Co zawdzięczamy średniowiecznym Arabom i Persom?

0

Z cyklu: Piękniejszy świat

Jeden z użytkowników internetu zastanawiając się nad tym pytaniem w odniesieniu do czasów nowożytnych doszedł do wniosku, że chyba tylko podpłomyk zwany pitą; inny skompentował tę wypowiedź, że pita nie jest nowoczesnym ich wynalazkiem, że zawdzięczamy ją Grekom. Jest chyba wiele prawdy w tych wypowiedziach. Owszem, dużo się dzieje w tych bogatych krajach, ale nie jest to zasługą obywateli – kupują co potrzebują od innych, płacąc petrodolarami. Nikt chyba poważnie w tych krajach nie myśli o przyszłości, a przecież prędzej czy później zasoby ropy i gazu się skończą, zabraknie petrodolarów, i co wtedy? Kiedyś wspaniałe zabytki Indian w Meksyku, Peru i kilku innych krajach amerykańskich pochłonęła puszcza – czy to się powtórzy w historii i piaski pustyni zasypią te bajeczne, rosnące na naszych oczych w niebo budowle?

Rozwój kulturowy Arabów we wczesnym średniowieczu

Arabowie mieli ogromne zasługi cywilizacyjne w czasach Średniowiecza: dzięki nim nie została przerwana ciągłość kulturowa Europy między czasami starożytnymi i nowożytnymi. Złoty wiek w rozwoju ich kultury i cywilizacji trwał długo – jest zgoda wśród wielu badaczy, że od około 750 roku do 1257. Po krajach chrześcijańskich, począwszy już od czasów starożytnych, przetaczały się hordy Hunów, Celtów, Gotów, Mongołów, wreszcie Mahometan. Straszne pomory zabijały ludzi, a było tych klęsk niekiedy kilka na przestrzeni jednego wieku. W tym czasie Mahomet ze swymi Arabami podbijał świat, wznoszono w powiększającym się w niezwykle szybkm tempie imperium pałace, warownie, wspaniałe meczety i inne budynki użyteczności publicznej. Kraje Europy chrześcijańskiej wojowały także ciągle ze sobą, a wojna zawsze niesie biedę i nieszczęścia. Nie było warunków by budować cywilizację – trzeba było przede wszystkim przetrwać.

Dwa wieki po powstaniu imperium kraj ten rozciągał się od granic z Indiami aż po Atlantyk, utracono nawet część Europy, bo włączono do niego Półwysep Iberyjski. Bagdad, stolica kalifatu, miał Dom Mądrości, instytucję zrzeszającą setki filozofów, badaczy, lekarzy, astronomów, tłumaczy, kopistów: ludzi z różnych narodów będących pod panowaniem kalifa. Niesamowity kapitał intelektualny!

Dom Mądrości w Bagdadzie

Kalifat stawał się coraz bogatszy nie tylko z łupów wojennych, ale przede wszystkim dzięki bardzo rozwiniętemu handlowi: setki bogatych kupców prowadziło na wielką skalę wymianę handlową nie tylko między krajami dalekiej Azji i Azji Mniejszej, ale zajmowało się pośrednictwem w wymianie handlowej między Azją i Europą. 

Przechowanie i przekazanie Europie jej dorobku z czasów starożytnych

Średniowieczne chrześcijaństwo odnosiło się podejrzliwe do wszelkich nowości filozoficznych, humanistycznych, naukowych – Islam przeciwnie, bardzo wspierał rodzący się w jego łonie ruch intelektualny zgodnie z zaleceniami Mahometa, że “atrament uczonego jest bardziej święty, niż krew męczennika”. Początkowo uczeni zajęli się sprawami praktycznymi jak na przykład wytyczeniem najlepszych dróg z różnych miejsc do Mekki, dokładnym określeniem początku ramadanu, czyli ich wielkiego postu itp. Ważniejszą funkcją cywilizacyjną było tłumaczenie na język arabski ważnych dzieł starożytnych, najczęściej greckich jak pism Arystotelesa, Platona, Ptolemeusza, Euklidesa, niektórych dzieł pisanych oryginalnie po łacinie, dzieł astronomicznych z języka perskiego i medycznych z języka syryjskiego.

Osiągnięcia w dziedzinie nauk medycznych

Chyba najbardziej praktycznymi i pożytecznymi tłumaczeniami były dzieła wielkich medyków greckich Hipokratesa i Galena. Dzieła te tłumaczono potem z arabskiego na łacinę kościelną, a z niej na rodzące się języki narodowe w krajach chrześcijańskich Europy; służyły one jako autorytatywne podręczniki medycyny przez kilka wieków. Medycy islamscy znający te dzieła wypływali powoli na własne wody poszerzając wiedzę o chorobach i zdowiu ludzi. I tak lekarz Ibn al-Baitar w swoim dziele opisał 1400 sposobów leczenia – tysiąc z nich wziął z ksiąg lekarzy greckich, ale czterysta to całkowita nowość medyczna – to metody leczenia opracowane przez niego i jego kolegów po fachu.

Praca nad przygotowaniem leku

Awicenna

Najpopularniejszym dziełem medycznym, bardziej niż książki Galena i Hipokratesa, był podręcznik medycyny napisany przez muzułmańskiego Persa Ibn Sina, znanego bardziej jako Awicenna. Korzystając z dostępnych mu dzieł starożytnych lekarzy, nie tylko greckich, i dokładając swoje doświadczenia stworzył dzieło pod tytułem “Kanon medycyny” , główny poradnik  medyczny w całej cywilizowanej Europie aż do końca XVII w.

Awicenna

Awicenna był człowiekiem renesansu, gdy w Europie renesans zapanował prawie 300 lat później. Był to prawdziwy geniusz. Naliczyłem, że w około 15 różnych dziedzinach wiedzy, sztuki i nauk humanistycznych coś miał do powiedzenia, coś odkrył lub dopracował. Przede wszystkim był filozofem i medykiem. Realistyczną filozofię Arystotelesa starał się dopasować do mentalności swych rodaków. Robili to także i inni, i faktycznie tezy tego Greka stały się podwaliną realistycznego myślenia nie tylko w świecie arabskim, ale i w krajach chrześcijańskiej cywilizowanej Europy. Awicenna żył na przełomie X i XI w. Napisał 450 traktatów, z których 240 przetrwało do naszych czasów. Z nich 150 dotyczyły filozofii i 40 medycyny, a pozostałe z innych dziedzin wiedzy. Interesowało go wszystko – pisał nawet dobre wiersze. Był także twórcą aromatoterapii tak bardzo popularnej w dzisiejszych czasach.

Averroes

Tak jak w świecie starożytnej Grecji było dwóch geniuszy: Arystoteles i Platon, a wszyscy inni twórcy byli po prostu bardziej lub mniej dobrzy w swoich dziedzinach, tak i renesans arabski miał ich dwóch, wspomnianego Awicennę i żyjącego ok. 100 lat później Awerroesa, czyli Ibn Rashida, urodzonego w Kordobie w ówczesnym państwie al-Andaluz na Półwyspie Iberyjskim.

Awerroes

Interesowało go, podobnie jak Awicennę, wszystko i w wielu dziedzinach miał coś do odkrycia, dodania lub usystematyzowania. W czasie jego życia rządzili islamską Hiszpanią nawróceni na islam afrykańscy Berberowie, bardziej pobożni od arystokracji arabskiej, którzy pilnowali, by wszelkie nowinki w niczym nie stały w sprzeczności ze słowami Proroka. Awerroes długie lata  trudził się i walczył o to, by przekonać kogo trzeba, że filozofia Arystotelesa w niczym nie przeczy Mahometowi, i  by pozostała w dalszym ciągu podstawą dociekań filozoficznych jego rodaków.

Napisał trochę mniej dzieł niż Awicenna. Dotrwało do naszych czasów 28 traktatów filozoficznych, 20 medycznych, a ponieważ był także praktykującym sędzią w Sewilli i kilku innych miastach, pisał  też o prawie i zostało po nim 8 dzieł z tej dziedziny. Medycy arabscy i perscy nie tylko mówili czy pisali o medycynie, ale byli ludźmi czynu. Zakładali szpitale, bardzo nowoczesne jak na owe czasy. Oddzielnymi instytucjami medycznymi były szpitale dla umysłowo chorych. W krajach chrześcijańskich aż do początku XX wieku były to nie lecznice, ale przechowalnie ludzi bitych, przywiązywanych powrozami lub łańcuchami do łóżek czy ścian – u muzułmanów stosowano metody leczenia znane i stosowane dzisiaj, np. muzykoterapię.

Osiągnięcia w dziedzinie matematyki

Były postępy i w innych dziedzinach wiedzy. Arabowie zapożyczyli z Indii system dziesiętny – liczby oznakowane od 0 do 9 – i rozprzestrzenili go w świecie. Rzymianie i Grecy nie znali liczby 0, co im bardzo przeszkadzało w rozwijaniu matematyki. W dziedzinie matematyki oryginalnym tworem Arabów była algebra, w której arytmetyczne operacje nieznanych liczb reprezentowane są przez symbole literowe. Pamiętam jak w młodym wieku, w szkole podstawowej i średniej, musiałem się niekiedy umęczyć przy rozwiązywaniu równań z dwiema czy trzema niewiadomymi. Nie wiedziałem, że to wymysł Arabów. Stworzyli trygonometrię, czyli naukę o relacjach w trójkącie, takich jak choćby tangensy i kotangensy. 

Postęp w naukach astronomicznych i w optyce

Byli bardzo zaawansowani w  badaniach astronomicznych, szczególnie na terenach dawnej Persji, obecnego Iranu. Ulepszyli zapożyczony od Greków astrolab – przyrząd pozwalający określić na jakiej długości geograficznej znajduje się statek na morzu i określić czas na podstawie pomiarów wielkości, wysokości i położenia ciał niebieskich na niebie.

Astrolab

Ważniejszą funkcją tego instrumentu dla nich było dokładne wytyczenie kierunku do ich najświętszego zabytku – meczetu w Mekce. To dość prosty instrument. W owych czasach był wprost rewelacją, a jedna z najwspanialszych kobiet średniowiecza, Heloiza, kochanka, a później żona Abelarda, nazwą tego instrumentu nazwała swego syna. Rozrysowywali mapy świata: tego już odkrytego i przybliżone kontury i odległości do mórz i oceanów lądów nieodkrytych na podstawie wyliczeń matematycznych, astronomicznych i obserwacji lądów od brzegów mórz. Z tych map korzystali niektórzy piewsi europejscy odkrywcy, co przyśpieszyło podbój obu Ameryk i Azji, co z kolei zapoczątkowało erę nowożytną w historii. Dużo wcześniej przed to nową erą istniały na  terenie państw islamskich obserwatoria.

Wielki Meczet w Mekce

Niebo było obserwowane przez pierwsze, proste w budowie lunety; te obserwacje uświadomiły perskiemu astronomowi muzułmaninowi Nazirowi, że powszechnie uznawana geocentryczna teoria układu słonecznego Ptolomeusza jest fałszywa. W starożytności greckiej byli mędrcy, którzy widzieli “dziury” w tej teorii i skłaniali się ku temu, że ziemia obraca się wokół swej osi, a nawet stworzono zręby teorii heliocentrycznej – ale o tych przypuszczeniach europejscy ludzie nauki  chyba prawie nic nie wiedzieli. Po Nazirze było kilku innych uczonych arabskich, którzy uznali, że geocentryczna teoria Ptolomeusza jest fałszywa, tworzyli modele matematyczne obrotu planet, które zbliżały się bardziej w stronę teorii heliocentrycznej – nie postawili jednak kropki nad i. Zrobił to Kopernik. O niektórych z tych badaczy Kopernik chyba słyszał, ale prawdopodobnie żadnego ich dzieła nie czytał –  źródła o tym nic nie mówią. Sam „zatrzymał słońce i ruszył ziemię” na podstawie obserwacji  astronomicznych i wyliczeń matematycznych. Byłem w muzem Kopernika we Fromborku. Oglądałem kopie przyrządów astronomicznych, jakimi się posługiwał. Są bardzo proste. Nabrałem wtedy jeszcze większego szacunku dla niego, bo jeśli czymś takim potrafił dostrzec to co dostrzegł, musiał być geniuszem. Jego konkluzje stały się oryginalnym i epokowym odkryciem.

W fizyce największe zasługi Arabów były w dziedzinie optyki. Odkryli prawa odbicia i załamywania się światła oraz przyczyny powstawania tęczy.

Praktyczne odkrycia

Nieprawdą  jest, że Amerykanie po fatalnym trzęsieniu ziemi w San Francisco w roku 1906 pierwsi stworzyli metody zabezpieczania budynków przed skutkami wstrząsów. Arabowie tysiąc lat wcześniej posiedli podobną wiedzę. Nie była ona, oczywiście, tak doskonała jak nowoczesna. Najbardziej narażone na zawalenie się w czasie trzęsienia ziemi czy bardzo silnych wiatrów były u nich minarety, wysokie wąskie wieże, z których muezini nawołują wiernych  do modlitwy. Je przede wszystkim zabezpieczano. Zdarzało się, że bardziej zwarte w sobie, cięższe budynki ulegały zniszczeniu w czasie trzęsienia ziemi, a minarety pozostawały nienaruszone, jak choćby minaret meczetu w Aleppo po trzęsieniu ziemi w 1822 r., gdy sam meczet uległ zawaleniu.

Genialne są rozwiązania muzułmanów dotyczące zaopatrywania się w wodę. Większość krajów ich imperium to tereny pustynne, gdzie dostęp do wody to pierwszy i najważniejszy warunek przetrwania. Ich pomysły różnią się zasadniczo od rzymskich rozwiązań sprowadzania wody akweduktami z rzek i jezior. Lecąc po raz pierwszy do Hiszpanii już w samolotu widziałem wzgórza zamienione w pola uprawne. Zbocza wyglądały jakby były przepasane wstążką wijącą się dookoła nich i powoli schodzącą w dół. Faktycznie są to kanały którymi spływa na pola woda gromadzona na szczytach w czasie deszczu. W Grenadzie przyjrzałem się bliżej tej prostej, a równocześnie genialnej metodzie oszczędzania i rozprowadzania wody deszczowej. W słynnej Alhambrze, dawnym pałacu i twierdzy kalifów mauretańskich (dzisiaj  to obiekt turystyczny Hiszpanii numer  jeden) woda spływa z dwóch ogromnych pojemników umieszczonych na szczycie góry, zasila baseny i ponad setkę fontann. Fontanny pracują na okrągło, nie ma żadnych pomp czy innych mechanicznych urządzeń, które by je wprawiały w ruch. Genialnie poprowadzone kanaliki od basenów wodnych do pałacu powodowały, że wytrysk wody w fontannach jest samoistny, powodowany pędem tej wody. Zaniemówiłem, gdy przewodnik uświadomił mi, że ten system działa bez żadnich wpadek od prawie tysiąca lat.

Alhambra w Granadzie

W wielu innych dziedzinach nauki i sztuki Arabowie, i inni wyznawcy wyznawcy islamu, wzbogacili skarbiec kultury i cywilizacji świata. Nawet potrafili pisać piękne wiersze miłosne. Mam w ręku tomik wierszy tłumaczony i wydany przez Floriana Śmieję. Są lekkie, humorystyczne, pisane tak trochę z przymrużeniem oka – nawet w tłumaczeniu to prawdziwe perełki.

Niedościgła sztuka Arabów

Największym darem dla ludzkości jest jednak sztuka, a szczególnie wiedza architektoniczna muzułmańskich Arabów. Budowle bardzo inne od tych które znamy – niezwykle pomysłowe i piękne. O sztuce tej napisano setki czy nawet tysiące opasłych tomów. Nie da się tego streścić  w kilku zdaniach. Powiem tylko, że przez długie lata dla mnie osobiście najpiękniejszym zabudowanym miejscem na świecie był Plac św. Marka i otaczające go budowle, szczególnie kościół pod tym wezwaniem i Palazzo Ducale w Wenecji na równi z watykańską kolegiatą  i  i przecudną kolumnadą Berniniego przed nią. Od momentu obejrzenia Alhambry w Granadzie ten zabytek stał się  dla mnie jednym z trzech najwspanialszych dzieł rąk ludzkich na Ziemi.

Plac Lwów pałacu w Alhambrze z koronkowym wystrojem

Upadek cywilizacyjny

Ta wspaniała cywilizacja zaczęła się chylić ku upadkowi w połowie XIII wieku, dotrwała prawie do końca XIV i od tej pory faktycznie przestała istnieć. Zachowały się jedynie świadectwa w budowlach, ich wystroju i na papierze ukazujące dawną jej świetność.

Powodów tego nagłego upadku było wiele, wymienię tylko kilka najważniejszych. Kalifat na skutek tarć wewnętrznych rozpadł się na trzy części: arabski sunnicki, egipski szyicki i sunnicki na terenie obecnej Andaluzji. Arabowie z najeźdźców musieli stać się obrońcami swej niezawisłości, a to się nie udało w żadnym z kalifatów. Egipski przejęli najpierw Turcy wypchnięci z Azji przez Czyngis-chana i jego potomków czyli przez Mongołów, a po Turkach władzę przejęli dawni niewolnicy, przemienieni w oddziały zbrojne, czyli mamelucy. Azję Mniejszą zawojowali  inne ludy Azji uciekające przed Mongołami, a ostatecznie przejęli władze w tym kalifacie Turcy Osmańscy. Co prawda wszyscy najeźdźcy przyjęli islam, ale to byli inni ludzie, prości, niekiedy prymitywni i sprawy postępu cywilizacyjnego nie interesowały ich specjalnie.

Już w połowie XIII wieku chrześcijanie odzyskali dwa swoje państwa na Półwyspie Iberyjskim: Hiszpanię i Portugalię. Co prawda „królowie katoliccy” pozwolili funkcjonować jedynemu małemu państewku Maurów w Granadzie i jej okolicach, bo mieli ważniejsze sprawy na głowie – rozliczenia rodzinne i dynastyczne między sobą, a mieszkańcy Granady dostarczali im tak potrzebne w czasie wojen domowych daniny poddańcze i zastępy rycerzy, więc ich tolerowano, pozwalano istnieć. Kalifaty rządzone już nie przez Arabów zbiedniały. Trwające dwa wieki wyprawy krzyżowe ucięły monopol kupców mahometańskich w handlu śródziemnomorskim. Brakowało środków na dalsze badania i rozwój wiedzy, poza tym nowi muzułmanie byli mniej tolerancyjny w stosunku do nowości niż ich poprzednicy Arabowie i nie popierali uczonych.

To odejście od światowej cywilizacji trwa już ponad 700 lat i chociaż kraje arabskie stały się z powrotem bogate, nie czują potrzeby odkrywania lub inwestowania w cokolwiek co nie przynosi natychmiastowej korzyści. To co im potrzeba, czy nie potrzeba, kupują od innych. Nawet to co zapewniło bogactwo w większości krajów Azji Mniejszej. Odkrycie na tych terenach ropy i gazu ziemnyego to też zasługa innych – sami nawet nie wypracowali technologii korzystania z tego skarbu, a więc odwiertów i rafinerii ropy, ujęć i składowania gazu. Kupili to wszystko przeważnie od Amerykanów. Jak już wspomniałem,  nie życzę im, by w przyszłości tereny ich krajów zamieniły się w arabską Saharę zasypaną piaskiem.

                                                                      Władysław Pomarański

Kopuła na Skale w Jerozolimie

Poprzednie artykuły z tego cyklu

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie. Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.