Polska w półfinale siatkarskiej Ligi Narodów!

0

Po zaciętej, ponad dwugodzinnej walce, Polacy wygrali w Chicago z Iranem 3:1 (21:25, 25:18, 25:20, 25:22). Był to drugi mecz biało- czerwonych w turnieju finałowym Ligi Narodów. Polscy siatkarze wywalczyli awans z grupy B do półfinału. Dzień wcześniej  pokonali Brazylię 3:2.

Z Canarinhos siatkarze Heynena walczyli niemal trzy godziny, dlatego zasadnym wydawało się pytanie, czy niespełna dobę później znów dadzą radę wznieść się na wyżyny umiejętności. Kiedy w pierwszym secie Irańczycy zaczęli dyktować warunki od pierwszej piłki, można było mieć wątpliwości. W polskiej drużynie zupełnie nie funkcjonowało przyjęcie (tylko 30 proc. pozytywnego), a to kumulowało problemy w innych elementach.

Jakub Popiwczak, który dzień wcześniej był ostoją, oraz Bartosz Kwolek i jego imiennik Bednorz raz po raz dawali trafiać się zagrywką i rywale uciekli bardzo daleko – na 17:10. W tym momencie coś się zmieniło. Nasz zespół rzucił się w pogoń. Nieudaną, ale zbudował swoją grę na dalszą część meczu.

Dwie, trzy minuty przerwy między setami i Polacy wrócili pod siatkę odmienieni. Sygnał do ataku dał Bednorz, który w tej fazie meczu toczył bój z Irańczykami niemal w pojedynkę. To skończył atak, to dorzucił asa i wynik stawał się coraz korzystniejszy. Wreszcie zaczął funkcjonować blok, zagrywka zaczęła siać wśród rywali siać popłoch. Efekt? Wielki luz i niepodlegające dyskusji zwycięstwo 25:18.

 W polskie szeregi wrócił spokój, ale co ważniejsze – ogromna frajda z gry. W dwóch kolejnych setach gracze Heynena mieli mniejszą lub większą kontrolę. Z ich poczynań biło przekonanie, że są drużyną lepszą, każde kolejne zagranie budowało ich pewność, a odbierało ją rywalom. Pełna naszych rodaków hala eksplodowała radością, kiedy ostatni atak skończył Kwolek, ale to nie mistrz świata z ubiegłego roku zasłużył na największe słowa uznania.

W meczu z Iranem samego siebie przechodził Bednorz, który potrafił kończyć piłki niemożliwe do skończenia. Niebotyczny poziom zaprezentował też Huber. Dość powiedzieć, że ten 20-latek skończył wszystkie osiem piłek, które otrzymał, a do tego dorzucił cztery bloki i asa. A przecież dla mistrza świata juniorów to pierwszy sezon w seniorskiej kadrze, pierwsza wielka impreza.

Polacy po czterech latach przerwy zameldowali się w półfinale Ligi Narodów. Ten zagrają po dniu przerwy, a kto będzie ich rywalem, zależy od wyników rywalizacji w grupie A, w której mierzą się USA, Rosja i Francja. Pewnym jest, że Biało-Czerwoni wygrają grupę B i swój mecz zagrają w sobotę wieczorem.

Polska – Iran 3:1 (21:25, 25:18, 25:20, 25:22)

Polska: Marcin Komenda, Bartosz Kwolek, Norbert Huber, Maciej Muzaj, Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Jakub Popiwczak (libero) oraz Marcin Janusz, Piotr Łukasik, Łukasz Kaczmarek, Bartłomiej Bołądź.

Iran: Amir Ghafour, Milad Ebadipour, Purya Fayazi, Seyed Mohammad Musawi, Ali Shafiei, Saeid Marouf, Mohammadreza Hazratpourtalatappeh (libero) oraz Aliasghar Mojarad, Porya Yali, Farhad Ghaemi, Mohammadjavad Manavinezhad.

TABELA GRUPY B

1. Polska      2 6-3 5

2. Brazylia   1 2-3 1

3. Iran           1 1-3 0

Do rozegrania w piątek wieczorem został mecz Brazylii z Iranem.

Niespodzianką w grupie B jest postawa Francji, która zakończyła turniej bez zdobyczy punktowych. O pierwszym miejscu w grupie zadecyduje piątkowe spotkanie Rosji z USA.

TABELA GRUPY A

1. Rosja              1 3-0 3

2. USA                1 3-1 3 

3. Francja         2 1-6 0 

Na podstawie doniesień agencyjnych opracował Zbigniew Bełz

Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.