opozycji z mównicy sejmowej, a Lepper, jako koalicjant PiS, widocznie już pewne doświadczenia miał.

Trzeba przyznać, że prezes i jego partia dobrze wyczuli zmęczenie części Polaków Zachodem i jego cywilizacyjnymi regułami. Ekipa Tuska była gotowa do wejścia na zachodnie salony ale prowincjonalna Polska szwagrów nie dawała rady równać do Europy i sprostać nowym wyzwaniom. Kraj się zmieniał ale ciężko było. A tu nowa władza furteczkę otworzyła, ba, całe wierzeje rozwarła: nie musicie się wysilać, Polacy, bądźcie tacy, jacy chcecie być, tacy swojscy, nieufni, prostaccy, nienawistni… Chcecie być chamami, proszę bardzo, nie krępujcie się!

Platforma miała oczywiście swoje wady i słabości ale miała też pewne poczucie wstydu i nie brnęła tak daleko, żeby lansować chamstwo jako najlepszy sposób na niszczenie przeciwnika i nienawiści jako oręża. A nowa władza stworzyła dość jednolity obraz wroga: historycznych przywódców „Solidarności” i KOR, wybranych komunistów i postkomunistów, liberałów, biznesmenów, artystów i w ogóle całą opozycję postawiła tam „gdzie stało ZOMO” i dała sygnał „Wyczha!”

No i ogary zamerdały ogonami, zakręciły tylnymi nogami i pooooszły w las. Polscy politycy opuścili natychmiast fikcyjny swiat na okrągło deklarowanych wartości chrześcijańskich i przenieśli się do rzeczywistości, do świata realnej nienawiści, polowania na ludzi, realizowania najgorszych koncepcji, byle tylko postawić na swoim.

Marcin Wolski, nowy dyrektor TVP2, natychmiast wytłumaczył nam logikę „dobrej zmiany”: „Były wybory, wygrała ta partia, więc trzeba się pogodzić i morda w kubeł”. To tak jakby zamieścić ogłoszenie: „Przy zakupie 100 pigułek gwałtu adwokat gratis”.

Pan Wolski, satyryk, ostatnio nawet mnie ubawił, odmawiając zatrudnienia swojego kolegi z dawnych lat, Jacka Fedorowicza: „Mam wątpliwość optyczną… troszeczkę sie zestarzał. Źle wygląda, po prostu.” Francja-elegancja, bo Polska to na pewno nie.

Entuzjazm dla wszelkiego rodzaju chamstwa przejawiają sejmowe tuzy: marszałek Kuchciński i wicemarszałek Brudziński. Oczywiście u swoich. Jeśli posłowi opozycji uda się wskoczyć na mównicę, odbierają mu głos, dyscyplinują, nakładają kary i pohukują na biedaka. Ryszard Terlecki, profesor nauk humanistycznych „Butaprenem” zwany, krzyczy do posła opozycji: „Zjeżdzaj!”, a wielki polski patriota poseł Pyzik pokazuje środkowy palec mówcy na trybunie. Brudziński krzyczy na posła: „Niech pan przestanie wreszcie bełkotać!” Polski minister Obrony Mariusz Błaszczak nazywa homoseksualistów „sodomitami”, o czym pisał nawet „New York Times”. Joanna Lichocka oznajmia: „Tomaszowi Lisowi po prostu nie podaje sie ręki”, a szef „Do Rzeczy”, zdeklarowany katolik, bez żenady oświadcza, że: „Przywrócenie kary śmierci byłoby najbardziej wyraźnym znakiem niezgody na rządy terroru”. Ksiądz prof. T. Guz potwierdza publicznie swoim autorytetem naukowym fakt popełniania mordów rytualnych przez Żydów na chrześcijanach.

Wszyscy słyszeliśmy niesłychane  wypowiedzi Krystyny Pawłowicz czy obraźliwe występy Jana Pietrzaka („cymbał Petru”, „zardzewiała pudernica Senyszyn”, Kupa Wojewódzki, żarciki ze szkopów, kacapów, ciapatych), aprobowane przez prezesa. Ale szczyt chamstwa osiagnął Piotr Strzembosz, radny sejmiku mazowieckiego, który zażartował sobie na Twitterze: „Przychodzi Kora do lekarza, a lekarz też na chemioterapii”. Wyborcy zapamiętali poczucie humoru tego działacza Prawicy Rzeczypospolitej i odrzucili jego kandydaturę do sejmiku ziemi mazowieckiej. Mam nadzieję, że poseł Dominik Tarczyński – ten, który chciał iść na solo z „bydlakiem” Lechem Wałęsą r- ównież dostanie godny odpór, bo jest niereformowalny. Ostatnio napisał do dziennikarza „Newsweeka”: „Olać to ja mogę twoją matkę”, za co nawet dziwnie rozumujący czasami Piotr Guział chciał mu dać z liścia… A popisy narodowców, a retoryka duchowieństwa? Ośmielone „dobrą zmianą” chamstwo pyszni się i błyszczy, jak u Barei: „Tak, jestem chamem i co mi zrobisz?” No cóż, jak ktoś pragnie kultury to idzie na dyskotekę, a nie do Sejmu.

Taki język prowadzi do nienawiści. Hodowalismy ją długo, najpewniej przez wszystkie lata demokracji, a teraz odezwała się głośniej i dobitniej ustami sąsiadów, przyjaciół, ludzi, których znaliśmy jako porządnych obywateli.

Falę nienawiści rozhuśtał jeszcze internet. Kiedy się pojawił, wszystkim towarzyszyła nadzieja, że świat będzie lepszy. Że wreszcie nastąpi pełna wymiana informacji, myśli, pogladów i idei i dzięki temu każdy uzyska dostęp do prawdy. Nie przewidziano jednak zwycięstwa trolli, tego, że oprócz informacji pojawi się kłamstwo, szczucie, znęcanie się nad innymi ludźmi, szykany i profesjonalna dezinformacja. Trolle wygrywają i odbierają wolność nam wszystkim. A zjawisko to nie zniknie, gdyż obecność hejterów gwarantuje zwiększenie dochodów firm internetowych. Zło wygrywa, bo generuje oglądalność.

Albo inaczej: zło wygrywa, bo jest na nie zapotrzebowanie. Oprócz hejterów ideowych potrzebni są hejterzy do wynajęcia. Z ich usług korzystają wszystkie partie, podobno tylko Nowoczesna odrzuca tego typu usługi. Zajmujące się hejtem agencje niszczą konkurencję swojego zleceniodawcy i ukrywają starannie brudy, które ktoś na niego mógłby wyciagnąć czyli tworzą ustawki. Sztab wyborczy Andrzeja Dudy zatrudniał 800 hejterów, których zadaniem było wychwalanie kandydata na prezydenta i ośmieszanie w internecie jego przeciwnika, Bronisława Komorowskiego, który, bądźmy szczerzy, tak naprawdę był mniej śmieszny niż podskakujący, krzyczący i robiący dziwne miny sam Duda. Hejterzy byli wynagradzani z funduszu wyborczego PiS i okazali się tak skuteczni, że w wyborach parlamentarnych stanowili już armię 2000 jaszczurczych języków.

Takie podgrzewanie atmosfery, rozkręcanie emocji na tle wypowiedzi ksenofobicznych, rasistowskich czy homofobicznych ma przewidywalne skutki: musi pojawić się fizyczna agresja, bo niektórzy słowa przekuwają w czyn i zaczynają targać się po szczękach.

Po rozpętaniu nienawiści wobec uchodźców liczba rasistowskich ataków na zagranicznych studentów osiągnęła poziom, plasujący nasze uczelnie w ścisłej, europejskiej czołówce. Ofiary prowokowały swoim niepolskim wyglądem lub jak Ukraińcy faktem, że płacą za studia, a skąd mają tyle pieniędzy. W wyniku tej niechęci do obcych pobity został w Warszawie profesor Jerzy Kochanowski ponieważ prowokacyjnie, publicznie, w tramwaju nr 22 rozmawiał po niemiecku z kolegą, historykiem z Niemiec. Co szef dużego portalu internetowego pochwalił: „Po tym, co Niemcy zrobili w Warszawie, fakt, że dopiero teraz ktoś dostał w twarz za mówienie po niemiecku, bardzo dobrze świadczy o Polakach”. Więc natychmiast w metrze jakiś kolejny obrońca ojczyzny, z partiotycznym okrzykiem: „Wypier…….ć!” zaatakował dwie Azjatki, sprowokowany kształtem ich oczu – tak krzywo patrzą, pewnie podglądają…

Jedna z prawicowych gazet dała hasło: „Kijowski szuka okazji, żeby dostać w mordę”, po czym Kijowskiego i jego kolegów z KOD poszarpano na uroczystosciach pogrzebu żołnierzy wyklętych, w których prowokacyjnie chcieli uczestniczyć. „Nie usprawiedliwiamy oczywiście napaści na kogokolwiek ale trzeba sie zastanowić, co doprowadziło Oskara W. do tak radykalnego kroku”- to nieoceniony techniczny Gliński o napaści na Grzegorza Miecugowa podczas przystanku Woodstock. Miecugow sam sprowokował to wydarzenie bo „TVN kłamie”.

Aż 10 miesięcy potrzebowała prokuratura, aby wreszcie postawić zarzuty wokalistce zespołu Gan, Annie B., która na festiwalu „Orle Gniazdo” nawoływała ze sceny: „Słuchajcie, ostatni numer. O tym czerwonym, rudym skurwysynie, zdrajcy, pomietle Merkelowej. Zabić go, kurwa, nożem prosto w serce”. Natychmiast natomiast odnaleziono i postawiono zarzuty 16-letniemu Pawłowi Wunderlichowi, który zawiesił dziecięce buciki na ogrodzeniu toruńskiej katedry, w geście solidarności z ofiarami księży pedofilów.

To coraz bardziej jawne i rosnące przyzwolenie na gwałtowne słowa i czyny, płynęło ze strony rządzącej formacji, która od lat szczuje i przypisuje swoim wrogom najgorsze cechy i najniższe instynkty. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz od dłuższego czasu był przedmiotem oszczerstw, pomówień i fałszywych oskarzeń. A kiedy to on dostał „nożem prosto w serce” prezes Kaczyński, marszałek Terlecki i rzecznik Mazurek uczcili jego pamięć „minutą spóźnienia”. I dopiero po tym absurdalnym zabójstwie ponad 100 prokuratorów wyselekcjonowano do postępowań dotyczących przestępstw z nienawiści. Odwieczne polskie piekło! I nie ma co się dziwić, że pewien turysta w Warszawie tak sformułował pytanie do tubylca: „Powie mi pan jak mam dojść do Mostu Poniatowskiego czy od razu mam spier…ć?

Danuta Owczarz-Kowal

Poleć:

O Autorze:

Danuta Owczarz Kowal

Danuta Owczarz-Kowal-absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (Filologia Orientalna, Wydział Prawa i Administracji). W Kanadzie od 1988 roku. Mieszka w Montrealu. Interesuje się polityką i literaturą, lubi zwierzęta i muzykę rosyjską.

3 Comments

  1. JOSEPH, mówiąc o demokratycznych wyborach trochę się pogubiłeś. Chyba mało wiesz na ten temat. Ale dobrze że postrzegasz ludzi i Polaków pozytywnie. Większość na pewno zasługuje na to.
    Jednak autorka nie napisała przecież że Polacy to ogólnie “chamy”. Zwróciła jedynie uwagę na fakty, które mają miejsce na obecnej, polskiej scenie politycznej. – Niechlubne. Zwróciła uwagę na fakt, że przykład idzie z góry i społeczeństwo podświadomie dostaje przyzwolenie na niekulturalne zachowania, szczególnie wobec z góry określonych grup społecznych. Autorka szczególnie wyraźnie napiętnowała obecną grupę rządzącą, która według niej powinna pamiętać o zasadach poprawnego zachowania i tolerancji. Zwróciła uwagę na to że nasilające się na górze rozwydrzenie, ma wpływ na demoralizację bardziej podatnych na sugestie grup społecznych. I to jest dla mnie oczywiste.
    Wiąże się to także z ogólnym pogorszeniem wizerunku Polski na arenie ogólnoświatowej.
    To wszystko jest niepokojące i należy o tym mówić, pisać i piętnować!
    Wiemy przy tym że Polska to piękny kraj, pełen wspaniałych ludzi i z tego możemy być dumni.

    • Poprzedni styl to byla targowica u podstaw robiona przez ludzi ,,wewnetrznie przemienionych “.
      Polska polityka zagraniczna nie istniala a wladza byla na telefon z Berlina .
      Prosze napisac artykol o prof Legutko i jego wystapieniach w Parlamencie Europejskim w obronie Polski i o ludziach ktorzy zdradzili Polske donoszac na nia blokujac zmiany prawa ktorego ustawy pochodza z 1955 czasow PRL .

  2. Witam , jedno biegunowy obraz Polski widziany z perspektywy negatywnych subiektywnych idei,ktory szkodzi i szykaluje inne widzenie rzeczywistosci. Nie przytacza sytuacji w ktorych te slowa padaly i dlaczego Sieje nienawisc ?Czemu dzieli ?.To Polacy w demokratycznych wyborach podejmuja decyzje, pokazuje Polski Narod jako prymitywnych i zasciankowych ludzi bez obycia – wmawia nam ze mamy sie wstydzic Narodowosci i patryjotyzmu to orgia niebywalego upadku obyczajow i myslenie w czasach w ktorych autor dorastal ?dlatego taki widzi swiat Polskich spraw .Pani Polska juz minela dziekuje za troske z za Oceanu ale z bliska Polska jest ladniejsza dlatego coraz wiencej cudzoziemcow mieszka i jest bezpieczna .Prosze nie pisac o Polakach tak zle. Ma tez Pani racje ze narod niemiecki zabijajac 6 milionow Polakow w 2 Wojnie Swiatowej i Katyn gdzie Rosjanie strzelaja w glowe i zakopuja w dole Polska inteligencje zasialy spustoszenie ale Polska daje sobie rade bo mieszkaja w niej Wspaniali ludzie i ja tworza tez poza granicami i chce im podziekowac.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.