Petunie – czy rosły w Rzymie?

0

Z cyklu: Porady ogrodnicze Jana Ogrodnika “Nie tylko o trawniku”

Zadziwi to z pewnością wielu Czytelników “Gazety”, ale petunie to klasyczne imigrantki, które przybyły do nas z Ameryki Południowej. Dla mieszkających w kraju klonowego liścia intrygującą powinna być też wiadomość, że ich odkrycie wiąże się w pewien sposób również z Kanadą. To będący w służbie u brytyjskiego monarchy włoski żeglarz Jan Cabot w 1497 roku jako pierwszy dotarł do brzegów Nowej Fundlandii. Natomiast jego syn, Sebastian Cabot tym razem jednak dla króla Hiszpanii odkrył nieco później, bo w roku 1526, ujście południowoamerykańskiej rzeki Riode la Plata. A stamtąd przecież wywodzą swój rodowód bohaterki dzisiejszego artykułu, petunie.

Sebastian Cabot nadał leżącej u ujścia wspomnianej rzeki krainie oryginalną nazwę Argentyna. W dosłownym tłumaczeniu oznacza ona “ziemię srebra”. Przez kilka kolejnych stuleci, dzięki prawdopodobnie zasłyszanym od miejscowych Indian opowieściom wierzono bowiem, że gdzieś we wnętrzu Argentyny kryje się autentyczna góra srebra. A może to sam wielki żeglarz stworzył taką legendę, aby podnieść znaczenie swojego odkrycia.

Nad brzegami rzeki Rio de la Plata Cabot napotkał intrygującą roślinę, którą tubylcy określali słowem “petun”, co w ich narzeczu oznaczało po prostu “bezwartościowy tytoń”. Zauważyć tutaj warto, że istotnie petunie, będąc bliskimi krewniakami ziemniaków i pomidorów, botanicznie razem z nimi i tytoniem należą do tej samej rodziny psiankowatych. Ta pierwsza napotkana przez białego człowieka petunia miała jednak swoje charakterystyczne trąbkowate kwiaty znacznie mniejsze od tych, które znamy z naszych współczesnych ogrodów. I zapomniano by o niej prawdopodobnie zupełnie, gdyby nie fakt, że w czasach wojen napoleońskich Argentyna na krótko dostała się w ręce Francuzów. Sam Napoleon wysłał wówczas w te strony specjalną ekspedycję, której zadaniem było zbadanie naturalnych zasobów tego odległego lądu. Francuscy badacze zapalili się początkowo do “indiańskiego tytoniu”. Spodziewali się bowiem, że będzie go można wykorzystać do produkcji cygar. Szybko odkryli jednak, że pod tym względem jest to zupełnie bezużyteczna roślina.

Dopiero szkocki botanik James Tweedie rozpoznał ogrodowe możliwości petunii. W latach trzydziestych osiemnastego wieku przesłał on kilka jej egzemplarzy do ogrodu botanicznego w Edynburgu. Tam w Szkocji rozpoczęto pierwsze prace hodowlane w celu uzyskania odmian o bardziej okazałych kwiatach. Roślina okazała się niezwykle wdzięcznym materiałem do takiego eksperymentowania. Dlatego w bardzo krótkim czasie otrzymano wiele ciekawych odmian. Znacznie rozszerzono również gamę kolorów jej kwiatów. Warto zauważyć, że do dzisiaj wyhodowano petunie w nieomal każdym kolorze – można też spotkać kwiaty zupełnie “łaciate”. Obecnie wszystkie uprawiane w ogrodach petunie zalicza się do jednego gatunku petunii ogrodowej, synonim p. zwyczajna (bot. Petunia hybrida).

Korona kwiatu petunii jest kielichowata, szeroko rozwarta, do połowy rozcięta na 5 sfałdowanych łatek. Wewnątrz ma piec pręcików i jeden słupek. U różnych odmian barwa kwiatów jest ogromnie zróżnicowana, począwszy od białej poprzez różową, czerwoną i purpurową aż do fioletowej. Kwiaty petunii zapylane są przez nocne motyle z rodziny zawisakowatych.

Począwszy od połowy osiemnastego stulecia, petunie rozpoczęły swój triumfalny podbój ogrodów najpierw w całej Europie, a potem na Nowym Kontynencie. Dalsze, jeszcze bardziej zaskakujące rezultaty hodowlane uzyskali ogrodnicy z Kalifornii. Pochodzące właśnie stamtąd odmiany “grandiflora” osiągają bowiem kwiaty o przekroju sięgającym nawet 10 cm. Do zdobycia przez petunie tak ogromnej popularności szczególnie przyczyniło się lato 1944 roku. Zapanowała wówczas długotrwała susza, podczas której wyginęła większość jednorocznych kwiatów. Te trudne warunki przetrwały jednak z powodzeniem petunie. Królowały więc te kwiaty, zarówno w USA jak i w Kanadzie, aż do połowy lat 1970. Dopiero wtedy zdominowane zostały przez bardziej popularne aż do dzisiaj niecierpki (ang. impatiens).

Współczesne odmiany petunii dzielą się na trzy wyraźnie różniące się od siebie grupy. Wspomniana już odmiana “grandiflora” ma duże gładkie albo też postrzępione na brzegach kwiaty. Najbardziej popularna jest oczywiście grupa “multiflora”. Jej kwiaty doskonale prezentują się w każdym ogrodzie ze względu na niezwykle intensywne kwitnienie. Do nich zalicza się też podgrupę o kwiatach pełnych, które swoim wyglądem przypominają nawet otwarte róże.

Najnowsza generacja petunii to grupa określana mianem “surfinii”. Pierwsze odmiany surfinii wyhodowali Japończycy przy zastosowaniu technik inżynierii genetycznej. W Europie surfinia pojawiła się dopiero pod koniec lat 90. XX wieku. Są to zwisające jak winorośl rośliny. Dlatego doskonale nadają się one do wiszących koszyków albo skrzynek balkonowych. W ciągu zaledwie ostatnich dwóch dekad tak mocno podbiły serca naszych rodaków w kraju, że w całej Polsce latem można zobaczyć je dosłownie wszędzie.

This slideshow requires JavaScript.

Nawet przy minimalnej opiece petunie odwdzięczają się w słonecznym miejscu nieustannym kwitnieniem, a po ulewnym deszczu jej kwiaty szybko się podnoszą.

Należy pamiętać jedynie o uszczykiwaniu zwiędniętnych kwiatów, co jeszcze bardziej zwiększa intensywność kwitnienia. Ważne jest też regularne zasilanie nawozem, najlepiej o składzie NPK 15-30-15. Zawarta w nim duża ilość fosforu również pomaga w uzyskaniu dużej obfitości kwiatów. Na dodatek petunie charakterystycznie ładnie pachną i doskonale nadają się na kwiaty cięte. Mogą też być uprawiane w słonecznych oknach jako rośliny pokojowe kwitnące nieprzerwanie przez cały rok.

W naszym klimacie petunie to roślina jednoroczna uprawiana z rozsady. Jeżeli chcemy rozpocząć ich uprawę w domu z nasion, to wysiewa się je do mnożarki już pod koniec stycznia. Podłoże musi być wcześniej odkażone, ponieważ sadzonki są bardzo wrażliwe na choroby grzybowe. Temperatura podczas kiełkowania powinna wynosić około 20-22°C a po wykiełkowaniu nieco mniej bo15-18°C. Gdy siewki mają 2-3 liście można pikować je do małych doniczek. Sadzonki należy nawozić co 10 dni rozcieńczonymi nawozami wieloskładnikowymi, a przed wysadzeniem do ogródka hartować. Znacznie łatwiej natomiast rozpocząć uprawę petunii w ogrodzie kupując jej sadzonki w maju w sklepie ogrodniczym.

Na zakończenie warto jeszcze odpowiedzieć na ukryte w tytule tego artykułu pytanie. Oczywiście, petunie nie były nigdy znane starożytnym Rzymianom, bo swój rodowód kwiaty te wyprowadzają z dalekiego Nowego Świata, a do Europy dotarły zaledwie przed niespełna dwustu laty. Jakież było więc moje zdziwienie, gdy w adaptacji filmowej “Quo Vadis” zobaczyłem ogrody Nerona przepełnione właśnie petuniami. No cóż, w procesie finansowania tego filmu zabrakło widocznie funduszy na konsultanta do spraw ogrodniczych. Gafy ogrodnicze w sztuce dziesiątej muzy zdarzają się zresztą nie tylko w naszej polskiej kinematografii. Dla przykładu w oskarowym “Gladiatorze” bohaterowie zajadali się ze smakiem pochodzącymi również z Ameryki Południowej pomidorami. A przecież akcja tego filmu rozgrywała się też w starożytnym Rzymie…

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.