Polacy koszykarze po 52 latach awansowali na mistrzostwa świata

0

Reprezentacja Polski koszykarzy po ponad pięciu dekadach awansowała na mistrzostwa świata. Biało-Czerwoni zapewnili sobie wyjazd na tegoroczny turniej do Chin wygraną z Chorwacją 77:69.

Piątek miał być jednym z najważniejszych dni w dziejach polskiego basketu. Pierwszy i ostatni raz nasza reprezentacja na imprezie dla najlepszych drużyn globu grała w 1967 roku w Urugwaju. Szansa na epokowe osiągnięcie nadarzyła się dzięki bardzo dobrej i równej formie w poprzednich meczach eliminacyjnych. Także we wcześniejszym podejściu do piątkowych rywali, gdy w Gdańsku wygraliśmy 79:74. Wówczas pokonaliśmy Chorwatów z gwiazdami NBA Bojanem Bogdanoviciem i Dario Sariciem w składzie.

Nadziejom na sukces w Varażdinie trudno było się oprzeć. – Graliśmy gorsze mecze, graliśmy lepsze, ale suma jest taka, że wystarczy nam wygrać jedno spotkanie i jedziemy do Chin. Coś pięknego, że mogliśmy się w takiej sytuacji znaleźć – mówił przed pierwszym gwizdkiem jeden z liderów kadry Adam Waczyński.

Ciężar gatunkowy konfrontacji początkowo przerósł grających bardzo nerwowo zawodników Taylora. Nie wychodziło im praktycznie nic, przez co na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy stanie 0:12. Pierwsze punkty zdobyli natomiast, gdy rywale mieli ich już 14 na koncie. Do tego czasu w rzutach z gry Polacy mogli “pochwalić się” beznadziejną statystyką 0/11.

Reprezentacja Polski od lat czekała na sukces Pierwsze prowadzenie w trzeciej kwarcie Z czasem jednak Biało-Czerwoni zaczęli grać na miarę oczekiwań i sukcesywnie zmniejszali straty. Po pierwszej kwarcie przegrywali 8:16, po drugiej już tylko 32:36. Do przerwy Polacy trafili tylko 28 procent rzutów z gry, do tego przydarzyło im się aż dziesięć strat. W takiej sytuacji cztery punkty straty nie wydawały się złe. Kilkanaście minut odpoczynku okazało się zbawienne dla zawodników Taylora.

Trener uspokoił drużynę, która zaczęła wreszcie grać odpowiedzialnie i skutecznie. W trzecią kwartę Polacy weszli udanym rzutem z półdystansu Macieja Lampego oraz trójką Adama Waczyńskiego, po której objęli pierwsze tego dnia prowadzenie 37:36. Koszykarze wygrali bój w Chorwacji.

Lepsza organizacja i skuteczność W kolejnych minutach dodatkowo odpowiedni rytm złapał rozgrywający A.J. Slaughter, przez co gra całego zespołu wyglądała o wiele lepiej. Amerykanin z polskim paszportem bardzo dobrze asystował kolegom i trafiał kolejne rzuty. Polacy mieli co prawda swoje problemy w obronie, lecz dzięki odpowiedniej pracy podkoszowych, właściwym decyzjom Slaughtera oraz kapitalnej dyspozycji Łukasza Koszarka zza łuku, zaliczyli serię z ośmioma kolejnymi punktami. Przed decydującą kwartą prowadzili więc 61:59.

Dało się odczuć, że rosną w siłę z minuty na minutę. Chorwaci byli jeszcze w stanie osiągnąć remis 67:67, ale na tym ich udana seria się skończyła. Polacy byli zmotywowani i lepiej zorganizowani. Z linii rzutów wolnych trafiali Michał Sokołowski i Mateusz Ponitka, swoje dorzucił Slaughter, a na tablicy zrobiło się 69:75. Stawało się jasne, że goście tego zwycięstwa już nie wypuszczą z rąk. I nie wypuścili.

Historyczny dzień polskiej koszykówki zwieńczył jeszcze w ostatniej minucie świetnym rzutem z odejścia Ponitka, który pozwolił Biało-Czerwonym wygrać 77:69 i zapewnić sobie pierwszy od ponad 50 lat awans na mistrzostwa świata. W ostatnim meczu kwalifikacji Polacy w poniedziałek zagrają w Gdańsku z Holandią.

Chorwacja – Polska 69:77 (16:8, 20:24, 23:29, 10:16).

Polska: Mateusz Ponitka 20, A.J. Slaughter 15, Michał Sokołowski 12, Adam Waczyński 10, Łukasz Koszarek 9, Maciej Lampe 9, Adam Hrycaniuk 2, Aaron Cel 0, Krzysztof Sulima 0, Dariusz Wyka 0, Karol Gruszecki 0.

Chorwacja: Filip Kruslin 21, Miro Bilan 10, Hrvoje Perić 10, Toni Katić 8, Darko Planinić 8, Jakov Mustapić 6, Martin Junaković 2, Pavle Marcinković 2, Domagoj Vuković 2, Toni Perković 0.

ELIMINACJE MISTRZOSTW ŚWIATA W KOSZYKÓWCE
1. Litwa                11 10-1 913:729
2. Włochy           11 8-3 867:750
3. Polska             11 7-4 873:810
4. Węgry             11 5-6 752:784
5. Chorwacja     11 4-7 793:807
6. Holandia        11 3-8 819:859

Na podstawie doniesień agencyjnych opracował Zbigniew Bełz

Poleć:

O Autorze:

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.