Czy wystarczy przykład?

0

Z cyklu: Lepsze życie

Pisałam w tych felietonach o proaktywności. Podkreślałam wtedy mocno rolę działania wyłącznie w obszarze własnego wpływu. Tylko takie zachowanie tak naprawdę gwarantuje skuteczność działania. Zajmowanie się tym, na co nie mamy wpływu, to zazwyczaj strata energii. Żeby w pełni uświadomić uczestnikom moich szkoleń tę prawdę, pytam często: Na co mamy w życiu największy wpływ? Niemal zawsze dostaję odpowiedź, na którą czekam: Na siebie. Tak, jest, największy wpływ mamy na siebie – na swoje myśli i słowa i oczywiście na swoje zachowania. Logiczną konsekwencją tego stwierdzenia może być kolejne zdanie: Nie zmienimy innych ludzi. Nie warto się skupiać na zmianie ich zachowań. Jedyny wpływ jaki możemy na nich wywierać, to dawać im przykład swoim zachowaniem, myśleć o nich w dobry sposób i widzieć ich potencjał  oraz zachowywać się tak, aby utrudniać im niepożądane zachowania i ułatwiać te właściwe. 

Tylko w takim razie co z opisywaniem czy wyjaśnianiem sytuacji innym? Czy mówienie ludziom różnych rzeczy, wyjaśnianie im jakie zachowania są lepsze i dlaczego, uczenie ich, otwieranie im oczu (czy świadomości) na coś, czego być może nie widzieli, zachęcanie ich do czegoś czy wręcz namawianie… nie ma zatem sensu? Czy te działania nie należą do obszaru naszego wpływu? 

Poświęcę odpowiedzi na to pytanie ten tekst, aby nikt nie sądził, że takie działania istotnie nie mają sensu. Mają! Prawdą jest, że to, czy inni nas posłuchają i czy pod wpływem naszych namów i perswazji zmienią swoje zachowanie zależy od wielu czynników. Liczą się zarówno kompetencje komunikacyjne, jak i prawdziwość naszej postawy a także relacje, jakie mamy z osobami, które próbujemy skłonić do jakichś zachowań. Istotna jest też ich gotowość do zrozumienia tego, co im przedstawiamy, a także chęć wzięcia pod uwagę naszej sugestii. Jednakże działania polegające na wywieraniu na ludzi wpływu za sprawą słów i obrazów ma głęboki sens i jak najbardziej jest działaniem w kręgu własnego wpływu. To, że największy wpływ mamy na siebie, nie zmienia faktu, że mamy też jakiś wpływ na innych. Działając tym co mamy, tu, gdzie jesteśmy i tak, jak jesteśmy w stanie, możemy lekko popychać świat w lepszą stronę. Nie wystarczy sam przykład, bo ten nie zawsze jest dla innych oczywisty i nie zawsze musi zachęcić do naśladowania. Wszelkie akcje informacyjne, uświadamiające, uczące są niczym innym jak właśnie takim działanie. Najczęściej zaangażowane są w takie kampanie różne organizacje, czasem także – rządy. Jednak każdy z nas może prowadzić swoją własną akcję uświadamiającą, w zasadzie to nawet dobrze by było, aby to robił. Nasze życie, przetrwanie i dobrobyt, zależy także od innych. Wskazywanie innym lepszej drogi leży zatem w naszym osobistym interesie. Mamy większą szansę na bycie zdrowymi, gdy zdrowi będą inni ludzie. Zasady higieny i zachowania w przypadku choroby powinny zatem docierać do wszystkich. W świecie, w którym jest więcej miłości niż lęku szansa na nienawiść i walkę jest mniejsza. Im mniejsza szansa na nienawiść, tym większa – na pokojowe współistnienie różnych grup społecznych i narodów. Im więcej odpowiedzialnego zainteresowania rządami uwzględniającymi interesy wszystkich ludzi, tym większa szansa na takie rządy i wtórnie – na nasze szczęście i szczęście innych. Dlatego trzeba uświadamiać ludzi, trzeba wpływać na innych tak, jak możemy, starając się odpowiedzialnie przekazywać treści, w które się wierzy. Może ludzie nie zmieniają się tak szybko, ale na pewno dają się porwać słowom innych, ich wpływowi. Niech to będzie dobry wpływ.  Ludzie dobrzy, szlachetni, wierzący w zwycięstwo miłości – tacy jak ty czy ja – powinni wychodzić do innych ze swoimi przekonaniami. Te teksty… i wszystkie inne, także moje książki mają takie zadanie. Jednak książki trzeba kupić, zatem takie słowo trafia do osób już nieco przygotowanych. Dlatego piszę felietony, nagrywam filmiki i wkładam na YouTube i prawie codziennie dzielę się swoimi myślami na Facebooku. Wszędzie, gdzie jest okazja głośno mówię o potrzebie dobrego słowa, radości, miłości. Sama jestem osobą, która tak żyje. Namawiam do lepszego życia. Teraz namawiam do… namawiania.

Zapraszam na mój kanał YouTube.

Znajdą tam Państwo kilkanaście wykładów.

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.