Polscy siatkarze awansują bez porażki

0

Polscy siatkarze bez żadnych problemów pokonali Czarnogórę, odnieśli czwarte kolejne zwycięstwo w mistrzostwach Europy i zapewnili sobie awans do 1/8 finału. Turniej Polacy rozpoczęli w piątek, pokonując po zaciętym meczu Estonię. Po dwóch partiach był remis, przez większość trzeciego toczyła się wyrównana walka punkt za punkt, podobnie jak w czwartym. Górę wzięło jednak doświadczenie mistrzów świata – zespół Vitala Heynena zwyciężył 3:1.

W niedzielę jego siatkarze poszli za ciosem i wywalczyli drugi komplet punktów po zwycięstwie ze współgospodarzami mistrzostw. W Rotterdamie Biało-Czerwoni rozbili Holendrów 3:0.Ich zwycięstwo nie było zagrożone ani przez chwilę. W drugim niedzielnym meczu grupy D Ukraińcy w takim samym stosunku pokonali Estończyków.

W poniedziałek natomiast polski zespół dał lekcję siatkówki Czechom – wygrał gładko 3:0, w drugim secie dając rywalom zdobyć ledwie 12 punktów. Na kolejny popis trzeba było poczekać niespełna 24 godziny. Tym razem w Amsterdamie w rolę chłopców do bicia wcielili się Czarnogórcy. Biało-Czerwoni wygrali bardzo pewnie 3:0.

Polacy szybko objęli prowadzenie w amsterdamskiej hali. Z każdą kolejną akcją tylko je powiększali, dominując w każdym elemencie. Z ogromną swobodą piłki zbijali Wilfredo Leon czy Dawid Konarski. Po efektownej akcji tego drugiego było już 17:7. Skończyło się zwycięstwem faworytów 25:10.

W drugim secie obraz gry nie uległ zmianie. Zawodnicy Vitala Heynena mogli przećwiczyć kilka schematów, bez obawy o końcowy wynik. Belgijski szkoleniowiec wprowadził rezerwowych – przyjmującego Artura Szalpuka (dał odpocząć Leonowi) i środkowego Jakuba Kochanowskiego. Polacy znów z łatwością wygrali – tym razem 25:17. Ostatni punkt zdobył Aleksander Śliwka.

Ale w kolejnej partii Heynen musiał wstrząsnąć zespołem. Po błędzie w przyjęciu Śliwki zrobiło się 8:8. Podczas przerwy na żądanie trener Biało-Czerwonych zrugał swojego podopiecznego. Śliwka natychmiast zrehabilitował się, dopisując punkt z trudnej sytuacji. Wszystko wróciło do normy. Wynik 25:19 zakończył mecz, który trwał zaledwie 72 minuty. Czarnogórcy w tym czasie zdążyli popełnić aż 26 błędów własnych. Najskuteczniejsi w polskiej ekipie – Konarski i Śliwka – zanotowali odpowiednio 13 i 11 punktów.

W ten sposób Biało-Czerwoni, liderzy grupy D z kompletem zwycięstw, zapewnili sobie awans do 1/8 finału (wystarczały im do tego już dwa wygrane sety z Czarnogórą). Z sześciozespołowej grupy do kolejnej rundy turnieju przechodzą cztery. W czwartek mistrzowie świata – również w Amsterdamie – na zakończenie fazy grupowej zagrają z Ukrainą.

W innym wtorkowym spotkaniu “polskiej grupy” Holendrzy pokonali Estończyków 3:1, mimo że przegrali pierwszą partię. 

Mistrzostwa Europy, grupa D:

Polska – Czarnogóra 3:0 (25:10, 25:17, 25:19)

Polska: Konarski (13), Komenda (1), Leon (7), Śliwka (11), Bieniek (4), Bieniek (7), Wojtaszek (libero) oraz Szalpuk (6), Kochanowski (3). Czarnogóra: G. Cuk (3), Strugar (3), Bojić, Wukasinowić (10), Jecmenica (2), Culafić (2), Cacić (libero) oraz Minić (6), B. Cuk (6), Milić (3).

tabela grupy Polaków:  

1. Polska                 4 4 0 12-1 12

2. Holandia             4 3 1 9-4 6

3. Ukraina              3 2 1 6-5 6

4. Czechy                3 1 2 4-6 3

5. Czarnogóra          4 1 3 4-9 3

6. Estonia               4 0 4 2-12 0

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.