Stanisław Piotrowicz bronił księdza pedofila z Tylawy

0

We wtorek posłowie PO-KO złożyli wniosek o odwołanie Stanisławqa Piotrowicza (PiS) ze stanowiska przewodniczącego sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. 

Zarzuty stawiane przez PO-KO są bezpodstawne – ocenił Piotrowicz w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Uzasadnieniem wniosku są dawne komentarze przewodniczącego dotyczące umorzenia śledztwa w sprawie księdza oskarżanego o molestowanie dzieci oraz – jak napisano -“ewentualnego wpływu” Piotrowicza na przebieg postępowania. Proboszcz z Tylawy został ostatecznie skazany w 2004 r. za molestowanie sześciu dziewczynek.

Według wnioskodawców na ujawnionym w mediach nagraniu z listopada 2001 roku przewodniczący “emocjonalnie i z głębokim zaangażowaniem usprawiedliwiał księdza, w którego sprawie prokuratura, kierowana przez pana Stanisława Piotrowicza, umorzyła postępowanie”.

Zdaniem szefa komisji zarzuty PO-KO są “bezpodstawne”. Jak zapewnił, nie wykonywał w tej sprawie żadnych funkcji procesowych ani nie podejmował merytorycznych decyzji.

Odnosząc się do swojej wypowiedzi z 2001 roku, wyjaśnił, że występował wówczas w roli rzecznika prasowego, którego często brak w prokuraturach rejonowych. – Szef prokuratury jest zobowiązany poinformować opinię publiczną na takie żądanie o wynikach prowadzonego postępowania – wskazał.

– Informowałem o sposobie zakończenia sprawy, którą prowadził inny niezależny prokurator. Informując o tym, posłużyłem się cytatami z postanowienia o umorzeniu postępowania – podkreślił szef komisji. – Ja nie miałem żadnej wiedzy własnej, bo ani tych świadków nie widziałem, ani żadnych czynności procesowych nie wykonywałem. Te treści zawierały się w postanowieniu, a moją rolą było poinformować o treści postanowienia i o motywach – dodał.

Piotrowicz zaznaczył też, że sprawa ta pojawia się nie po raz pierwszy. – Kilka lat temu podniesiono pod moim adresem zarzuty co do sposobu prowadzenia tamtego śledztwa – wskazał.

Gdy po latach poinformował, że nie prowadził tego śledztwa, wówczas – jak mówił – zarzucono mu, że takich informacji nie prostował. – Jednym słowem, ci, którzy czynią zarzuty nieprawdziwe pod moim adresem, żądają, ażebym natychmiast te nieprawdziwe zarzuty z ich strony prostował. Paranoja – ocenił przewodniczący.

– Po raz kolejny – ponieważ wiedzą już, że ja tego śledztwa nie prowadziłem, nie wykonywałem żadnych czynności procesowych w tamtej sprawie, nie podejmowałem żadnych decyzji merytorycznych – no to teraz zarzucają mi wypowiedź – powiedział Piotrowicz.

Budka, informując na posiedzeniu komisji o złożeniu wniosku, zaznaczył, że powinien on zostać rozpatrzony w terminie od trzech do trzydziestu dni. – Mamy prośbę, żeby pan przewodniczący zechciał umieścić ten wniosek na tym posiedzeniu Sejmu – dodał.

Według posła PO-KO sprawa jest “nagląca”. W związku z tym zwrócił się z prośbą do przewodniczącego, aby w piątek, gdy planowane jest wspólne posiedzenie komisji sprawiedliwości z komisją cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii, zwołać obrady pół godziny wcześniej, żeby wniosek mógł zostać rozpatrzony.

– Wszystko się odbędzie zgodnie z przepisami prawa i w możliwie najszybszym terminie – zapewnił w odpowiedzi Piotrowicz.

Na podstawie doniesień agencyjnych opracowała Anna Głowacka

Poleć:

O Autorze:

Anna Głowacka

Interesuje się polityką polską i kanadyjską. Z wyształcenia pedagog, pracuje jako pracownik socjalny.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.