W płomieniach zginęło siedmioro dzieci – pożegnanie w Halifaksie

0

Do tragedii doszło w Nowej Szkocji. W pożarze na przedmieściach Halifaksu, stolicy prowincji, śmierć poniosło siedmioro dzieci.

Dzieci były w wielu od trzech miesięcy do 17 lat.

Dwie dorosłe osoby trafiły do szpitala.

Spalony dom był zamieszkiwany przez rodzinę uchodźców z Syrii. Rodzina przyjechała do Kanady w 2017 roku, a do tego domu wprowadziła się latem 2018. To jeden z nowych domów wybudowanych w tym osiedlu. Rodzina wynajmowała go.

Pierwszy telefon straż pożarna orzymała o godzinie 12.41 w nocy. Sąsiedzi mówią że usłyszeli ogromny huk.

To największa tragedia tego rodzaju w historii Nowej Szkocji.

Dziesiątki osób zaoferowało pomoc dla ocalałych rodziców spalonych dzieci.

Godzina 16.23

Loai Al Rifai, rzecznik Nova Scotia Syrian Society, potwierdził, że rodzice dzieci nazywają się Ebraheim i Kawthar Barho.

Ebraheim Barho przebywa w szpitalu w stanie bardzo ciężkim poparzony po tym jak próbował bez powodzenia ratować dzieci z ognia. Nie wiadomo, czy uda się mu przeżyć.

Matka jest załamana sytuacją. Jest fizycznie w lepszym stanie niż jej mąż.

W szpitalu towarzyszą poparzonym rodzicom członkowie lokalnej społeczności muzułmańskiej, starając się podtrzymać na duchu Kawthar, która jest w szoku i nie zdaje sobie do końca sprawy z rozmiaru tragedii.

This slideshow requires JavaScript.

Rodzina pochodziła z miejscowości Raqqa w Syrii. Była sponsorowana przez Kanadyjczyków, któzy nie mogą uwierzyć w to co się stało. Podobnie zszkokowani są pracownicy i uczniowie szkół, do których uczęszczały dzieci. 

Rodzina jest jedną z 1795 syryjskich uchodźców, którzy przybyli do Nowej Szkocji w ostatnich latach. 345 z nich to prywatnie sponsorowani uchodźcy.

Rodzina przybyła do Kanady 29 września 2017 r.

Ofiary pożaru to: Ahmad, lat 14; Rola, 12; Mohamad, 9; Ola, 8; Hala, 3; Rana, 2 i Abdullah, który urodził się w Kanadzie w listopadzie.

Rodzina mieszkała w Elmsdale przez ponad rok, a potem przeniosła się do Halifaxu, aby być bliżej usług wsparcia dla uchodźców, takich jak kursy języka angielskiego.

Natalie Horne, wicedyrektor Hants East Assisting Refugees Team (HEART) powiedziała, że ​​brakowało im wsparcia ze strony społeczności i lokalnych organizacji i zdecydowali się powrócić do Elmsdale.

Tragedia wydarzyła się zaledwie kilka dni przed powrotem.

“Spodziewaliśmy się ich z powrotem w naszej społeczności w marcu… Bardzo nam było smutno, kiedy się przeprowadzili. Oni też już nie mogli się doczekać powrotu, zwłaszcza dzieci”, powiedziała.

•••

Sobota, 23 lutego

W sobotę 2800 osób wzięło udział w peżegnaniu siedmiorga dzieci, które zginęły w tragicznym pożarze. Odbyło się ono w Cunard Centre. 

Decyzję o zorganizowaniu publicznego pogrzebu podjęto kiedy okazało się jak wiele wsparcia i współczucia okazali obcy ludzie rodzinie Barho.

Matka dzieci była obecna na ceremonii – płakała przez cały czas.

Wicepremier Nowej Szkocji, Karen Casey, powiedziała, że prowincja będzie nadal wspierać rodzinę Barho. “Nie opuścimy was, odbędziemy tę drogę z wami. Przyjmijcie naszą miłość, poczujcie nasze ciepłe uściski”, powiedziała Casey.

Andy Fillmore, poseł federalny z Halifaksu, powiedział, że rząd federalny kontynuuje wysiłki, aby sprowadzić krewnych rodziny Barho do Kanady “tak szybko jak to możliwe, aby mogli być przy was”.

Ebraheim Barho nadal przebywa w szpitalu w stanie bardzo ciężkim, poparzony. Jest w utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Poniedziałek, 25 lutego

Krewni rodziny Barho przybyli do Kanady dzięki wysiłkom rządu.

W poniedziałek Ebraheim Barho przebył operację, ale nie podano szczegółów.

Przyczyna wybuchu pożaru nie została jeszcze ustalona.

Poleć:

O Autorze:

Anna Głowacka

Interesuje się polityką polską i kanadyjską. Z wyształcenia pedagog, pracuje jako pracownik socjalny.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.