Tamara L. (część 3)

0

Z cyklu: Historia Salonu Muzyki i Poezji

Jechałem do teatru, nie wiedząc właściwie nic, z wyjątkiem tego, że Łempicka to „jakaś malarka”. Z teatru wracałem w nastroju głęboko refleksyjnym. Co przypomniałem sobie jakiś moment sztuki, to rodziły się nowe pytania. Głębokie, czasem zawierające wyzwanie, poruszajace światopogląd, a nawet sumienie. Na żadne nie ma odpowiedzi łatwej i jednoznacznej. A jednak okazuje się, że te dwie kobiety – przeciwległe sobie bieguny mają pewną wspólną cechę. Obydwie na swój sposób noszą w sobie wielką wrażliwość. Okazuje się, że Łempicka, ta światowa „femme fatale” ma jednak sumienie. Scena, w której Łempicka wpada w narkotyczny szał, brawurowo zagrana przez Agatę Pilitowską, ukazuje w pełni osobisty dramat Łempickiej. Teatr był wypełniony emocją.

A. Pilitowska w roli Tamary Łempickiej , M. Nowotarska w roli Matki Przełożonej

Zakończenie dramatu pokazuje tryumf dobrego nad złem, ale jednocześnie otwierając nowe dylematy nad sensem życia. Wspaniałym elementem spektaklu była ilustracja poszczególnych scen obrazami Łempickiej. Każdy służył jako tło do kolejnych wynurzeń artystki, do jej niekonwencjonalnej spowiedzi przed Matką Przełożoną. Obydwie aktorki oczarowały publiczność swoją przejmującą grą. Maria Nowotarska w rolę swoją wcieliła się tak wspaniale, iż można było zapomnieć, że to nie prawdziwa Matka Przełożona. Jej dystyngowane ruchy, wielka kultura, opanowanie w obliczu bluźnierstwa i urzekająca pokora, jak przystało zakonnicy, wykreowały piękną i niezapomnianą postać. Agata Pilitowska była dynamiczna, pełna pasji, ale kiedy trzeba było, to i refleksji. Stworzyła wspaniałą osobowość malarki.

„Szlachetna prowokacja” – fragmenty Witold Liliental, Gazeta 7– 9 marca 2003

Jak to dobrze, że mamy w Toronto Salon Muzyki, Poezji i Teatru. Ciekawy temat, wspaniale napisana i równie wspaniale zagrana sztuka prowokowała do wnikania w zakamarki własnej duszy. „Za każdym pociągnięciem pędzla wybiera pani dobro albo zło” – kwestię tę wypowiada zakonnica w rozmowie z malarką Tamarą Łempicką, bohaterką najnowszej sztuki Kazimierza Brauna.

Agata Pilitowska w roli Kizette i M. Nowotarska w roli Tamary Łempickiej

Poznajemy ją w momencie, kiedy stojąc przed sztalugami zmaga się ze swym kolejnym płótnem. Tym razem maluje portret zakonnicy. Powaga i wyciszenie zakonnicy doprowadza do rozjątrzenia świadomości Tamary, zmysłowo granej przez Agatę Pilitowską, w którą to postać aktorka wchodzi w jak dobrze skrojoną garsonkę.

Wewnątrz Tamary toczy się dramat malarza pragnącego wyzwolić się ze wszelkich ograniczeń. Jej świat błyszczy agresywnością i światłem, na które jest nadzwyczaj wrażliwa. To właśnie światło dostrzeżone w twarzy zakonnicy sprawiło, że zapragnęła ją sportretować. Nie znajdując wspólnego języka z Matką Przełożoną ucieka w cynizm i arogancję. Jest upojona własną sztuką i z nią wiąże ogromne ambicje.

M. Nowotarska w roli Tamary Łempickiej i A. Pilitowska w roli Kizettee

Postacie malarki i zakonnicy różni sposób postrzegania światła, ale obydwie trawi ogień wewnętrzny, bo każda z nich na swój sposób przeżywa dramat istnienia. Elementy świata malarki, błyszczącego kolorami i ożywianego światłem wykorzystała scenograf Joanna Dąbrowska, obudowując przestrzeń sceniczną rozpostartą tkaniną, na które rzucone są refleksy światła, wyglądające jak płomienie duszy odciśnięte na blejtramach.

Z Tamarą L. w teatrze – fragmenty, Beata Jankowska

Fragment książki
Beaty Gołembiowskiej
“Teatr bez granic”

Zdjęcia J. Dąbrowski

Poleć:

O Autorze:

Beata Gołembiowska

Beata Gołembiowska – pisarka, autorka powieści Żółta sukienka, Malowanki na szkle, Lista Olafa, Droga do Wilenii oraz książek–albumów – W jednej walizce i Teatr bez granic. Kocha przyrodę, ceni ciszę, a w ludziach – tolerancję.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.