Milioner dusz

2

Z cyklu: Z 8-go piętra

Grosicki, Piątek, mecz Polska Łotwa na naszym „narodowym” stadionie. Póki co beznadzieja, to nie jest dobra gra, to jest… droga do kompromitacji. Sędzia z Azerbejdżanu fatalnie sędziuje, jak słucham, wydaje się, że sprzyja Łotwie, no ale złej tanecznicy i rąbek spódnicy… Piątek, Lewy, same sławy, ale zespołu brak. Trener miota się na liniach. Podobnie było w meczu z Austrią kilka dni wcześniej w Wiedniu, beznadziejna pierwsza połowa, druga lepsza, z wynikiem, wygraliśmy… ale żeby się grą zachwycać… to nie.

Szczęsny w bramce ratuje nam honor i wynik, oj ratuje. W polskiej reprezentacji jak w wielu innych instytucjach, pojedynczo każdy świetny, w zespole – nie da się grać. Jak w partiach opozycyjnych, trudno się dogadać osobowościom, częściej – osobom bez osobowości.

„Ja wiem, że umiejętności są po naszej stronie, tylko trzeba umieć je jeszcze udowodnić” proroczo mówi Dariusz Szpakowski, no właśnie. Mecz się kończy, jest źle.

20 lat działalności teatru to COŚ, zwłaszcza jeśli to teatr prywatny w małym mieście, w którym łatwiej o konsumpcję koncertów typu „Serduszka dwa” czyli „parady hitów” albo kiczu niejakiego Sławomira. Ale, jak mówił pomysłodawca i szef, reżyser, aktor, menedżer swojego Teatru Ekostudio, Andrzej Czernik lepiej myśleć pozytywnie, niż powtarzać, że w Opolu (Wrocławiu, Krakowie, Katowicach) się nie da. Choć „wyspy” sponsorów, donatorów na oceanie potrzeb są nieliczne, to są za to wierne. Milionerem nie można tu zostać, przyznaje Czernik, świetny aktor od ponad 30 lat miejscowego Teatru im. Jana Kochanowskiego, z którym się niedawno rozstał, bowiem proces rozbijania drużyny teatralnej skutecznie czwarty rok uprawa dyrektor Norbert Rakowski. Nazwiska dyrektora teatru niemal żaden przeciętny odbiorca kultury w mieście i województwie wymówić nie potrafi, bo go nie zna. Nie funkcjonuje on sam, nie ożywia kultury, nie pobudza, nie wnosi, za to psuje skutecznie i zespół wspomniany, nastroje, i zniechęca wiernych widzów, bo nie ma już ich aktorów, ich ulubieńców, ich-naszych członków rodziny aktorskiej, nie ma repertuaru, na którym warto być, co wartościowszych się nie grywa. Dyrektor azespołowy wymusza zwolnienia, zmniejsza etaty i wypycha ze sceny, nie obsadza „miejscowych”. Dyrektor teatru skutecznie wpływa na inne kontakty – z lekarzami. Aktor to zwierz dość wrażliwy, kruchy – łatwiej dopadają go depresja, lęki. Mobbing, zastraszanie, ubliżanie aktorom, technikom, pracownikom administracji. To codzienność dawniej bardzo interesującego teatru. Teatru upadającego, bo wylęknieni ludzie boją się walczyć o swoje prawa, władze – urząd marszałkowski udają, że nic się nie dzieje, niech sami sobie tam załatwiają. Bo w opolskim teatrze bardziej dba się o mury, niż o człowieka, taki „kanon” słychać od dłuższego czasu „na mieście”. Co odważniejsi próbują nowej drogi życiowej pomimo sentymentu do „Kochanowskiego”.

Pan Rakowski nie może powiedzieć tego, co pan Czernik z małego Teatru Ekostudio, dyrektor w byłym poniemieckim magazynie kolejowym, gdzie potem były warsztaty z frezarkami i tokarkami i ruina – „jestem milionerem dusz!” Bo Czernik i zespół „tu, w tej dziurze służy kulturze”, jak usłyszał w śpiewanej laudacji, w miejscu „gdzie szkolne warsztaty były przed laty”. I „aż wstyd o to się spytać, skąd ta elita?” 

Teatr Czernika. Marka stwarzana dwadzieścia lat trwa. Inwestycja w dusze się umacnia. A w teatrze z połowy lat 70 ub. wieku, wówczas najnowocześniejszym, technicznie otwierającym fantazje realizatorskie teatralnym obiekcie PRL, teatrze im. Jana Kochanowskiego świetnie funkcjonuje knajpa w foyer. We wnętrzu nieprzytulnym, ogromnym, a jednak mającym już wierną publiczność od konsumpcji trunków i słodkości życie wibruje. W przeciwieństwie do widowni i scen. Jest ich kilka, najrzadziej wykorzystywana jest scena główna, jakby zasiadanie w wygodnych fotelach było de mode wobec siedzenia na byle jakich krzesłach, skrzypiących podłogach czy pokładania się na leżyskach na podłodze. Wolę wygodne i godne siedzenie i przedstawienie na scenie z kurtyną, poważne traktowanie mnie, widza, niż udawanie zachwytu pokraczną formą pod stopami kroczących po mnie aktorów, którzy nie są pewni, co robią na deskach malarni czy innej modelatorni. Ale by tego doznać, trzeba w Opolu iść do bardzo poważnego, dyskutującego z rzeczywistością, inspirującego Teatru Lalek. Pod tą samą dyrekcją od trzech dekad pana Krystiana Kobyłki.

A propos, on złożył życzenia „na 20-tkę” Teatrowi Ekostudio. Rakowski nie, ale „Kochanowski” swoimi aktorami – tak. A kurtyna… nim opadnie… Kurtyną nie potrafią się cieszyć ci, którzy ją posiadają, nie korzystają z tego magicznego symbolu. Kurtyna jest marzeniem Teatru Ekostudio. Może by tak te teatry pozamieniać i wszyscy byliby zadowoleni? 

Beata Dżon Ozimek

Poleć:

O Autorze:

Beata Dżon Ozimek

Publicystka, tłumaczka, autorka scenariuszy (TVP - Etniczne Klimaty 2008-2010), dokumentacji filmowych, asystent reżysera, rzecznik prasowy projektów offowych (np. film „Jan z drzewa”, "Marzenie"),organizatorka, moderatorka spotkań z artystami i myślicielami, jurorka międzynarodowych festiwali filmów niezależnych m.in. w Polsce, Kosowie, Austrii, Niemczech, Turcji. Korespondentka z Wiednia/Austrii dla Przeglądu, Angory; autorka Focusa Historii, GW, innych. Tłumaczka m.in. „Dziewczynki w zielonym sweterku” dla PWN, 2011, historii-kanwy filmu A. Holland, nominowanego do Oscara (2012) „W ciemności”.

2 Comments

  1. Odnośnie pierwszego akapitu. Myślę, że Pani Redaktor idzie stereotypową oceną reprezentacji, Jak był świetny zespół, to zazwyczaj nie było efektów. Teraz może gra nie jest widowiskowa, ale proszę, po dwóch meczach komplet punktów, jak dla mnie to może być tak źle. Trzymajmy kciuki.

    • Szanowny Panie Jonaszu, ależ trzymam kciuki za polskich pilkarzy, tylko czasem zbyt dużo mowy, dmuchania w bańkę samozachwytu, niż ta gra warta, ale – kiedy się zbierają do roboty jest ok. po prostu robmy swoje, zamiast “mówić swoje”.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.