Banany – owoce szczęścia

1

Z cyklu: Zdrowo i stylowo 

Banany to jedne z najpopularniejszych owoców, które podbiły nasze serca już wiele lat temu. Na liście najwartościowszych owoców świata znajdują na medalowym trzecim miejscu. Mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie, bo regulują ciśnienie krwi, wspomagają pracę jelit, koją nerwy i poprawiają nastrój oraz doskonale wpływają na wygląd skóry, włosów i paznokci. 

Banany to dobre źródło witamin: C, B1, B2, B3 (PP) B6, B9 (kwasu foliowego) i B5 (kwasu pantotenowego). Są również bogate w minerały takie jak: potas, magnez, miedź, mangan i fluor. Banany to źródło błonnika, a także innych związków takich jak: enzymy, olejki eteryczne, kwas jabłkowy, fitosterole i flawonoidy. 

Wiele lat temu czytałam, że są nazywane owocami szczęścia. Wówczas wydawało mi się, że to przenośnia, ale przy opracowaniu tego materiału znalazłam potwierdzenie naukowe. Otóż badania przeprowadzone wśród grona ludzi cierpiących na depresję dowodzą, iż dzienne spożycie bananów znacznie redukuje jej objawy. Powodem tego jest zawarty w bananach tryptofan – aminokwas, który organizm przetwarza w serotoninę, a serotonina to przecież hormon szczęścia. Zatem banany są idealne na kiepski nastrój i mogą zapobiegać powstawaniu depresji.

Wspomniałam wyżej, że banany regulują ciśnienie krwi. Dzięki dużej zawartości potasu, który ma wpływ na funkcjonowanie układu krwionośnego, pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi, reguluje pracę serca, gospodarkę wodną oraz stymuluje pracę nerek. Potas usuwa z organizmu zbędną ilość sodu i wspomaga wydalanie toksyn z organizmu.

Banany są bardzo dobrym źródłem błonnika, który wspomaga pracę jelit, wpływa na perystaltykę jelit, a dzięki temu zapobiega zaparciom. Jednym słowem usuwa z jelit wszystkie złogi i substancje toksyczne. Błonnik pod wpływem wody zwiększa swoją objętość, a to zapewnia uczucie sytości na dłużej. Te smaczne owoce zawierają również pektyny, które są pożywką dla bakterii odpowiadających za mikroflorę jelitową. Może to się wydawać mało znaczące, ale ich ilość w jelitach jest bardzo ważna ponieważ produkują enzymy trawienne, które wspomagają przyswajanie składników odżywczych i wzmacniają odporność. 

Banany koją nerwy, bo zawierają magnez, który jest nazywany minerałem antystresowym. Jeżeli zaczyna go brakować w naszej codziennej diecie, zaczynamy odczuwać zmęczenie, pojawiają się skurcze mięśni i jesteśmy bardziej nerwowi. Warto pamiętać, że ten minerał wspomaga również pracę układu nerwowego, mięśni oraz serca. Banany opóźniają procesy starzenia bo zawierają antyoksydanty, czyli przeciwutleniacza walczące z wolnymi rodnikami.  Wzmacniają odporność dzięki zawartości witaminy C. Jej najważniejszym zadaniem jest poprawa odporności organizmu, ale witamina C bierze również udział w syntezie wielu hormonów, w tym nerwowych. Najnowsze badania pokazują, że suplementacja tej witaminy nie przynosi tak dobrych rezultatów, jak spożywanie pokarmów w nią bogatych. Kwas askorbinowy dostarczany w jedzeniu znacznie lepiej się wchłania.

Banany poprawiają  wygląd skóry i paznokci, są bogatym źródłem cynku, który mimo tego, że znajduje się w naszym organizmie w ilościach śladowych, to jest odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie wielu narządów m.in. tarczycy i trzustki. Dodatkowo pozytywnie wpływa na wzrok, łagodzi dolegliwości chorób skóry. Ciekawostką jest, że cynk odpowiada za odczuwanie smaku i zapachu. No właśnie…. smak bananów nie ma sobie równych. 


Na koniec zostawiłam powód najmniej istotny dla zdrowia, ale przecież jedzenie ma sprawiać również przyjemność. Banany mają wysoki indeks glikemiczny i nie są polecane osobom na diecie, ale jeżeli mamy ochotę na coś słodkiego, to warto sięgać po banany bez wahania. Przecież lepiej zjeść pyszny owoc, który ma wiele składników odżywczych niż ciastko, które dostarczy naszemu organizmowi jedynie puste kalorie. Banany w kuchni to niezliczona ilość pomysłów na pyszne desery, dodatki do sałatek, suszone, wędzone, smażone w ciście naleśnikowym, a także jako składnik koktajli owocowych i mlecznych. Kto z nas nie jadł pysznego bananowego chleba, prostego w przygotowaniu, który może zastąpić z powodzeniem najlepsze ciasto. Mimo że banany są uważane za dość kaloryczne (jeden średni banan to ok. 150 kcal), to bardzo chętnie sięgają po nie sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Ten niepozorny owoc dostarcza bardzo dużo energii, uzupełnia niedobory mikroelementów i przyspiesza regenerację po treningu. Jeżeli nie mamy pomysłu na przekąskę lub czasu na zrobienie śniadania to warto sięgać po banana. Wystarczy dodać go do jogurtu greckiego lub zmiksować z mlekiem kokosowym i pyszne śniadanie gotowe.

Banan jest jedną z najstarszych roślin uprawnych na świecie. Owoce te towarzyszą człowiekowi od dawien dawna. Pierwsze informacje o uprawie banana sięgają 4 tysiące lat p.n.e. Cała historia zaczyna się na półwyspie malajskim w Azji. To właśnie stamtąd zaczął on swą podróż do innych krajów. Hindusi po raz pierwszy wspomnieli o bananach w swoich zapiskach w VI wieku p.n.e. Podczas wyprawy do Indii w III wieku p.n.e. Aleksander Wielki po raz pierwszy mógł zachwycić się smakiem banana. Prawdopodobnie to dzięki niemu owoc ten dotarł na Zachód. Chińczycy zajęli się jego uprawą prawdopodobnie w okolicy II wieku n.e. Z kolei w VII wieku wojska arabskie zabrały banany ze sobą na Madagaskar do Afryki, kiedy zawędrowali tam w poszukiwaniu niewolników. W XVI wieku hiszpański misjonarz ojciec Tomas de Berlanga przywiózł banany na Karaiby, a stamtąd trafiły one do Ameryki Południowej. I to właśnie na tych trzech kontynentach: Azji, Afryce i Ameryce Południowej skupia się zdecydowana większość uprawy bananów. Historia banana w Europie jest krótka. W ciągu zaledwie 150 lat swojej obecności na europejskich stołach zyskał on wielu zwolenników, nie tylko dzięki doskonałym walorom smakowym, ale również dzięki bogactwu składników odżywczych. 

I tak już zupełnie na koniec…  takie moje bananowe skojarzenie. 

Czy ktoś pamięta „Bananowy song” w wykonaniu zespołu VOX? Na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 1980 roku czterech przystojniaków zdominowało  amfiteatr. Byli objawieniem na polskiej scenie muzycznej. Kilka miesięcy później na Festiwalu Interwizji w Sopocie zespół otrzymał I Nagrodę Dnia Płytowego i Nagrodę Publiczności za wykonanie tej piosenki.  

Ich „Bananowy song” stał się hitem, uwielbianym do dzisiaj przez rzesze fanów, także ze znacznie młodszego pokolenia. Utwór dotarł nawet do Hawany, gdzie także odniósł ogromny sukces.  

Opracowanie: Bożena Szara 

Poprzednie artykuły z tego cyklu

 

Poleć:

O Autorze:

Bożena Szara

Bożena Szara – dziennikarka, producentka radiowa (Radio Polonia w Montrealu - CFMB-1280 AM), autorka bloga "Dieta i Styl". Organizatorka wydarzeń artystycznych. Współpracuje przez lata z "Gazetą”.

1 Comment

  1. Lech Marek Jaworski on

    Setki tysięcy lat temu, w centralnej Afryce, skąd podobno wszyscy pochodzimy, jak ktoś był głodny, to kładł się pod drzewem bananowym i czekał jak mu jakiś owoc wpadnie do buzi. Jak się chciało mięsa, to po wykopaniu małego dołka można było schwytać jakieś małe zwierze i zjeść na surowo (zanim wynaleźliśmy ogień).
    Rozmawiali ze sobą po kilkanaście godzin dziennie.
    Mieszkańcy centralnej Afryki wynaleźli bardzo bogate języki, z milionami słów, które niestety nie są pisane, ale nawet ich dzieci znają miliony słów. Polski też ma wiele słów, bo szlachta była ponad 20 procent ludności i byliśmy dla siebie dobrzy.
    W Anglii ta wyższa klasa – Lordów, to było mniej niż 2 procent i zajmowali się tylko seksem i polowaniem na lisa. Dopiero jak wynaleźli piratów, to w Anglii przestali głodować. Dlatego językoznawcy uważają angielski za język piratów.
    Setki znaczeń dla wielu słów takich „get”, polski jest dużo bogatszy i bardzo specyficzny. Liczba podwójna OCZYMA albo OŚMIORO dzieci, to są bardzo piękne wyrażenia, tylko po polsku.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.