Pragnienie

2

Z cyklu: Lepsze życie

Pragnienie jest początkiem wszelkiego tworzenia. To zdanie, przeniesione z książki Jessiego i Esther Hicksów „Ask and it is given” u nikogo nie budzi wątpliwości. Zgadzamy się z tym, że to z pragnienia rodzą się działania prowadzące do tworzenia rzeczy, stanów, w zasadzie całej nowej rzeczywistości. A kiedy jeszcze uświadomimy sobie, że każda rzeczywistość kiedyś jest nowa, to faktycznie pragnienie jest początkiem wszelkiego tworzenia. Pragnienie powstaje z uświadomienia sobie przestrzeni pomiędzy jakimś stanem, którego byśmy sobie życzyli, a tym co jest naszym udziałem czy też jakąś rzeczywistością, którą znamy lub wyobrażamy sobie dzięki naszej wyobraźni, a która nie jest jeszcze obecna w naszym aktualnym życiu. Nie byłoby natomiast pragnienia gdyby nie było kontrastów – kontrastu pomiędzy tym co jest a tym jak wiemy, że być może. Ta przestrzeń, ten kontrast czy dystans rodzi pragnienie.

Same pragnienia są czyste, niewinne i dobre. Wiadomo jednak, że różnie można podchodzić do realizacji tych pragnień i tutaj już nie zawsze ludzie działają w sposób, który służy najlepiej im albo innym. Kiedy chce się osiągnąć upragniony cel, trzeba koncentrować się nie na tym, co jest obecnie, ale na przyszłości, a już na pewno nie można żywić jakichkolwiek negatywnych emocji – niedostatku, deprywacji, braku. Nie chodzi o to, że nam czegoś brakuje, ale o to, że chcemy mieć coś więcej czy po prostu coś innego. Wychodzimy niejako z pozycji obfitości i wdzięczności za to, co jest naszym udziałem ale chcemy czegoś więcej. Soren Kierkegard napisał w swoim dzienniku zdanie: „Tęsknota to pępowina życia na wyższym poziomie”. Myślę, że chodziło mu o taką tęsknotę bliską pragnieniu, zaś pisząc „życie na wyższym poziomie” mógł mieć na myśli również życie duchowe. Kto wie czy nasze tęsknoty, pragnienia, marzenia nie wyrastają z pamięci naszej duszy o pięknych uniesieniach życia na wyższym poziomie duchowości. Pamięć takich doświadczeń jest mglista i nieokreślona, chcemy czegoś więcej, lepiej i bardzo możliwe, że przenosimy to na doczesność. Ale to jest dobre. Dobrze mieć pragnienia, bo dzięki nim następuje tak naprawdę ekspansja świata, pojawiają się nowe zjawiska i idee. Poszczególne życia ludzkie stają się dzięki spełnianym pragnieniom coraz barwniejsze, coraz bardziej urozmaicone i spełnione, a świat staje się coraz bardziej różnorodny i bogaty.

Nie chodzi tu o chciwość, nie można mylić pragnień z chęcią powiększania swoich posiadłości czy wszelkich zasobów materialnych, z kumulowaniem bogactwa. To zwykle bierze się z jakiejś potrzeby. Pragnienie to nie potrzeba. Potrzeba wyrasta czasem jako kompensacja różnych braków psychologicznych, a także często rodzi się naturalnie – z poczucia braku dotyczącego warunków fizycznych czy biologicznych. Jej źródłem jest brak – obojętnie czego, ale brak; może to być brak poczucia własnej wartości, poczucia bezpieczeństwa, wody, pokarmu, dachu nad głową itp. Tak naprawdę to zupełnie inny temat, inne zjawisko. Pragnienie to chęć doświadczenia czegoś więcej ale z ciągłym poczuciem dostatku, potrzeba rodzi się z braku, czasem z desperacji. Potrzeby ujawniają się same, pragnienia trzeba czasem indukować.

Warto eksponować swoje zmysły do różnych nowych rzeczy. Warto poznawać świat, czytać książki wszelkiego rodzaju, bywać na wystawach, czasem nawet warto zwiedzać… sklepy, dobrze jest dowiadywać się jak żyją inni, jak w ogóle można żyć. Z książek czy felietonów takich, jak ten cykl, można też się dowiedzieć, że można żyć lepiej i zapragnąć po prostu jeszcze lepszego życia. 

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

2 Comments

  1. Jerzy Grabowski on

    Wydaje mi się, że gdyby tak było, że wystarczyłoby pragnąć i prosić (kogo? Pani jest wierząca, a ja nie) to nie mielibyśmy my, ludzie, problemów. Przecież ludzie wierząc chodzą o kościoła i proszą = moglą się. I co?

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.