Siatkarze poznali rywali w Final Six

0

Udany weekend w Lipsku zaliczyli polscy siatkarze i polscy awansowali do upragnionego turnieju finałowego Ligi Narodów. Dzięki piątkowemu zwycięstwu nad Japonią podopieczni Vitala Heynena wskoczyli na piąte miejsce w Lidze Narodów, które jest premiowane grą w Final Six (10-14 lipca w Chicago). W sobotę pokonali reprezentację Niemiec 3:1, odnosząc dziesiąte zwycięstwo w 14. meczu  tegorocznych rozgrywek. W Lipsku wszystko od początku układało się po myśli mocno przemeblowanego polskiego zespołu. Przemeblowanego, bo w Spale zostali m.in. Michał Kubiak, Paweł Zatorski, Fabian Drzyzga, Artur Szalpuk i Jakub Kochanowski, którzy rozpoczęli przygotowania do sierpniowego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Tokio w 2020, najważniejszej imprezy sezonu. Zmiennicy, wśród nich czterech debiutantów, pokazali, że na nich też można liczyć. Pierwszy set z gospodarzami turnieju wygrali zdecydowanie i jak najbardziej zasłużenie. Prowadzili w nim od początku do końca. Niemcy popełniali mnóstwo błędów. Mieli problem z przyjmowaniem naszej zagrywki, do tego nadziewali się na nasz blok. 

Drugi set był bardziej wyrównany. Niemcy długo w nim prowadzili. Biało-Czerwoni dogonili ich dzięki dwojącemu się i trojącemu Filipiakowi. Najpierw skutecznie zaatakował, a następnie popisowo zablokował Christiana Fromma. Było 8:8. Za chwilę Polacy nawet prowadzili dwoma punktami (13:11), ale od tego momentu coś w maszynie Heynena się zacięło. Rywale zdobyli pięć punktów z rzędu. Trener Heynen reagował, coś zmieniał, ale wszystko na nic. Niemców nie można było już dogonić. Wygrali 25:21 i mecz tak naprawdę zaczął się od nowa.

To była zadyszka, bo w kolejnym secie Polacy znów pokazali klasę. Przełomowe były cztery punkty z rzędu od stanu 6:6. Najpierw blok, później as serwisowy, błąd Niemców i skuteczny atak po skosie Łukasika. Polska odskoczyła na 10:6, tego nie można było przegrać. Niemcom podcięło to skrzydła, a siatkarze Heynena jeszcze bardziej się rozhuśtali.  Można było już myśleć o kolejnym secie. 

Niestety, odsłona numer cztery zaczęła się od bolesnej kontuzji kostki Tomasza Fornala. Przyjmujący nieszczęśliwie upadł przy bloku i opuszczał parkiet wściekły. Szkoda, bo to był jego dobry występ. Polacy stracili jednego z wyróżniających się siatkarzy, spadła również ich siła ognia. Po dominacji z poprzedniej partii nie było już śladu. Na zwycięstwo w secie i całym meczu trzeba było się mocno napracować. Niemcy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6, ale wtedy zaczął funkcjonować polski blok. Dwa punkty z rzędu zdobyte w ten sposób dały remis. Zaczęła się wojna nerwów, walka cios za cios. W polskim obozie zrobiło się nerwowo. Heynen poprosił o czas. Chyba pomogło, bo przerwa zdekoncentrowała rywali. Zepsuli zagrywkę, a Aleksander Śliwka dał prowadzenie 23:22. Po jego kolejnym kapitalnym ataku Polacy mieli piłkę meczową, którą na zwycięstwo, dziesiąte w tej Lidze Narodów, zamienił Karol Kłos. Bohaterem ostatnich minut minut był Śliwka, choć na parkiecie pojawił się dość przypadkowo. Miał odpoczywać, ale jego wejście wymusiła kontuzja Fornala. 

W niedzielę polscy siatkarze pokonali łatwo Portugalczyków 3:0 (25:18, 25:21, 25:20) w ostatnim meczu turnieju fazy interkontynentalnej Ligi Narodów w Lipsku. Było to ich siódme kolejne zwycięstwo w tych rozgrywkach. Biało-Czerwoni już wcześniej byli pewni co najmniej piątego miejsca i awansu do Final Six.

Dobre wiadomości dotarły do Polski z Brasilii w nocy w niedzielę. Francuzi pokonali Włochów 3:1, co przy wcześniejszym zwycięstwie podopiecznych Vitala Heynena 3:1 nad Niemcami, przesądzało kwestię awansu. Do trzeciego spotkania w Lipsku Biało-Czerwoni mogli więc przystąpić bez zbędnego stresu.

Portugalczycy byli w pierwszym secie  równorzędnym rywalem tylko do pierwszej przerwy technicznej, na którą schodzili przy prowadzeniu 8:7. Potem jednak Biało-Czerwoni wygrali cztery kolejne wymiany i prowadzenia nie oddali aż do końca. W drugiej partii emocji było więcej, choć Polacy zdecydowanie poprawili przyjęcie. Do stanu 19:19 trwała walka punkt za punkt, ale wówczas Łukasik i Bieniek znakomicie zaczęli grać blokiem. Szybko zrobiło się 23:19 i takiej zaliczki nie dało się już roztrwonić.

Trzeci set był już tylko formalnością. W tej części meczu różnica w miejscach obu drużyn w światowym rankingu była aż nadto widoczna (Polska – 4., Portugalia – 31.). Biało-Czerwoni rozpoczęli od prowadzenia 8:2, by potem w pełni kontrolować sytuację i utrzymać przewagę do końca.

Fazę interkontynentalną Polacy zakończyli z 11 zwycięstwami i czterema porażkami, co da im piąte miejsce. Z kolei Portugalia z dwoma zwycięstwa zajmie 15. miejsce i opuści Ligę Narodów. 

Reprezentacje Brazylii i Iranu będą rywalami Polaków w Final Six Ligi Narodów siatkarzy. Turniej zostanie rozegrany w dniach 10-14 lipca w Chicago. Mistrzowie świata zakończyli fazę interkontynentalną z bilansem 11 wygranych i czterech porażek, co dało im piąte miejsce. 

W niedzielny wieczór, tuż po zakończeniu tej części rozgrywek, stało się jasne, że w Chicago Biało-Czerwoni zmierzą się w grupie B z dwoma najlepszymi zespołami Ligi Narodów – Brazylią i Iranem. Jest to konsekwencja tzw. zasady spirali, która obowiązuje w imprezie. Drugą grupę utworzą Amerykanie, gospodarze turnieju, oraz trzecia i czwarta ekipa w tabeli, czyli Rosja i Francja.

Turniej finałowy będzie dla Polaków okazją do rewanżu zarówno na Brazylijczykach, jak i Irańczykach. Wcześniej zawodnicy Vitala Heynena ponieśli porażki odpowiednio 1:3 i 2:3. Awans do półfinałów uzyskają po dwie drużyny z każdej z grup.

W Chicago tytułu bronić będą Rosjanie, którzy w finale przed rokiem pokonali Francję. Biało-Czerwoni zajęli wtedy piąte miejsce.

Program turnieju finałowego Ligi Narodów siatkarzy w Chicago

środa, 10 lipca: grupa B: Polska – Brazylia; grupa A: USA – Francja

czwartek, 11 lipca: grupa B: Polska – Iran ; grupa A: Rosja – Francja

piątek, 12 lipca grupa B: Brazylia – Iran: grupa A: USA – Rosja

sobota, 13 lipca półfinał 1 półfinał 2

niedziela, 14 lipca: mecz o trzecie miejsce;  finał 

Na podstawie doniesień agencyjnych opracował Zbigniew Bełz

 

Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.