101. rocznica podpisania przez państwa centralne i Ukrainę traktatu brzeskiego

0

9 lutego 1918 r. w Brześciu nad Bugiem państwa centralne podpisały traktat pokojowy z Ukraińską Republiką Ludową (URL), włączając do niej Chełmszczyznę i część Podlasia. Tajna klauzula układu przewidywała przekazanie państwu ukraińskiemu części Galicji i Bukowiny.

„Wyrażona przez państwa centralne na mocy pokoju brzeskiego zgoda na przekazanie Chełmszczyzny i części Podlasia Ukrainie Naddnieprzańskiej oraz poczyniona przez Wiedeń obietnica rychłego wyodrębnienia Wschodniej Galicji i północnej Bukowiny w celu przekształcenia tego terytorium w kraj koronny godziły w ocenie wszystkich warstw społeczeństwa polskiego, bez względu na partyjne sympatie, w polską rację stanu” – tłumaczy Michał Klimecki w książce „Wojna o Lwów i Galicję Wschodnią”.

Jak pisze, po podpisaniu traktatu brzeskiego ludność polska wszystkich trzech zaborów zbojkotowała jego postanowienia, uznając układ państw centralnych z URL za czwarty rozbiór Polski.

Rokowania pokojowe między bolszewikami, którzy przejęli władzę w Rosji w wyniku przewrotu (tzw. rewolucji październikowej 1917 r.), a przedstawicielami państw centralnych (Niemiec, Austro-Węgier, Bułgarii i Turcji) toczyły się w Brześciu nad Bugiem od grudnia 1917 r. Niespodziewanie do rozmów zaproszono także Ukraińców, choć nie stanowili strony walczącej w trwającej właśnie wojnie. Mimo starań premiera Królestwa Polskiego Jana Kucharzewskiego, Niemcy nie zgodziły się na wysłanie do Brześcia także polskich przedstawicieli.

Głównym argumentem przemawiającym za zbliżeniem państw centralnych z Ukraińcami była chęć pozyskania ukraińskiego zboża.

Do spotkania z przedstawicielstwem URL doszło 25 grudnia. Tego dnia do Brześcia przyjechała delegacja ukraińska na czele z Wsiewołodem Hołubowyczem. Oprócz niego w jej skład weszli: Mykoła Lubynski, Mykoła Łewycki i Oleksandr Sewriuk. Rozmowy prowadziły z nimi delegacje: austro-węgierska na czele z ministrem spraw zagranicznych hrabią Ottokarem Czerninem oraz niemiecka, której przewodził sekretarz stanu do spraw zagranicznych Richard von Kuehlmann.

Porozumienie z państwami centralnymi Ukraińcy uzależnili od spełnienia kilku warunków: domagano się włączenia do nowo powstałego państwa ukraińskiego (Ukraińskiej Republiki Ludowej – URL; jej niepodległość ogłoszono 25 stycznia) etnicznych ziem ukraińskich znajdujących się na terytorium Austro-Węgier oraz okupowanych w trakcie działań zbrojnych: Chełmszczyzny, Podlasia i Nadsania. Postulowano utworzenie z ziem Galicji Wschodniej autonomicznej prowincji ukraińskiej.

Po zapoznaniu się z warunkami Ukraińców niemiecki ekspert od polityki wschodniej gen. Max Hoffmann mówił: „Niepodległe państwo polskie uważałem i uważam za utopię, nie miałem więc żadnych wątpliwości i przyrzekłem Ukraińcom poparcie w sprawie chełmskiej; domaganie się natomiast terytorium austriackiego uznałem za bezczelność”.

Bolszewicy obecni przy rozmowach między URL a państwami centralnymi usiłowali przeszkodzić ich porozumieniu. W tym celu już w grudniu 1917 r. wysłali na Ukrainę Armię Czerwoną, której głównym zadaniem było zdobycie Kijowa i obalenie Ukraińskiej Centralnej Rady sprawującej tam rządy od marca tego roku.

5 lutego 1918 r. na naradzie w Berlinie państwa centralne ustaliły ostatecznie cel swojej polityki wobec Ukrainy. Oprócz zainteresowania ukraińskim zbożem, poprzez porozumienie z URL zamierzano urzeczywistnić koncepcję „Mitteleuropy”, zakładającą istnienie w Europie Wschodniej państw politycznie i gospodarczo uzależnionych od Niemiec.

Układ z URL był także krokiem do ostatecznego pobicia Rosji, czego niemieckie dowództwo niewykluczyło na wypadek fiaska rokowań z bolszewikami. „Położenie militarne wymaga działania na zachodzie, jasnej sytuacji na wschodzie, a więc pokoju z Ukrainą. (…) Chętnie powitałbym zerwanie rozejmu z Rosją. Podjęlibyśmy wówczas operacje wojskowe (…) i obalilibyśmy Trockiego. (…) Z wojskowego punktu widzenia zerwanie z nim to szczęście” – oceniał niemiecki gen. Erich Ludendorff.

Cztery dni później, 9 lutego 1918 r., państwa centralne i URL zawarły w Brześciu układ. „Podpisaniu traktatu towarzyszyły znamienne okoliczności. Rokowania prowadzone w dniu 8 lutego nie doprowadziły do ostatecznego uzgodnienia stanowisk. Wieczorem delegaci Państw Centralnych zasiedli do stołu, po obiedzie partia pokera, pienił się szampan. O godzinie 2 w nocy z 8 na 9 lutego wezwano delegatów ukraińskich — i tak powstał traktat Państw Centralnych z Ukrainą” – opisuje okoliczności zawarcia porozumienia Janusz Pajewski. („I wojna światowa”)

Na mocy traktatu brzeskiego do terytorium URL przyłączono Chełmszczyznę i część Podlasia. Granice państwa ukraińskiego wyznaczała rzeka Zbrucz oraz miejscowości: Tarnogród, Biłgoraj, Szczebrzeszyn, Krasnystaw, Puchaczów, Radzyń Podlaski, Międzyrzec, Mielnik, Kamieniec Litewski i Prużany.

W zamian za regularne dostawy ukraińskiego zboża i żywności – w traktacie zapisano, że do 31 lipca 1918 r. Ukraina dostarczy państwom centralnym co najmniej milion ton zboża i do 50 tys. ton żywca (zwierząt przeznaczonych na ubój) – państwa centralne zobowiązały się do wsparcia URL w ich dążeniach do uzyskania niezależności od Rosji bolszewickiej.

Do dokumentu dołączono tajną klauzulę, która głosiła, że „części Galicji zamieszkałe w większości przez ludność ukraińską zostaną oddzielone od królestwa Galicji i połączone z Bukowiną, aby utworzyć nowy kraj koronny”.

Wieść o podpisaniu porozumienia między państwami centralnymi a URL doprowadziła do wybuchu niezadowolenia społecznego na ziemiach wszystkich trzech zaborów. W wielu miejscowościach ustały prace w urzędach i fabrykach; sprzeciw wobec traktatu otwarcie manifestował także Kościół. „Pokojem tym, podpisanym w Brześciu Litewskim w dniu 9 lutego 1918 r., rozdarto Królestwo Polskie, oddając ziemię chełmską i podlaską utworzonemu tym traktatem państwu ukraińskiemu. Było to już wprost niezrozumiałe bezprawie i gwałt niesłychany, gdyż tak Chełmszczyzna, jak i Podlaskie wchodziły zawsze w skład Królestwa, stanowiąc jego integralną część i były zamieszkałe prawie wyłącznie przez ludność polską” – pisał we wspomnieniach Wincenty Witos.

Traktatu brzeskiego jako obowiązującego aktu prawnego nie uznała Rada Regencyjna, która zawarła swoje stanowisko na jego temat w wydanym 13 lutego orędziu „Do narodu polskiego”. Na znak protestu Krajowa Rada Gospodarcza ogłosiła swą likwidację. Ustąpił gabinet Kucharzewskiego; swój urząd demonstracyjnie złożył także generał gubernator w Lublinie Stanisław Szeptycki.

Wyrazem sprzeciwu wobec decyzji o odebraniu Polsce Chełmszczyzny i części Podlasia było także organizowanie wieców. Na jednym z nich, zorganizowanym 18 lutego w Krakowie, uchwalono rezolucję „Przysięga na Rynku Krakowskim dnia 18 lutego 1918 r.”, która głosiła konieczność bojkotu postanowień traktatu brzeskiego. „Ślubujemy, że póki tchu w piersiach wszelkimi środkami walczyć będziemy dla zdobycia zjednoczonej, niepodległej i nie uszczuplonej Polski” – przyrzekli autorzy rezolucji.

Na ulicach miast organizowano wielotysięczne strajki, które często przeistaczały się w otwarte bunty przeciw zaborcom. Do wystąpień o największej skali doszło w Galicji oraz w części Śląska Cieszyńskiego. „Atakowano i rozbrajano żołnierzy c. k. armii oraz posterunki żandarmerii, obrzucano kamieniami budynki władz, bojkotowano zarząd okupacyjny i jego funkcjonariuszy. Żandarmeria i wojsko etapowe (…) początkowo cofały się bojaźliwie, później w poczuciu zagrożenia, robiły użytek z broni, co jeszcze zaostrzało sytuację” – pisze Jan Lewandowski w książce „Królestwo Polskie pod okupacją austriacką 1914-1918”.

Podczas wystąpień przeciw zaborcom w samej tylko Galicji zginęło kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych.

Nieposłuszeństwo Austro-Węgrom wypowiedział także wchodząca w skład Polskiego Korpusu Posiłkowego II Brygada Legionów pod dowództwem płk. Józefa Hallera. 15 lutego 1600 oficerów i żołnierzy przedarło się pod Rarańczą na drugą stronę frontu, celem marszu w głąb Rosji. W reakcji na ten krok, zaborcy uwięzili, internowali lub wcielili do armii austriackiej ok. 5,5 tys. polskich żołnierzy.

„Ogłoszenie niepodległości odpowiadało stanowi stosunków rosyjsko-ukraińskich, w którym kompromis stał się już niemożliwy. W spowodowanych przez bolszewickie bombardowania pożarach Kijowa, według słów Hruszewskiego (Michaiła Hruszewskiego, przewodniczącego Centralnej Rady Ukrainy – PAP), spłonęła +nasza orientacja na Moskwę i Rosję, długo i z uporem narzucana nam siłą” – pisze Hrycak w „Historii Ukrainy 1772-1999”.

18 lutego, w dniu, kiedy na ziemiach zaborów trwała ogólnonarodowa akcja protestacyjna wobec postanowień układu z Brześcia, na ziemie ukraińskie weszły armie niemiecka i austro-węgierska. Szybko jednak okazało się, że URL nie jest w stanie zapewnić państwom centralnym oczekiwanych przez nie dostaw zboża. W kraju panowała anarchia, a większość miast była już zajęta przez bolszewików (do Kijowa wkroczyli oni 9 lutego).

Po odbiciu z rąk bolszewików Kijowa, 1 marca 1918 r. Niemcy nawiązali współpracę z opozycyjną wobec Centralnej Rady Ukrainy Ukraińską Partią Demokratyczno-Włościańską. 29 kwietnia odsunięto radę od rządów, a hetmanem Ukrainy mianowano Pawła Skoropadskiego, byłego oficera armii rosyjskiej. Wydarzenie to zapoczątkowało ponadpółroczny okres tzw. Hetmanatu w historii państwa ukraińskiego.

Po podpisaniu traktatu z URL Austro-Węgry zrewidowały część jego zapisów, a latem 1918 r., mimo protestów Ukraińców, ostatecznie unieważniły tajną klauzulę dołączoną do porozumienia. „Tajna deklaracja austriacko-ukraińska miała niewątpliwie charakter upokarzający dla mocarstwa, jakim wówczas wciąż jeszcze pozostawała monarchia Habsburgów. Rząd tworzącego się państwa, rząd któremu grunt chwiał się pod nogami, ingerował w wewnętrzne sprawy mocarstwowego partnera i żądał zmiany jego konstytucji” – ocenia Pajewski.

Według ukraińskiego historyka Jarosława Hrycaka, uczestnictwo delegacji URL w rokowaniach brzeskich było przejawem ewolucji poglądów Ukraińców na kształt ich państwa – od idei federalizmu do idei całkowitej suwerenności. „Ogłoszenie niepodległości odpowiadało stanowi stosunków rosyjsko-ukraińskich, w którym kompromis stał się już niemożliwy. W spowodowanych przez bolszewickie bombardowania pożarach Kijowa, według słów Hruszewskiego (Michaiła Hruszewskiego, przewodniczącego Centralnej Rady Ukrainy – PAP), spłonęła +nasza orientacja na Moskwę i Rosję, długo i z uporem narzucana nam siłą” – pisze Hrycak w „Historii Ukrainy 1772-1999”.

Waldemar Kowalski (PAP)

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.