KIWI – chiński agrest

2

Z cyklu: Zdrowo i stylowo 

Kiwi pochodzi z Chin, było uprawiane już 1000 lat temu w dolinie Jangcy. Nazywane yang tao było uważane za przysmak przez wielkich chanów, którzy zachwycali się cudownym smakiem owoców i ich szmaragdowozielonym kolorem. W końcu XIX wieku kiwi rozpowszechniło się też w innych krajach, ale jako roślina ozdobna. Nazwę “kiwi” roślina otrzymała od Nowozelandczyków na początku XX wieku, gdyż puszek skórki owocu przypominał im ptaka kiwi. Wówczas stało się przedmiotem handlu. Obecnie roślinę uprawia się głównie w Nowej Zelandii, ale też w Australii, Kalifornii, Chile, Południowej Afryce i nad Morzem Śródziemnym. Kiwi jest dostępne na rynku światowym przez cały rok, gdyż bardzo dobrze się przechowuje. 

Owoc kiwi, nazywany też chińskim agrestem rośnie na drzewiastym pnączu występującym w klimacie umiarkowanym. Istnieje około 60 gatunków tego pnącza, z czego tylko niektóre rodzą jadalne, bogate w wiele wartości odżywczych owoce. Przez wielu nazywany najzdrowszym owocem świata, ale my już ustaliliśmy na początku roku, że najzdrowszymi owocami świata są jagody goji, a kiwi jest na ósmym miejscu. No, ale przecież nie walczymy o mistrzostwo, zatem każdy niech sobie klasyfikację ustali sam. Moim zdaniem kiwi ma kilka wad, które dyskwalifikują je w rankingu, ale o tym będzie pod koniec. 

Z pewnością owoc jest bombą witaminową i warto sięgnąć po nie w okresie zwiększonych przeziębień. Cenione nie tylko ze względu na smak i oryginalny kolor, ale głównie ze względu na bogactwo witamin i mikroelementów. Owoce zawierają ogromne ilości witaminy C (dwukrotnie więcej niż cytryna),  K, E, i B, mają także dużo potasu, cynku, wapnia, żelaza, magnezu, fosforu, miedzi, manganu  i niewielkie ilości sodu, pektyn i cukrów. I tak np. bogate w witaminę C. 100 gram owocu zaspokaja zapotrzebowanie na nią w 123%, witamina K – 73 %. a witamina E –  18%. 

Dzięki zawartości witamin owoce wspomagają leczenie wielu schorzeń, ułatwiają leczenie grypy, wpływają na poprawę samopoczucia i działają kojąco na nerwy. Chronią także przed chorobami serca i zmianami miażdżycowymi, wspomagają oczyszczanie organizmu z toksyn. Dzięki bogactwu błonnika i enzymów proteolitycznych kiwi przyspiesza trawienie i wypróżnianie.

Owoce kiwi są szczególnie bogate w luteinę oraz zeaksantynę. Mają jej więcej nawet od szpinaku i wielu innych owoców oraz warzyw, z wyjątkiem żółtej kukurydzy.  Luteina jest przeciwutleniaczem, który może zmniejszać ryzyko zaawansowanego zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem. Luteina i zeaksantyna korzystnie wpływają na zdrowie oczu. Miąższ kiwi zawiera karotenoidy, takie jak beta-karoten. 

Spożywanie kilku owoców dziennie pomaga w zmniejszeniu zlepiania płytek krwi oraz ryzyka krzepnięcia krwi. Ten efekt fibrynolityczny w naczyniach krwionośnych zapobiega występowaniu ryzyka zaburzeń zakrzepowo-zatorowych i sercowych, takich jak miażdżyca.

Kiwi składa się z 83% z wody, ma 50 kalorii  w 100 gramach. Jeden owoc waży średnio 73 gramy. Węglowodany stanowią 15%. Bogaty jest w cenny błonnik – 12% zalecanego spożycia. 

Badanie porównawcze z udziałem kiwi, pomarańczy i grejpfruta wykazały, że owoce kiwi mają silniejsze właściwości antyoksydacyjne w porównaniu z tymi ostatnimi. 

Mimo tych wszystkich zalet nie wszyscy mogą jeść kiwi. Aktinidyna znaleziona w kiwi może być alergenem dla niektórych osób, w tym dzieci. Najczęstsze objawy to nieprzyjemne swędzenie i ból jamy ustnej. W żadnej mojej potrawie czy deserze nie ma kiwi, bo jestem na nie uczulona. Gdy przed laty spróbowałam (wtedy nie wiedziałam o uczuleniu), to swędzenie było tak dokuczliwe, że wypiłam chyba 10 litrów wody i miałam wielką ochotę włożyć rękę do gardła by je podrapać. Warto wiedzieć, że owoc jest źródłem szczawianów, a nadmierne spożywanie produktów bogatych w szczawiany  (kiwi, szpinak, szczaw), może stanowić zagrożenie. Szczawiany przyczyniają się do rozwoju kamieni nerkowych (szczawian wapnia) u niektórych osób. Nadmierne ich spożycie może również wpływać na wchłanianie pewnych składników odżywczych, w tym wapnia i magnezu w organizmie. Mają  właściwości moczopędne, pobudzają wydalanie z organizmu sodu i wody. 

Twardy owoc kiwi dojrzewa po kilku dniach, gdy jest przechowywany w temperaturze pokojowej. Nie powinien być przechowywany w bezpośrednim świetle słonecznym.

Szybsze dojrzewanie następuje po umieszczeniu w papierowej torbie z jabłkiem, gruszką lub bananem. Kiwi wystarczy obrać ze skórki i od razu nadaje się do jedzenia. Jeśli bardzo je lubimy, możemy jeść jeden owoc dziennie, ale warto sięgać też po inne owoce. Jeśli chcemy dodać je do sałatki owocowej, należy to zrobić tuż przed podaniem, ponieważ zawiera enzymy powodujące, że kruche i twarde owoce stają się gąbczaste. Enzymy powodują też, że galaretka, do której dodamy kiwi, nie ulegnie stężeniu. Enzym aktinidyna zepsuje także sałatkę z rybą lub mięsem, jeśli jej składnikiem będzie kiwi – mięso stanie się niesmaczne i gumiaste. Miąższ kiwi zawiera enzymy rozkładające białka. Aktinidyna po dłuższym kontakcie z mlecznymi przetworami sprzyja powstawaniu gorzkich substancji, które znacznie zmieniają smak potrawy. Dania tego rodzaju najlepiej więc przygotować na krótko przed spożyciem. 

Te wszystkie „ułomności” kiwi sprawiają, że nie uznaję tego owocu za najlepszy na świecie.  I na koniec kilka ciekawostek. Informacja dla właścicieli kotów jest taka, że pędy i liście pnącza kiwi wydzielają olejki eteryczne, które działają pozytywnie na zwierzaki. Owoc kiwi to także kosmetyk. Zmieszany z wodą i alkoholem jest świetnym tonikiem dla naszej skóry. Zgniecione czarne nasiona kiwi dają olej bogaty w kwasy tłuszczowe omega 3. 

Opracowanie: Bożena Szara 

Poleć:

O Autorze:

Bożena Szara

Bożena Szara – dziennikarka, producentka radiowa (Radio Polonia w Montrealu - CFMB-1280 AM), autorka bloga "Dieta i Styl". Organizatorka wydarzeń artystycznych. Współpracuje przez lata z "Gazetą”.

2 Comments

  1. Jadwiga Grajewska on

    Pani redaktor, Pani artykuły zmieniły moje odżywianie! Czytam je jak to mówią w Kanadzie “religiously”. A o kiwi nie wiedziałam, że nie pozwoli zastygnąć galaretce. Wydawało mi się, że widziałam gdzieś desery z galaretki z plasterkami kiwi, które są takie piękne. Ten owoc uwielbiam – ma smak, ktorego ie da się opisać słowami. Pycha!

    • Pani Jadwigo, bardzo cieszę się, że to moje pisanie przydaje się, a jeśli mogę przyczynić się do bardziej świadomego i zdrowszego odżywiaia się, to moja radość jest tym większa. Kiwi jest piękne w przekroju, ale niestety nie pozwala zastygać galaretce. Można go podać z galaretką, ale tuż przed spożyciem. Pamiętam jak robiłam tort z żelatyny, kolorowych soków oraz owoców i koniecznie chciałam mieć także kolor soczystej zieleni, to wówczas użyłam agrestu i listków mięty. Ten tort może Pani obejrzeć na moim fanpage na Facebook -. DIETA I STYL.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.