“Ksiądz wyciągnął penisa i powiedział, że w domu tego nie zobaczę”. Spędziłam dzień w Fundacji Nie Lękajcie Się

0

Oficjalnie wszystko zaczyna się o godzinie 9. Wtedy osoba dyżurująca włącza telefon w siedzibie na warszawskim Żoliborzu. Od tego momentu nie ma chwili spokoju. Telefony się urywają. W skrzynce e-mail czekają setki nieprzeczytanych wiadomości. Tak wygląda rzeczywistość w Fundacji Nie Lękajcie Się po premierze filmu braci Sekielskich o zorganizowanym ukrywaniu przestępczości seksualnej kleru wobec dzieci.

Do Fundacji przychodzę w czwartek z samego rana. Pada. Nie jest łatwo trafić, mimo że w internecie podany jest adres. – Nie oznakowaliśmy klatki, bo nie chcemy tu pielgrzymek – tłumaczył mi Marek Lisiński, szef Fundacji, gdy poprosiłam o zgodę na obserwowanie jej pracy.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.