Każdy dzień jest dobry, by zacząć lepsze życie…

0

Z cyklu: Lepsze życie. Felieton z psychologią w tle

Jestem psychologiem z wykształcenia, jednak od zawsze interesowało mnie nie tyle wyjaśnianie ludzkich zachowań, ile korzystanie z wiedzy psychologicznej na co dzień i wykorzystywanie jej tak, by życie było lepsze, milsze i bardziej wartościowe. Nie lubię zajmować się przeszłością, chyba że po to, by wyciągać z niej wnioski i zmieniać jej znaczenie na lepsze. Koncentruję się na tym, co jest w życiu ludzi teraz i wykorzystuję wiedzę i doświadczenie do tego, aby ta teraźniejszość była możliwie najlepsza i pięknie rokowała na przyszłość. I tym chcę się tu dzielić.

Wystarczy decyzja! Tak wystarczy decyzja, jednakże to ona tak naprawdę wymaga najwięcej energii. Często jest tak, że rzucona w czyjeś serce iskra jest wystarczająco silna aby rozpalić czyjeś serce, jednak nie na tyle silna aby pomóc wyjść ze strefy komfortu, jaką stanowią stare przyzwyczajenia i poglądy. Doskonale wiadomo, że one już nam nie służą, a jednak są takie znajome, swojskie i jakoś bliskie, że wciąż je utrzymujemy. Oczywiście mniej energii potrzeba na działania znane, utrwalone i w zgodzie z zakorzenionymi przekonaniami niż wprowadzanie nowych myśli, słów i wierzeń. Czując to, mimo uwodzicielskiej urody niektórych idei, mimo obietnicy, jaką niosą, tylko nieliczne osoby podejmują natychmiastową decyzję o zastosowaniu nowej wiedzy w życiu. Ludzie nie robią tego również dlatego, że czasem aby życie mogło być kiedyś lepsze, musi być przez chwilę nieco bardziej wymagające, niełatwe, może wymagać dodatkowej pracy. To tak jak z remontem w mieszkaniu, żeby mogło być ładniej i wygodniej przez chwilę jest nieładnie i zupełnie niewygodnie,  a do tego wciąż trzeba coś robić inaczej niż dotąd. Sporo ludzi tego nie chce: mówią, że nie mają teraz czasu, albo – to lubię najbardziej – nie mają przestrzeni na zajęcie się tym. Część z nich faktycznie kiedyś wróci do świadomego zajęcia się sobą i swoim życiem pod kątem ulepszania go, znajdzie czas i przestrzeń. Czasem tak się zadzieje dlatego, że któregoś dnia ich niezadowolenie tym, co mają, co robią czy jak się czują będzie tak wielkie, że powiedzą zwyczajnie: „Mam tego dość, trzeba coś zmienić”. Dalej potoczą się zdania dotyczące konkretnych obszarów: „Nie chcę dłużej żyć w związku, który żadnemu z nas nie daje radości” Nie chcę chodzić do pracy, która niszczy moją duszę i pozbawia mnie energii” „Nie chcę mieszkać w miejscu, które mnie przygnębia i nie daje radości bycia w domu” „Nie chcę życia, które zdaje się nie mieć większego sensu niż przeżycie jeszcze jednego dnia”. To już jakiś początek. Podoba mi się powiedzenie, że wszechświat najpierw nam szepcze do ucha inspirujące pomysły, potem puka do naszej głowy jakąś motywującą informacją, która mogłaby zmienić nasze życie na lepsze, aż wreszcie wali nas belką jakiegoś niefortunnego zdarzenia czy oczywistego dyskomfortu. Warto wierzyć, że to wszystko dla naszego dobra, nawet jeśli w tym momencie tego nie doceniamy.  Z takich zdań na nie można już utworzyć zdania mówiące czego chcę, a to może być początek lepszego życia. Dzień, w którym powstają świadome intencje zmiany konkretnych okoliczności naszego życia czy jakiegoś zachowania na lepiej nam służące można uznać za początek lepszego życia. Oczywiście za tym muszą pójść konkretne działania. Najpierw pierwszy krok, najbardziej możliwy do zrobienia, a po nim kolejne. 

Są też ludzie, którzy po zetknięciu się z jakąś ideą, która za sprawą rezonansu w ich sercu wydaje się jakby znana, a przynajmniej znajoma, natychmiast zaczynają zmieniać coś w swoim życiu.  Czasem jest to zmiana malutka, innym razem znaczna… ale jaka by nie była, jeśli wykona się widoczny krok w kierunku tego, co może zaowocować lepszym życiem, cały wszechświat zacznie nas delikatnie (przeważnie, wszak czasem pojawia się ta belka  ) popychać w kierunku lepszego życia. Ani się obejrzymy kiedy będziemy mieli już zdecydowanie lepsze  życie i do tego ciekawe perspektywy na przyszłość.

Jeśli czytająca to osoba chwyta różne idee pomagające żyć jeszcze lepiej, to wspaniale. Gratuluję i żywię nadzieję, że znajduje w moich tekstach inspirację. Jeśli nie, to  niech to będzie to pierwszy dzień w kierunku lepszego życia. Warto przy tym pamiętać, że jedna zmiana, która na pewno zawsze jest możliwa, to zmiana własnego zachowania, mówienia i wreszcie myślenia o danej sytuacji. Wszystko może się zacząć już dziś… ale od ciebie. 

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.