Ocean możliwości w Akwarium

0

Odkrywamy Toronto

Ripley’s Aquarium of Canada to bez wątpienia jedna z największych atrakcji Toronto. Odwiedzają je zarówno turyści z całego świata jak i sami mieszkańcy miasta. Przez 5 lat jego działania aż 10 milionów osób. Klasyczna wizyta trwa średnio 2 godziny, ale nie wszyscy wiedzą, że Akwarium systematycznie oferuje około osiemdziesięciu dodatkowych atrakcji w roku. Wśród nich jest m.in. nurkowanie wśród rekinów, lekcje fotografii, zajęcia z jogi, koncerty jazzowe, a w okresie świątecznym podwodne śniadania ze Św. Mikołajem. W Akwarium można też urządzić imprezę urodzinową czy spędzić Nowy Rok. Może warto tam wrócić i sprawdzić co w oceanie piszczy? A może znajdziemy tam inspirację na ciekawy prezent?

Budynek kanadyjskiego akwarium ma aż 12,5 tysięcy metrów kwadratowych, na których mieści się ponad 5,7 milionów litrów wody.

Ripley’s Aquarium mieści ponad 5,7 milionów litrów wody

Można tam zobaczyć z bliska ponad 20 tysięcy morskich stworzeń z ponad 450 gatunków. Akwarium zgromadziło najwięcej rekinów na amerykańskim kontynencie, które oglądać można m.in. w najdłuższym w całej Ameryce Północnej podwodnym tunelu “The Dangerous Lagoon”. W tunelu “płyniemy”, stojąc na specjalnej taśmie ruchomej, która powoli wędruje krętym, podwodnym korytarzem wśród otaczającymi nas rekinów, żółwi morskich czy ryb pił.

This slideshow requires JavaScript.

Placówka prezentuje również intrygująco pokazaną kolekcję meduz w galerii “Planet Jelly”. Dzięki specjalnym wyświetlaczom zmieniającym kolor, meduzy jawią nam się w różowo-czerwonych barwach na niebieskim tle, co bez wątpienia dodaje całości uroku. Podczas mojej wizyty, to właśnie te dwie z dziesięciu galerii zwróciły moją szczególną uwagę. Zaraz potem jednak była to ilość dodatkowych atrakcji, które sprawiają, że chętnie bym do Ripley’s Aquarium wróciła.

This slideshow requires JavaScript.

PODARUJ (SOBIE TEŻ) CIEKAWE DOŚWIADCZENIA

Wśród oferty Ripley’s Aquarium znajdzie się coś zarówno na romantyczną randkę jak i na wypad rodzinny, coś dla ciekawskich dzieciaków jak i szukających aktywnych wrażeń dorosłych, coś dla dusz artystycznych jak i tych ceniących równowagę duszy i ciała. Niektóre atrakcje są dosyć kosztowne, ale wszystko zależy ile jesteśmy w stanie wydać na interesujące doświadczenie dla nas albo ciekawy prezenty dla innych.

This slideshow requires JavaScript.

Szalenie intrygująco brzmi na przykład nurkowanie z rekinami (“Discovery Drive”). W środy, piątki i niedzielę podczas 30-minutowego nurkowania z przewodnikiem w “Dangerous Lagoon” można zbliżyć się do ryb pił, rekinów i żółwi. Codziennie za to dostępna jest opcja snorkelingu z płaszczkami (“Snorkeling with the Stingrays”). W tunelu z rekinami można też spędzić noc, a to dzięki specjalnemu, cyklicznemu wydarzeniu “Sleepover”. Poza lekką kolacją i śniadaniem organizatorzy zapewniają uczestnikom praktyczne zajęcia edukacyjne. Śpi się w śpiworze. Wszystkie trzy doświadczenia brzmią niezwykle ciekawie i myślę, że mogą być interesującą alternatywą na nietuzinkowy weekend albo na… prezent.

This slideshow requires JavaScript.

Jestem fanką podarowywania komuś ciekawych doświadczeń, a nie tylko rzeczy materialnych, gdybym więc znała kogoś kto uwielbia sporty wodne albo lubi spać w “niecodziennych” hotelach rozważyłabym Akwarium. Wiecie, że na świecie istnieją hotele zrobione jedynie z soli czy czekolady, a nawet takie w beczkach po winie czy wielkich rurach ściekowych? (sic!) Kanada też ma swoje perełki, choćby hotel lodowy w Quebecu. Ludzie płacą nawet za spanie w starych więzieniach, więc takim podróżnikomposzukiwaczom doświadczeń, nocleg wśród rekinów mógłby się spodobać.

Bilety i zapisy na najciekawsze eventy są szybko wyprzedawane, dlatego warto być czujnym.

 

SPREZENTUJ LEKCJE PASJONATOM

Według mojego męża najpiękniejszym prezentem jaki mu dałam przez 10 naszych wspólnych lat było zapisanie go na lekcje japońskiej kaligrafii. Tak się akurat składa, że ma talenty artystyczne, interesuje się Japonią i marzyła mu się wtedy podróż do Tokio. Trafiłam w dziesiątkę, lekcje kontynuował jeszcze przez prawie dwa lata, zdobywając dyplom z wyróżnieniem, który przyleciał do niego od japońskiej komisji z Tokio. Do Japonii za to poleciał na długo wyczekiwane wakacje. Wspominam o tym, jako przykład, że taki “edukacyjny” podarunek może być czasem początkiem pięknej przygody.

Ripley’s Aquarium ma w ofercie trzy typy lekcji: fotografii, rysunku i jogi. Jest więc coś dla duszy i dla ciała. Kursy fotografii i rysunku dostępne są dla osób powyżej dziewiętnastego roku życia (w ofercie figurują pod “Adult classes”), a więc mogą ucieszyć partnera, syna, córkę czy wnuki z artystyczną smykałką. A może mamę czy tatę też? Świat oszalał też na punkcie jogi i sama znam kilka osób, które takie lekcje wśród tysiąca ryb by ucieszyły. Ze mną włącznie.

Dzieci już czternastoletnie mogą za to zamienić się na jeden dzień w małych pracowników akwarium. Dowiedzą się jak dba się o wodne zwierzęta, poobserwują jak się jej karmi, mogą również uczestniczyć w samym przygotowywaniu jedzenia i monitorowaniu jakości wody. Kto wie, może macie w rodzinie przyszłego badacza rekinów czy biologa morskiego?

 

DLA MIŁOŚNIKÓW JAZZU I IMPREZ

Znajdzie się też coś dla miłośników muzyki. W każdy drugi piątek miesiąca odbywa się w Akwarium “Friday Jazz Night”. W taki właśnie piątek trafiłam tam ja. Po zwiedzeniu wszystkich galerii usiedliśmy z mężem w kafejce, koło której powoli rozkładała się scena. Na początku było dość pusto i niemrawo, ale z czasem zespół swoją drogą całkiem dobrze grający rozkręcił się, ludzi przybyło i zrobiło się całkiem klimatycznie. W ten oto sposób, przy dźwiękach jazzu można zwiedzać całe akwarium z lampką wina w dłoni. Przyznam, że zastanawiałam się czy głośna muzyka nie przeszkadza zwierzakom i na pewno zapytam o to fachowców przy najbliższej okazji. Event zgromadził jednak wiele młodych osób, grup przyjaciół i zakochanych par, całujących się w tunelu z rekinami. Podrzucam niniejszym pomysł na randkę, jeśli lubicie jazz.

This slideshow requires JavaScript.

W Akwarium można również wyprawić imprezę urodzinową. Dla dorosłych albo dla dzieci. W grudniu, w wybrane dni, odbywają się też specjalne podwodne śniadania ze Św. Mikołajem. Przyznam, że planując wizytę, nie spodziewałam się tak bogatej oferty wydarzeń, ale te 10 milionów odwiedzin musiało się skądś wziąć. Brawa za innowacje.

 

ATRAKCJE W CENIE BILETU

Świąteczne dni i czas z rodziną to dobry moment na rodzinny wypad albo dłuższe chwile z ukochanym. Jeśli zdecydujecie się na Ripley’s Aquarium, warto zerknąć na tygodniowy grafik, bo każdego dnia w wybranych godzinach trafić można na specjalne atrakcje wliczone w cenę podstawowego biletu. W święta i we wszystkie inne dni roku.

Możemy trafić na przykład na “Dive Show” interaktywny pokaz nurkowania, z którego goście dowiadują się więcej o wystawie od nurka komunikującego się z nimi za pomocą mikrofonu. Show w czasie świąt zamienia się na “Holiday Dives” ze Św. Mikołajem. W tygodniu regularnie odbywają się też “Aquarist Talk”, podczas których można zadać specjalistom wszelkie palące nas pytania, dotyczące podwodnego świata. Warto zerknąć na stronę placówki, gdzie rozpisane są dniami tygodnia i godzinami.

W cenie biletu możemy też zwiedzać wystawy tymczasowe. Obecnie otwarta jest ta pt. “Curious Creatures”, dotycząca samego Roberta Ripleya (tego z nazwy muzeum). Niewielki zakątek

prezentuje arcyciekawe życie tego rysownika, podróżnika, poszukiwacza przygód i kolekcjonera. Przez 35 lat zwiedził 201 krajów, szukając w nich rzeczy zadziwiających i trudnych do wyjaśnienia. Zaowocowało to m.in. kultowym komiksem, a potem programem radiowym i telewizyjnym “Believe it or not!”. Wystawa podzielona jest na kontynenty, odwiedzone przez Ripleya i ciekawostki z jego odkryć. Przyznam, że po tunelu z rekinami i meduzach był to dla mnie najciekawszy element wizyty. Zwłaszcza antropologiczna część dotycząca zwyczaju kurczenia ludzkich głów (tzw. “Shrunken heads”) przez plemiona Jivaro w Ameryce Południowe. Plemię głowy poległych wrogów zmniejszało do wielkości pięści! “Żyję z tego, że prawda jest dziwniejsza niż fikcja “ mawiał Ripley, nazywany w swoich czasach “nowoczesnym Marco Polo”.

Shrunken Head z wystawy tymczasowej o Robercie Ripleyu

ŻEBY NIE PRZEPŁACAĆ

Przyznam, że cena biletu do Ripley’s Aquarium wydała mi się dość wysoka (32 dolary dorośli). Dlatego warto mądrze wybrać dzień tygodnia i porę dnia na wizytę. Jeśli wybierzecie się tam tylko raz, warto kupić bilet online, co pozwala uniknąć kolejki do kasy czy przyjść na określoną godzinę. Są zniżki dla dzieci i seniorów. Jest np. opcja promocyjna “Sharks After Dark”, czyli zwiedzanie akwarium po 19:00. Jeśli chcecie uniknąć tłumów warto iść w tygodniu, najlepiej po południu.

Jeśli jesteście nowi w Toronto albo zwiedzacie miasto turystycznie, zamierzacie zapewne odwiedzić również CN Tower, u stóp której leży Akwarium. Rozważcie więc specjalny pakiet na obydwa miejsca (58 dolarów dorośli). Jeśli planujecie wpaść również do Royal Ontario Muzeum czy Casa Loma wart swojej ceny okaże się Toronto City Pass (88 dolarów dorośli), obejmujący 6 głównych atrakcji miasta.

Jeśli jednak zachęceni mnogością wydarzeń samego Ripley’s Aquarium otwartego przez 7 dni w tygodniu przez 365 dni w roku, chcielibyście skorzystać z kilku jego atrakcji i wybrać się tam wielokrotnie, warto rozważyć bilet roczny (80 dolarów dorośli). Poza nieograniczonym wstępem do muzeum daje on też zniżkę na poszczególne eventy specjalne, jak również sporą zniżkę dla grup, a taką może być na przykład rodzina. Jeśli taki roczny bilet już posiadacie, może podsunęłam wam pomysł na prezent dla kogoś z najbliższych albo dla samego siebie? Nie tylko na święta.

Tekst: Monika Trętowska

Zdjęcia: Claudio Jaramillo

Poleć:

O Autorze:

Monika Trętowska

Dziennikarz, reporter, wieloletni korespondent z Ameryki Południowej dla Polskiego Radia. Miłośnik kultury i podróży. Autor strony podróżniczej www.tresvodka.com, przewodnik turystyczny i organizator wycieczek po Chile i krajach andyjskich. Kocha radio, dziką naturę i nowe smaki.</p

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.