Woda dla smakoszy

0

Wiemy, że jest zdrowa i należy codziennie wypijać jej przynajmniej dwa litry. Ale czy ktoś zastanawiał się kiedyś nad smakiem wody? W dobie nurtów wellness woda zyskuje wartość dodaną z lekką nutką snobizmu.

Wodzie od wieków przypisuje się właściwości lecznicze – i słusznie. Hydroterapia koi ciało i ducha, regularne spożycie odpowiedniej ilości wody zbawiennie wpływa na nasze zdrowie. Trudno się dziwić, że w czasach, kiedy jesteśmy tak pochłonięci różnorodnymi nowinkami, pojawiają się również te wzbogacające wartość samej wody.

Rok temu wiele emocji wzbudziły dyskusje na temat wody alkalicznej – znalazła ona równie wielu zwolenników, co przeciwników. Nie mniej emocji wzbudzi zapewne fakt, że można nabyć butelki z wbudowanymi kryształami – woda infuzowana w ten sposób zapewne posiada pewną wartość, przeliczalną nie tylko na zyski producentów. I tak coś, co jest nam dane z natury, zostało spakowane, wzbogacone o szczyptę snobizmu i sprzedawane niczym dobra luksusowe.

A skoro woda nosi znamiona trunku wykwintnego, nie brakuje również jej smakoszy – wodnych sommelierów. Choć my rzadko zastanawiamy się nad jej smakiem, oni potrafią wyczuć te drobne, dla nas nieuchwytne, niuanse. O jej wartości świadczy nie tylko źródło z jakiego pochodzi, ale również wskaźnik TDS, na podstawie którego określa się ilość substancji mineralnych rozpuszczonych w wodzie.

Prawdziwą gwiazdą wśród sommelierów wody stał się Martin Riese. Jako pierwszy w USA certyfikowany sommelier wodny, wprowadził 45-stronicowe menu z wodą w barze Ray’s & Stark.

“Prawie każdego dnia, spotykam ludzi przewracających oczami, kiedy słyszą określenie »sommelier wodny«, a kiedy mówię im, że mogę dopasować wodę do jedzenia, reakcje są jeszcze bardziej widoczne” – przyznaje na łamach “The Guardian” Riese.

Sommelier wodny przyznaje, że większość ludzi nie myśli o smaku wody, ponieważ wymaga to dużego wysiłku. “Kiedy dokonujemy degustacji, w rzeczywistości polegamy na trzech zmysłach: smaku, wzroku i węchu. Woda jest wymagająca, ponieważ można polegać wyłącznie na smaku” – podkreśla na łamach “Business Insider” Riese. Dodaje, że wodę, podobnie jak wino, można doskonale parować z jedzeniem.

Poleć:

O Autorze:

Tomek Kniat

Urodziłem się i wychowałem w Warszawie. Kocham to miasto – o ile oczywiście miasto można kochać. Od 1988 mieszkam w Toronto, czyli przez mniej-więcej połowę swojego życia. W Toronto jestem Polakiem, a podczas wizyt w Ojczyźnie jestem Kanadyjczykiem w Warszawie. Więcej-> o mnie 

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.