Jest tak jak się państwu zdaje

0

Z cyklu: Lepsze życie

„Proście, a będzie wam dane”. Mimo że to fragment teksu źródłowego religii Zachodu, jakoś nie nie bardzo w to wierzymy. Nie wiedzieć czemu wolimy przekonanie, że wszystko musi być zdobyte, najlepiej ciężką pracą. Owszem – przyznajemy – zdarzają się ludziom szczęśliwe przypadki, zdarzenia i okoliczności, które powodują, że otrzymują coś w lżejszy sposób. Ale to są wyjątki. To jest typowy przykład ludzkich wierzeń. Piszę „nie wiedzieć czemu”, bo zawsze ilekroć stykam się z ludzkim mówieniem, myśleniem czy przekonaniami, które im nie służą, nadziwić się nie mogę temu, że je podtrzymują, mimo ich ewidentnego braku sensu.

Tak jak myślimy, tak dostajemy. Rzeczywistość potwierdza nam nasze przekonania. Często powtarzam tytuł sztyki Luigiego Pirandello: „Jest tak jak się państwu zdaje”. To naprawdę życiowa zasada obowiązująca niemal w każdym obszarze życia.  A rzeczywistość, gdyby przemówiła słowami, mogłaby to ująć tak, jak pani Ponza, bohaterka tej sztuki: „Jestem tą, za którą każdy z państwa mnie uważa”, czyli jestem (dla ciebie) taka, jaką mnie widzisz, co o mnie wiesz. Takiej będziesz mnie doświadczał. 
To oczywiście konsekwencja prawa przyciągania ale jest w tym także zupełnie ludzki, wręcz fizyczny aspekt: Nasze wyobrażenia o rzeczywistości powodują, że postrzegamy ją w określony sposób, zaś to postrzeganie powoduje nie tylko określone wibracji energii jaką wprowadzamy do świata, ale także konkretnych uczucia, gesty, zachowania. To zaś sprawia, że efekty naszych zachowań potwierdzają nam nasze przekonania. A nawet jeśli ich nie potwierdzają, to tego nie widzimy, albo umniejszamy wartość tych nowych, nieprzystających do  naszych przekonań informacji. Upewnieni o słuszności swoich przekonań działamy w zgodzie z nimi. I tak – w sposób zupełnie fizyczny – nadajemy rzeczywistości kształt zgodny z tym, jak ją postrzegaliśmy… i wciąż postrzegamy. Koło „postrzeganie – działanie” się zamyka.

Dwa lata temu w Białymstoku pod tym samym tytułem zorganizowano wystawę, która miała uświadomić nieprzystawalność naszych wyobrażeń o rzeczywistości do niej samej. Miała pokazać różnorodne możliwości interpretacyjne tego, co widzimy. „Myślimy o rzeczywistości jako o czymś obiektywnym, niezależnym od nas, o czymś, co ma miejsce, dzieje się wokół, o czymś, w czym uczestniczymy i co próbujemy zmieniać – ale co generalnie nas przerasta, jest ponad nami” – to fragment opisujący tę wystawę. A dalej jest o tym, że poprzez naszą interpretację aktywnie uczestniczymy w tworzeniu tej rzeczywistości. Mnie ciekawi ile osób po wyjściu z tej wystawy przeniosło to na życie? Kto zrozumiał, że to nie tylko kwestia sztuki odbieranej w salach wystawowych, ale kwestia życia, że to jak widzimy rzeczywistość powoduje, iż nadajemy jej kształt w zgodzie z tym widzeniem? Ile osób zrozumiało, że nie ma obiektywnej rzeczywistości, jest tylko rzeczywistość postrzegana?  Czy był ktoś, kto wyciągnął z wystawy wniosek, że skoro nasza interpretacja jest taka istotna, to może trzeba uważać jak interpretujemy tę rzeczywistość i jakie wnioski z tego wyciągamy?

Myślę, że rzeczywistość przerasta tylko tych ludzi, którzy nie widzą ciągłej interakcji  pomiędzy jej obiektami a nami – naszymi myślami, przekonaniami, słowami i czynami. To takim ludziom najczęściej się wydaje, że życie jest po części przypadkowe a po części ciężko przez nich wypracowane i niczego nie dostaje się za darmo. Znakomicie wyraża to powiedzenie „Nie ma darmowych obiadów.”  I oczywiście tak wygląda ich życie.

Nie znaczy to jednak, że nie ma ludzi z innymi przekonaniami a co za tym idzie – z innymi doświadczeniami. Ja sama jestem taką osoba. Kiedy patrzę na swoje życie, mogę powiedzieć, że większość istotnych dla mnie rzeczy przychodziła do mnie dość łatwo. O takich ludziach mówi się, że mają szczęście. „Ot, po prostu, był we właściwym miejscu i we właściwym czasie” – mówimy. Zgoda. Tylko co spowodowało, że takie okoliczności zaistniały? Co sprawiło, że pojawił się tam, gdzie trzeba,  zauważył to, co powinien i wykonał ruch, który trzeba było wykonać, aby dostać nagrodę? To właśnie, jak postrzega rzeczywistość i w co wierzy. Przekonania to nic innego jak często pojawiająca się w naszym systemie poznawczym myśl. Myślimy o czymś, czytamy, powtarzamy coś, słuchamy powtórzeń innych, szukamy potwierdzenia tej myśli w rzeczywistości, w końcu zmykamy się na myśli konkurencyjne. Przekonania stabilizują nasze życie. Dla niektórych to pozytywne stwierdzenie. Ale jeśli powiem, że jednocześnie to życie usztywnia, to już nie będzie to takie pozytywne. 
O ileż łatwiejsze i szczęśliwsze byłoby nasze życie gdyby nie sztywność nauki. Już Thomas Khun w „Strukturze rewolucji naukowych” pisał o tym jak paradygmaty naukowe czasem blokują rozwój naszej wiedzy o rzeczywistości.  Dziś ja sama obserwuję to bardzo wyraźnie w wymiarze psychologii, sposobu, w jaki widzimy człowieka. Poruszanie się w biologicznym i materialistycznym paradygmacie człowieka i badania wychodzące z takich przekonań zatrzymują nas na zwierzęcym poziomie fukcjonowania człowiek i nie pozwalają wejść w obszar duchowy, energetyczny, metafizyczny… boski. 
Ludzi skłonnych do konformizmu jest znacznie więcej niż tych otwartych, myślących poza schematami, stąd i popularniejsze są wciąż konformistyczne, bezpieczne przekonania, z którymi nie trzeba specjalnie dyskutować. Tylko szkoda… bo nie opisują one człowieka w jego możliwych interpretacjach, ale trzymają się jednej. Ta wiara z kolei… pamiętamy… kształtuje rzeczywistość większości, dostarcza dowodów. I koło się zamyka.

Wciąż jednak warto pamiętać, że jest tak, jak nam się wydaje i zadbać o to, aby nasze przekonania lepiej nam służyły.  

Na moim blogu codziennie opisuję swój zachwyt. Zapraszam do lektury https://www.majewska-opielka.pl/

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.