Polskie harcerki w Kanadzie odnalezione całe i zdrowe – jak to było?

1

Dwie 16-letnie polskie harcerki z Kitchener w Ontario Maya Mirota i Marta Malek, zaginione w czwartek w parku prowincyjnym Algonquin, zostały odnalezione w poniedziałek około południa całe i zdrowe. Były niecałe dwa kilometry od mejsca gdzie je ostatnio widziano.

Marta i Maya były na 6-dniowej pieszej wyprawie ZHP w Algonquin Park. 

Poszukiwania

W poszukiwaniu harcerek oprócz policji z różnych placówek OPP i strażników leśnych brali udział członkowie ochotniczego stowarzyszenia ratowników z Ontario Search and Rescue Association.

Użyto policyjnego helikoptera, awionetki ministerstwa środowiska nadającej się do lądowania na wodzie, a także psów tropiących.

OPP rozpoczęła akcję w sobotę – poszukiwania na ziemi i z powietrza wzdłuż ciągnącego się ponad 50 km szlaku Western Uplands Trail ale akcję utrudniały gęste drzewa i krzewy.

– Dziewczęta mają pewne doświadczenie w wędrówkach, wiedzą trochę o tym co robią, więc mamy nadzieję, że jeśli usłyszą samolot przelatujący nad głową, znajdą wystarczająco duży prześwit, aby nasz samolot mógł je dojrzeć – mówił jeszcze w  poniedziałek rano rzecznik OPP Bill Dickson telewizji CP24.

Dziewczynki,  jak się okazało, omyłkowo zeszły ze szlaku i nie potrafiły odnaleźć drogi powrotnej. W poniedziałek tuż przed południem zostały wytropione przez policyjnego psa w zachodniej części parku, w odległości ok. 2 km od szlaku. Podążały w niewłaściwym kierunku więc gdyby nie pies…

Obie zaginęły w miniony czwartek wieczorem, kiedy w podczas 6-dniowego rajdu pieszego przez Algonquin Park zagubiły się na szlaku pomiędzy jeziorami Rainbow i Susan. Miały ze sobą namiot i śpiwory oraz jednodniowy prowiant.

Harcmistrz ZHP Stanisław Reitmeier podziękował i pogratulował OPP sprawnej akcji.

Wspaniała suka Zoe

Wszyscy chwalą wspaniałego psa – 2,5 letnią labradorkę o imieniu Zoe. Zaczęła dawać znaki, że złapała ślad już po 90 minutach od rozpoczęcia akcji poszukiwawczej. Jej przewodnik z

Zoe, foto OPP

policji OPP, z oddziału psiego (Ontario Provincial Police Canine Unit) Scott Gannon został wysłany na akcję wraz z trzema innymi kolegami z ich psami.

Kiedy pies nie wyczuwa zapachu ani nie łapie tropu trzyma się blisko przewodnika. Kiedy wyczuje coś, widać zmianę w jego zachowaniu – jest podniecony, oddala się i powraca. Wtedy Gannon zaczął wołać dziewczęta i usłyszał w końcu trzykrotnie sygnały – to Maya i Marta używając gwizdka dawały znać, gdzie są. 

Psia jednostka OPP ma 27 psów, z których 11 jest przeznaczonych na misje poszukiwawcze i ratownicze. Przewodnicy i ich psy poszukiwawcze i ratownicze odbywają 10-tygodniowy kurs szkoleniowy w jednym z trzech ośrodków szkoleniowych OPP.

Odnalezione

Po dotarciu do zaginionych dziewczynek, okazało się, że są w niezłej formie, nieco odwodnione i bardzo pogryzione przez owady, ale zdrowe i żywe. Powitały psa i policjantów z wielką ulgą.

Przez trzy dni starały się dać znać, gdzie są. Słyszały latające nad lasem helikoptery, ale gęsta roślinność nie pozwalała na żadne znaki, które zauważyliby piloci. Rozbiły prowizoryczne obozowisko.

W końcu postanowiły iść aby znaleźć jakąś polanę. Wtedy pojawiła się Zoe i nadszedł ratunek.

Policjant z psem i dwie uratowane dziewczynki musieli jeszcze przejść na piechotę 1,5 km. do miejsca, skąd zabrał ich wodny samolot. 

W placówce OPP czekali już rodzice. Było dużo wzruszeń i radości. 

Nie ma wątpliwości, że fakt, iż dziewczęta jako harcerki były wyszkolone w technikach survivalowych, miał decydujące znaczenie, że były w tak dobrej formie. „Miały namiot, sprzęt kempingowy, trochę jedzenia” – powiedział rzecznik OPP Bill Dickson. „Miały w co się przebrać – cieplejsze ubrania, gdy temperatura spada w nocy, a w sumie nie jest to środek zimy”.

Algonquin, park krajobrazowy o powierzchni 7 653 km² to trzeci największy taki obiekt w Ontario, znany z pięknej przyrody i dzikiej przyrody.

Jak się zachować i co zrobić?

W tym wideo znajdziecie kilka konkretnych rad jak uniknąć takich sytuacji, które mogą zakończyć się tragedią..

 

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

1 Comment

  1. Ja bym mial pomysl zeby w odleglosci do 2 km od glownego szlaku w parku poumieszczac drogowskazy/napisy farba fosforujaca/ i zawiesic obok lampki na baterie sloneczne.Koszt tego bylby tanszy niz helikopter,samolot.olicja psy itd

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.