Skąd brać energię do życia?

0

Z cyklu: Lepsze życie. Felieton z psychologią w tle

To częste pytanie zadawane zarówno przez ekspertów z wielu dziedzin jak i przez ludzi, którzy po prostu chcą dobrze żyć.  Ja również często je zadaję w odniesieniu do własnego życia i udzielam sobie odpowiedzi zgodnych z chwilą i moją sytuacją.  
Dwie sprawy wydają mi się tutaj niezwykle ważne:

Pierwsza to, aby traktować człowieka jak całość, na którą składa się ciało, emocje, intelekt i duch. Nie jest dobrze, kiedy mówiąc o energii do życia skupiamy się jedynie na jednym obszarze. Wielkie to zubożenie człowieka, jeśli energii będziemy szukać wyłącznie w jego cielesności. To oczywiste, że sposób odżywiania, odpowiednia porcja ruchu, dotlenienie i nawodnienie organizmu są ważne, ale nie są to jedyne warunki zapewniające nam energię. Potrzebny jest nawet tutaj jakiś porządek, sens. Diety wszelkiego rodzaju zwiększają  zazwyczaj poziom energetyczny stosujących je osób, ponieważ nadają pewien sens naszemu odżywianiu, trafiają nie tylko do ciała ale… do emocji, a czasem nawet do intelektualnego pojmowania rzeczywistości. Z drugiej jednak strony wiadomo również jak silnie energetyzują posty, jaką jasność nadają myślom, wyostrzają zmysły. Bieganie, gimnastyka i inny ruch z całą pewnością uruchamiają w nas energię, a także budują pozytywny nastrój, ale medytacja, która jednak dla ciała jest siedzeniem w jednym miejscu, często w jednej pozycji – także zwiększa energię.

Dla mnie znakomitym sposobem na zwiększenie poziomu energetycznego jest lektura dobrych książek na interesujące mnie tematy. Niektóre zdania, zwłaszcza te, które poruszą mnie na tyle, że je podkreślam albo zapisuję, czuję w całym ciele.  Bardzo często są natychmiastowym impulsem do jakiegoś działania. A to działanie, ta aktywność dalej podnosi we mnie energię. Tutaj już uruchamia się poziom emocjonalny – radość tworzenia, radość działania w zgodzie z możliwościami i wolą. No właśnie, emocje! One również są odpowiedzialne za nasz optymalny dla danej sytuacji poziom energetyczny. Chciałoby się powiedzieć – przede wszystkim one, jednak to znowu nie będzie prawda. Nie można nie doceniać pozostałych obszarów ludzkiego funkcjonowania.  Emocje można regulować za sprawą wyboru właściwych myśli – tych dobrych, pozytywnych, ale także za sprawą muzyki, obrazów czy widoków. Któż z nas nie ma piosenek czy melodii, które wyzwalają w nas określone emocje, którym towarzyszy różny poziom energii? Właściwie dobraną o poranku melodią można się szybko energetycznie dostroić do potrzeb dnia.

Druga ważna sprawa to aby traktować człowieka raczej jak elektrownię niż baterię czy akumulator. Co to znaczy? Baterię się zasila – dostarcza się jej energię z zewnątrz. Elektrownia wytwarza energię z dostarczanych jej surowców. W wypadku elektrowni ważny jest jej cały system, urządzenia, które produkują energię. Człowiek jest elektrownią, która – inaczej niż w energetycznej rzeczywistości świata – może wytwarzać energię z różnych źródeł. Zależy od źródeł, owszem, ale jest ich tyle, że spokojnie wystarczy. Nie musi natomiast czerpać energii od nikogo i niczego. Ponadto baterie bez dopływu energii od innych wyczerpuje się, elektrownia potrafi pozyskiwać sama surowce, dociera do nich, kiedy trzeba, tworzy je. 
Są ludzie, którzy zachowują się jakby byli bateriami. „Nie mam energii” – mówią takie osoby. I to wszystko, co mają do powiedzenia… no może jeszcze i to – „musze się napić kawy.” To ci, którzy jeszcze nie zrozumieli swojej siły i roli w zarządzaniu sobą tak, aby maksymalnie tę własną siłę wykorzystywać. Nie szukają źródeł, które mogliby przetwarzać na energię ale ładują się energią z zewnątrz na przykład energią innych, energią wydarzeń a także energią wszelkiego typu słodyczy, red bullem, kawą czy wręcz środkami chemicznymi. Jakże często pozornie świetnie funkcjonujący ludzie pobudzają się kofeiną, teiną czy… kokainą, a rozluźniają prozakiem i marihuaną.

Przy traktowaniu siebie jak elektrowni i właściwej trosce o cztery obszary naszego funkcjonowania oraz  skupianiu swojej uwagi na tym, co może nam dać energię nie potrzebujemy czerpać jej skądinąd.

Iwona Majewska – Opiełka

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.