Apostoł z Podhala (cz. 1)

0

Historia Salonu Muzyki i Poezji

Bóg jest jak muzyka, która cię zaprasza do tańca. Nigdy nie musisz, zawsze możesz, wybierasz i zaczynasz rozumieć. 

Drzewo, które by chciało jedynie kwitnąć, skazałoby się na przedwczesną śmierć.

Trzeba umieć w odpowiednim czasie poświęcić kwiat dla owocu. 

Kto nie ma sprawy, dla której żyje, bardzo boi się umrzeć. Świadomość sprawy porządkuje lęk.
 

Ks. Józef Tischner 

Przedstawienie „Apostoł z Podhala” dałoby się najlepiej określić jako przesłanie piękna, dobroci i mądrości. Niełatwo przedstawić nie w formie wykładu akademickiego, ale w postaci wydarzenia teatralnego trud obserwacji, myśli i wskazań niezwykłego człowieka, jakim był filozof-pisarz, nauczyciel akademicki i duchowy zarazem, Góral z Górala – ksiądz Józef Tischner. 

Plakat proj. Joanna Dąbrowska

Stworzyła nam pani, pani Mario okazję, aby przez dwie godziny obcować z myślą katolickiego filozofa, wychowanego na Podhalu, zakochanego w pięknie góralszczyzny i otwartego na wyzwania płynącego z tego, co dzieje się w kraju. 

Kiedy odsłania się kurtyna, słychać organy i ukazuje się postać Ukrzyżowanego Chrystusa (wspaniała scenografia Joanny Dąbrowskiej), słyszymy głos kardynała Franciszka Macharskiego czytającego list Jana Pawła II o księdzu Józefie, a potem płynie pieśń „Pie Jesu” w duecie Kingi Mitrowskiej i Michała Kuleczki, przy dźwięku dzwonów z kościoła Norbertanek. A potem już płyną do nas myśli filozofa przetkane sądami innych o nim i pieśniami religijnymi. Ciągnąc dalej opowieść o jego działalności, dowiadujemy się od Agaty Pilitowskiej, że począwszy od 1982 roku odbywały się słynne sierpniowe msze w kaplicy partyzanckiej pod Turbaczem i było to prawdziwe, jak sam ksiądz profesor się wyraził, „poszerzenie serc”.

Program

Nie mogło być widowiska o ks. Józefie bez udziału górali i góralszczyzny, tej jego wielkiej miłości. Tancerze zespołu „Harnasie” wtargnęli na scenę przy dźwiękach kapeli, w szeleście wstążek i migotaniu barwnych strojów, tak zawsze cieszących oczy. Ta nasza wiara w góralską gadkę umocniła się, (występ Andrzeja Pitka), kiedy dowiedzieliśmy się, że „Na początku wsedy byli Gorole, a dopiero potem porobiyli się Turcy i Żydzi” i że „ Hipokrates po prowdzie to się nazywo Wincenty Galica z Białego Dunajca.” 

Głęboki sens myśli i działań podhalańskiego apostoła najlepiej wyraża to, co sam o sobie napisał: „Kiedy patrzę na moją robotę, jako księdza i filozofa, wtedy łapię się na tym, że przez kilkadziesiąt lat pracowałem głównie nad ludzką nadzieją.” 

A. Pilitowska, R. Sokołowski, K. Jasiński, M. Nowotarska, K. Mitrowska, M. Kuleczka

Każde przedstawienie Salonu Poezji i Muzyki jest wydarzeniem. Każde jest owocem wielkiego trudu i zapału całego zespołu, każde jest szeroko omawiane, przypominane, zapamiętywane i staje się trwałą wartością mozaiki kulturowej torontońskiej Polonii. 

Jerzy Wroński „Apostoł z Podhala 
w Salonie Muzyki i Poezji” (fragmenty),

“Gazeta, 20–22.10.2000 

Fragment książki Beaty Gołembiowskiej “Teatr bez granic

Poleć:

O Autorze:

Beata Gołembiowska

Beata Gołembiowska – pisarka, autorka powieści Żółta sukienka, Malowanki na szkle, Lista Olafa, Droga do Wilenii oraz książek–albumów – W jednej walizce i Teatr bez granic. Kocha przyrodę, ceni ciszę, a w ludziach – tolerancję.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.