Kapitalny występ Hurkacza w Indian Wells

0

Drugi raz w ciągu dwóch tygodni najlepszy polski tenisista zmierzył się z siódmym zawodnikiem światowego rankingu. Najpierw w Dubaju Hubert Hurkacz pokonał Keia Nishikoriego w drugiej rundzie. We wtorek wygrał z Japończykiem 4:6, 6:4, 6:3 w walce o 1/8 finału w Indian Wells. Awans do tej fazy wielkiego amerykańskiego turnieju to dla wrocławianina jeden z najbardziej wartościowych wyników w karierze.

Zmagania w Kalifornii są niezwykle prestiżowe. W głównej drabince startuje 96 zawodników, a rywalizacja trwa aż 12, a nie jak standardowo siedem dni. W świecie tenisowym turniej nazywa się nieoficjalnym piątym Wielkim Szlemem.

Od wielu lat pojawiają się głosy, że impreza w Indian Wells powinna mieć taką rangę, ale oficjalnie. W Dubaju wygrał pierwszą partię Tak jak zawsze, również i w tym roku występują w nim wszyscy najlepsi. W tym gronie jest też Hubert Hurkacz, który przed tym turniejem zajmował 67. miejsce w światowym rankingu.

Do wtorkowego pojedynku przystąpił po zwycięstwach nad Amerykaninem Donaldem Youngiem oraz Lucasem Pouille’em z Francji. Teraz po raz drugi w karierze i tym roku zmierzył się z Keiem Nishikorim, a więc obecnie siódmym tenisistą klasyfikacji ATP.

Obaj panowie poprzednio spotkali się dokładnie 27 lutego. Wtedy w drugiej rundzie pojedynek rozstrzygnął się również na maksymalnym dystansie. Ostatecznie Hurkacz po ponad dwóch godzinach wygrał 7:5, 5:7, 6:2. Agresywna gra kluczem do sukcesu

Teraz przebieg spotkania był nieco inny. Pierwszą odsłonę wygrał Nishikori. Kluczowe dla niego było przełamanie, które uzyskał w trzecim gemie. W drugim secie Polak grał o wiele lepiej. Przede wszystkim bardziej agresywnie. Świetnie funkcjonowało podanie i bekhend.

W dziewiątym gemie wrocławianin pokazał niesamowite opanowanie. Obronił dwa brejkpointy i znakomitymi serwisami zdobył cztery punkty z rzędu. Objął prowadzenie 5:4, a w kolejnym gemie wykorzystał trzecią szansę.

Dobrą grę potwierdził w decydującym secie, choć na początku stracił podanie. Potem odebrał serwis rywalowi dwukrotnie. Ostatecznie wykorzystał trzecią piłkę meczową. Polski tenisista miał dziesięć asów, przy zaledwie dwóch podwójnych błędach.

O ćwierćfinał Hurkacz zagra z Denisem Szapovalovem z Kanady albo Marinem Ciliciem z Chorwacji. Niezależnie od rozstrzygnięcia najbliższego starcia, w najbliższy poniedziałek zawodnik z Wrocławia będzie zajmował najwyższe miejsce w rankingu ATP w karierze. Będzie to co najmniej 63. pozycja.

Wynik meczu 3. rundy gry pojedynczej mężczyzn:

Hubert Hurkacz (Polska) – Kei Nishikori (Japonia, 6) 4:6, 6:4, 6:3

Na podstawie doniesień agencyjnych opracował Zbigniew Belz

Poleć:

O Autorze:

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.