Nie da się przejąć, trzeba skopiować

0

Spór między Gdańskiem a Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspartym przez związkowców z “Solidarności” może zakończyć się w niecodzienny sposób. Ministerstwo i związkowcy chcą stworzyć własną placówkę, niezależną od Europejskiego Centrum Solidarności.

Na początku roku MKiDN domagało się większego wpływu na funkcjonowanie ECS. Minister Piotr Gliński chciał mieć możliwość wskazania wicedyrektora placówki, domagał się też utworzenia działu poświęconego Annie Walentynowicz. Problem był w tym, że ECS nie ma żadnych działów poświęconych konkretnym osobom. Wyjątek jest jeden. Otwierająca wystawę stałą Sala A poświęcona jest de facto… tylko Annie Walentynowicz.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.