Czerwone porzeczki – owoce niedoceniane

4

Z cyklu: Zdrowo i stylowo 

Nie są aż tak znane, jak ich czarne odpowiedniki. Szkoda, bo są pyszne i zdrowe. Uprawiane od czasów średniowiecza nie cieszą się popularnością szczególnie wśród osób preferujących słodkie owoce. Zbierane w okresie lata i jedzone prosto z krzaka czerwone porzeczki charakteryzują się cierpkim smakiem. Dla jednych wada, a dla smakoszy zaleta, bowiem intensywna, kwaśna nuta, przeplatająca się z delikatnie pojawiającą się na drugim planie goryczką, to zapowiedź nie tylko wielu udanych kulinarnych ekscesów. Kwaśny, intensywny smak to najlepszy dowód na to, że podobnie jak cytryna, aronia czy dzika róża również nieduże, szkarłatne perełki są pełne cennych dla zdrowia składników.

Gdy mówimy o czerwonej porzeczce nie można przemilczeć przede wszystkim wysokiej zawartości witaminy C. 100g. owoców, to  około 40-45 mg tej witaminy, co stanowi blisko 60% dziennego zapotrzebowania. To właśnie dzięki niej porzeczkowe specjały zyskują wiele cech prozdrowotnych. Do najważniejszych z nich należy wzrost odporności organizmu oraz neutralizowanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za procesy starzenia. Z tego samego powodu porzeczki mogą przyczynić się do szybszej poprawy samopoczucia w czasie przeziębienia, w czym pomaga obecność witaminy P ułatwiającej wchłanianie witaminy C. Witamina C ma korzystny wpływ na układ odpornościowy, obniża poziom złego cholesterolu, a także przyspiesza proces gojenia się ran. W porzeczkach oprócz witamin C i P znajdziemy także witaminy A, B1, B2, B6, E, błonnik, beta-karoten, potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk, miedź i mangan.

Czerwone porzeczki od wieków słyną ze swego zbawiennego wpływu, jaki wywierają na układ trawienny. Dietetycy jednogłośnie rekomendują włączenie tych drobnych owoców do diety w momencie, gdy zaczyna doskwierać nam niestrawność, nadkwasota, a nawet brak apetytu. Właściwości te są pochodną dużej zawartości pektyn, czyli substancji obecnej w błonniku, która ulega rozpuszczeniu, a zatem jest dobrze wchłania przez organizm.

Przed tygodniem pisałam o figach – owocach, które obniżają ciśnienie tętnicze daleko skuteczniej niż inne owoce. Czerwone porzeczki zapobiegają nadciśnieniu tętniczemu. Jedna z czytelniczek zapytała mnie czy jeśli będziemy jeść regularnie figi to możemy odstawić tabletki obniżające ciśnienie. Nigdy w życiu! Przestrzegam przed takimi pomysłami. Nadciśnienie tętnicze to cichy zabójca i jedzenie fig, nawet w ilościach przemysłowych, nie zastąpi żadnych lekarstw. Czytelniczce zasugerowałam wizytę u lekarza i to jak najszybciej.   

Wróćmy do czerwonych porzeczek i ich dobroczynnych właściwości. Czerwone porzeczki zawierają antyoksydanty, usuwające z organizmu wolne rodniki, które są odpowiedzialne za uszkodzenia naczyń krwionośnych. W czerwonych porzeczkach znajdziemy dwa razy mniej antyoksydantów niż w czarnych. Czerwone perełki mają również właściwości moczopędne co powoduje, że można je stosować jako środek wspomagający przy leczeniu problemów z drogami moczowymi. Współczesna fitofarmakologia zaleca jeść czerwone porzeczki, by zapobiegać powstawaniu kamieni nerkowych. Ponadto porzeczki są skuteczne w walce z infekcjami oraz grzybiczymi wirusowymi.

 Mają nie tylko właściwości zdrowotne, lecz także pielęgnacyjne. Dzięki dużej zwartości pektyn kontrolują poziom cukru i cholesterolu we krwi, a dzięki obecności polifenoli łagodzą bóle menstruacyjne. Z kolei zawarte w czerwonych porzeczkach witaminy C, PP, żelazo i garbniki działają ściągająco, tonizująco i antybakteryjnie, dlatego szczególnie poleca się je osobom zmagającym się z cerą tłustą i trądzikową. 

Działając pozytywnie na organizm od wewnątrz czerwone porzeczki mają również duży wpływ na wygląd zewnętrzny. Zawarty w nich kwas askorbinowy wzmacnia naczynia krwionośne, dzięki czemu może przyczynić się do wyrównania kolorytu skóry i ograniczyć ryzyko powstawania tzw. “pajączków”. Ponadto, miąższ z czerwonych porzeczek zmieszany z odrobiną glinki czerwonej zamieni się w naturalną maseczkę, która pozwoli uporać się z problemami typowymi dla cery trądzikowej, a także z piegami.

Na koniec zostały nam jeszcze zalety czerwonych porzeczek w przygotowaniu z nich kulinarnych rarytasów. Soki, lody, ciasta, torty, kremy, dżemy, galaretki, koktajle, a nawet dressing sałatkowy oraz glazura do mięsnej pieczeni – aż tyle jest w stanie zdziałać niewielka i zupełnie niepozorna czerwona porzeczka. Umiejętnie dobierając dodatki możliwe jest stworzenie w zaskakująco krótkim czasie deserów imponujących tak w smaku, jak i pod kątem estetyki. Spody tortowe jasne zamienią się w cukiernicze arcydzieło, jeśli przełożymy je bitą śmietaną i udekorujemy gałązkami czerwonych porzeczek. Podstawą dla letniego śniadania w kontynentalnym stylu stać się mogą gofry z dodatkiem porzeczek, cukru pudru i polewy czekoladowej, które doskonale smakować będą z filiżanką czarnej kawy. Również fakt, że porzeczki są owocami sezonowymi, nie będzie przeszkodą dla wykorzystania ich jesienią i zimą, jeśli z wyprzedzeniem przygotujemy gęste sosy, dżemy i syropy. Nie tak dawno przygotowałam (bo nie piekłam) „serniczki bez sera”. Delicje były z orzechów nerkowca, a ja nie miałam wątpliwości czym je udekorować. Czerwonymi porzeczkami oczywiście i truskawkami. Obie miniaturki były przepyszne (na zdjęciu). 

Opracowanie: Bożena Szara

Poprzednie artykuły z tego cyklu 

Poleć:

O Autorze:

Bożena Szara

Bożena Szara – dziennikarka, producentka radiowa (Radio Polonia w Montrealu - CFMB-1280 AM), autorka bloga "Dieta i Styl". Organizatorka wydarzeń artystycznych. Współpracuje przez lata z "Gazetą”.

4 Comments

  1. Karolina Golec on

    Lubię Pani artykuły, ale też myślę, że jest Pani szczególnie skupiona na owocach, a one zawierają dużo węglowodanów i cukrów. To przecież niedobrze, według zwolenników np. diety Keto. Co Pani na to?

    • Pani Karolino, ja nie jestem skupiona na owocach od strony jakiejkolwiek diety i nigdzie nie powiedziałam, że należy je spożywać i nie zwracać uwagi na dużą zawartość węglowodanów i cukru. Owoce są zdrowe i warto je spożywać. Stosunek owoców do ilości warzyw powinien być wg. Piramidy żywmości 1/4 do 3/4, czyli 1/4 to owoce, a 3/4 to warzywa w naszym codziennym jadłospisie. Wspomina Pani, że wg. Diety Keto nie powinno się jeść owoców. W Diecie Warzywno-Owocowej dr. Ewy Dąbrowskiej dozwolone są tylko jabłka, geapefruity i cytryny oraz w ilościach dekoracyjnych owoce jagodowe. W obu przypadkach mówimy o dietach, a ja w swoich artykułach nie zajmuje się dietami tylko przekazuję podstawowe informacje o składzie chemiczynm owoców, o ich właściwościach, o zaletach i o pozytywnym wpływie na nasze zdrowie. Koniec. Kropka. Nie analizuję owoców pod względem poszczególnych diet, których jest ponad 100. W cyku Zdrowo i Stylowo wkrótce będę pisać o warzywach. Moje artykuły będą opracowywane wg. tej samej zasady czyli przekazywania wiedzy na temat składu chemicznego warzyw, ich wpływie na nasze zdrowie, będzie też o ich zaletach. Nie zamerzam pisać o warzywach w konteksie diet. N atemat różnych diet pisałam w ubiegłym roku w cyklu DIETA W DOBRYM STYLU. Proszę wrócić do nich, są dostępne na łamach GAZETY. Przy okazji przypomnę, że dieta to sposób odżywiania się, a nie sposób odchudzania się. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do lektury kolejnych artykułów.

  2. Marcin Kołodziej on

    Moje ukochane owoce, ale bardzo teżlubię białe porzeczki. Czy są tak samo wartościowe? Mają inny smak, ale u mojej babci były ogromne i dosyć słodkie.

    • Panie Marcinie, o białych porzeczkach będzie za tydzień, W przygotowaniu artykuł na temat aronii, ponieważ obiecałam jednej z naszych Czytelniczek. Serdecznie pozdrawiam. 🙂

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.