Polki zaczęły finały od porażki z USA

0

Od przegranej z Amerykankami 1:3 (25:21, 16:25, 15:25, 24:26) w pierwszym meczu turnieju finałowego Ligi Narodów w Nankinie rozpoczęły Polki swój udział turnieju sześciu najlepszych drużyn świata.

Sam awans do najlepszej szóstki Ligi Narodów jest sporym sukcesem zawodniczek trenera Jacka Nawrockiego. Na Final Six Polki czekały od 2010 roku, gdy odniosły zwycięstwo w finałach World Grand Prix.

Przed turniejem Biało-Czerwone zgodnie twierdziły, że o zwycięstwo powinno być łatwiej w drugim meczu. Niestety, nie pomyliły się co do klasy i obecnej dyspozycji mistrzyń świata z 2014 roku, choć początek był naprawdę obiecujący, tzm bardziej, że w pierwszym secie górą była urozmaicona siatkówka Polek. Mocne serwisy i liczne skuteczne ataki sprawiły, że Polki od stanu 19:19 wygrały trzy kolejne piłki i prowadzenia już nie oddały.

Niestety później sytuacja uległa zmianie. Amerykanki prowadziły już od samego początku drugiej partii, wyraźnie przyspieszając swoją grę w ataku. Podrażnione słabszym początkiem zaatakowały z większym animuszem. Drużyna prowadzona przez legendę Karcha Kiraly’ego (mistrza olimpijskiego w siatkówce halowej i plażowej) z każdą akcją nabierała pewności siebie, która następnie przełożyła się na kolejne sety.

W drugim i trzecim podopieczne Nawrockiego ugrały odpowiednio 16 i 15 punktów. Przed czwartą partią Polki mogły wyglądać na rozbite, ale mimo to postanowiły walczyć do końca. Choć cały czas musiały gonić wynik, nie pozwoliły już rywalkom na osiągnięcie wielopunktowej przewagi. Przy prowadzeniu Amerykanek 23:21 na linii serwisowej stanęła Magdalena Stysiak i po trzech atomowych próbach Polska objęła prowadzenie 24:23. Niestety, w końcówce siatkarki USA pokazały ogromną odporność psychiczną i nie pozwoliły już Polkom na wywalczenie choćby punktu. 

Z broniącą trofeum ekipą USA Biało-Czerwone już raz w tym roku zmierzyły się w Chinach – w Jiangmen przegrywając 1:3, ale  tocząc wyrównaną walkę również przez dwa sety.

W czwartek, w drugim występie Biało-Czerwone zagrają z Brazylijkami o godzinie 9 rano czasu środkowoeuropejskiego. Do półfinału awansują dwie najlepsze ekipy z obu grup. 

W drugiej grupie Final Six znalazły się Włoszki, Turczynki i Chinki.

USA – POLSKA 1:3 (25:21, 16:25, 15:25, 24:26)

USA: Lauren Carlini, Chiaka Ogbogu, Michelle Bartsch-Hackley, Andrea Drews, Haleigh Washington, Kelsey Robinson, Megan Courtney (libero)

Polska: Joanna Wołosz, Agnieszka Kąkolewska, Malwina Smarzek, Magdalena Stysiak, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Natalia Mędrzyk, Maria Stenzel (libero) oraz Martyna Grajber, Julia Nowicka, Klaudia Alagierska. 

Na podstawie doniesień agencyjnych opracował Zbigniew Bełz

 

Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.