Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie

0

Z cyklu: Lepsze życie. Felieton z psychologią w tle

Jestem psychologiem z wykształcenia, jednak od zawsze interesowało mnie nie tyle wyjaśnianie ludzkich zachowań, ile korzystanie z wiedzy psychologicznej na co dzień i wykorzystywanie jej tak, by życie było lepsze, milsze i bardziej wartościowe. Nie lubię zajmować się przeszłością, chyba że po to, by wyciągać z niej wnioski i zmieniać jej znaczenie na lepsze. Koncentruję się na tym, co jest w życiu ludzi teraz i wykorzystuję wiedzę i doświadczenie do tego, aby ta teraźniejszość była możliwie najlepsza i pięknie rokowała na przyszłość. I tym chcę się tu dzielić.

Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie i-razem dotrzemy do-góry. Słyszałam gdzieś to powiedzenie, a kilka dni temu przypomniała mi je moja koleżanka. Ależ to cała filozofia wzrastania, a nawet więcej – dotarcia do miejsca przeznaczenia ludzkości! Nie może być tak, że ktoś tam dotrze, a ktoś inny nie. Tak naprawdę jesteśmy jednością. Na moim blogu umieściłam cytat przypominający o tym, że jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni. Co pewien czas w różnych tekstach nawiązuję do tej odpowiedzialności. Wiele może tutaj zdziałać wspieranie się nawzajem w rozwoju osobistym czyli we wznoszeniu świadomości na wyższy poziom.

Mihály Csíkszentmihályi, psycholog z Uniwersytetu w Chicago uważa, że jest to tak naprawdę ciąg dalszy ewolucji człowieka. Zachęcam do tego, by łączyć się w tym z innymi, wspierać dzielić wiedzą, doświadczeniem. Jest to właściwa droga zarówno dla indywidualnego wzrastania poszczególnych osób jak i dla szerzenia się samej idei przejmowania odpowiedzialności za własny rozwój. Można dołączać do grup w Internecie, choćby na Facebooku ale można także budować takie grupy wśród swoich znajomych. _Rozwój to nie tylko wymiar intelektualny – zdobywania wiedzy i kwalifikacji – tutaj widać dużą aktywność – ale również wymiar emocjonalny i duchowy, gdzie tej aktywności przydałoby się więcej.

Niektórzy obawiają się, że niczego nie dostaną, że będą tylko dawać, inni nie sądzą, że nie mają co dać. Tak naprawdę każdy człowiek może wspierać i otrzymywać wsparcie. A w życiu jest tak, że wtedy, kiedy się dzieli sobą, najwięcej się dostaje, czasem niespodziewanie.

Bardzo bałam się latać samolotem. Któregoś razu, kiedy siedziałam obok starszej pani, która najwyraźniej bała się bardziej niż ja. Starałam się ją zająć i tłumaczyłam jej wszystko, co się dzieje w danym momencie, co to za dźwięki i tak dalej. Wiedziałam to, bo kiedyś mnie tłumaczył to wszystko podróżujący obok mnie lotnik. Chciałam aby to ta pani poczuła się lepiej, kiedy nagle to ja poczułam… że już się nie boję. Tak jest w życiu. Pomagając innym, zawsze w jakiś sposób pomagamy sobie.

Dawanie wsparcia nie jest policzalne ni wymierne i rzadko kiedy jest tak, że z dwóch osób każda dostaje po równo. Choć bywa i tak, to zwykle ktoś daje więcej, ktoś inny mniej albo nawet wcale… Nie warto tego liczyć. I nie należy oczekiwać wdzięczności, choć jest ona na pewno miłym dodatkiem. Dawanie wsparcia, sprawianie, że ktoś inny czuje się lepiej, że staje się mądrzejszy, lepszy czy lepiej sobie radzi w życiu, samo w sobie jest nagrodą. To wspaniałe uczucie. Tworząc grupę, w której jest kilka osób połączonych wspólnym celem wymienia się doświadczeniami zwiększamy szansę na to, że znajdzie się wśród nas ktoś, kto w danym momencie będzie wiedział to, co jest nam akurat potrzebne.

Rozwój osobisty zaczyna się od różnych obszarów u różnych ludzi. Ktoś może zacząć od ciała – ćwiczy jogę albo stosuje jakąś dietę, jest na przykład wegetarianinem… czuje poprzez ciało… Ktoś inny zaczął od ducha, może od jakieś wspólnoty religijnej albo od przeczytania jakiejś głębokiej książki, może komponuje, albo maluje … czuje duszą. Jeszcze ktoś przeczytał mądrą książkę, która go porwała; z jego przemyśleń wynika, że postawa współdziałania i odpowiedzialnego rozwoju jest jedynie słuszna i świadomie zaczyna wcielać ją w życie… czuje umysłem. I wreszcie ktoś zaczął od terapii, od problemu, nauczył się własnych emocji i rozpoznawania ich u innych, osiągnął równowagę i postanowił dalej rozwijać swoją osobowość i budować charakter… czuje sercem. Każda z tych osób ma coś do zaofiarowania, każda może wnieść do grupy coś cennego, unikatowego. Różne lektury, różne doświadczenia, różne przemyślenia. Warto się łączyć. Ty uniesiesz mnie, ja uniosę ciebie….

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.