Faraon Tut

0

Z cyklu: Romans z historią

Imię Tut to powszechnie używany skrót od imienia Tutenchamon (do 3. roku życia nazywanego Tutenchatonem). Starożytny Egipt, kraj afrykański, w swej długiej i skomplikowanej historii trwającej przez kilka tysiącleci był historycznie i kulturowo bliższy Azji Mniejszej niż Afryce. Z państwami leżącymi na tych terenach, które jak w kalejdoskopie pojawiały się i znikały, walczył, zdobywał je i tracił, wymieniał dobra kulturowe i materialne w czasach pokoju. Gdy te inne państwa przestawały istnieć, Egipt trwał nieprzerwanie aż do czasów jego ostatniego faraona Kleopatry, czyli do I wieku przed naszą erą, kiedy to stał się prowincją Imperium Rzymskiego.

Jednym z najciekawszych okresów w historii Egiptu był czas panowania osiemnastej dynastii faraonów, czyli od tysiącpięćsetlecia przed naszą erą przez około 230 lat. Dużo dowiadujemy się o tej epoce nie tylko z odczytanych hieroglificznych napisów z murów świątyń i innych zabytków, ale również z nieobrabowanego grobowca faraona Tuta, z listów faraonów tej dynastii i ich wyższych urzędników odnalezionych w jednej z dawnych stolic Egiptu, obecnej Amarnie, do kilku władców z terenów Azji Mniejszej. Listy były pisane na glinianych tabliczkach alfabetem klinowym w języku dyplomatycznym owych czasów, akadyjskim. Tylko jeden z nich napisany był w języku huryckim i dwa w hetyckim. Pozostały do naszych czasów odnalezionych w jednej z dawnych stolic Egiptu, obecnej Amarnie teksty z 358 tabliczek, opublikowane w językach oryginalnych  i tłumaczone na nowoczesne języki.  

Echnaton i Nefertiti z dziećmi

Przed panowaniem osiemnastej dynastii, część Egiptu położona w delcie Nilu była zawojowana przez niejednolitą etnicznie grupę ludów z daleka, z Zachodniej Azji. Egipcjanie nazywali ich w swoim języku “obcymi władcami”, greccy historycy nadali im nazwę Hyksosi. Pierwszy faraon osiemnastej dynastii ostatecznie przepędził zaborców z ziemi egipskiej, powiększył królestwo aż do rzeki Eufrat na północy i zachodzie i do drugiej katarakty Nilu na południu. Jego następcy jeszcze bardziej przesunęli granice państwa. Tereny nabyte były dużo większe od terytorium tradycyjnego Egiptu, a daniny poddańcze ludów podbitych wzbogaciły skarbiec faraonów i polepszyły życie jego obywateli. Tych dzielnych zdobywców, jak choćby trzech pierwszych Amenhotepów mało kto dziś pamięta, ale prawie każdy słyszał imiona późniejszych kilku faraonów, tych, którzy – rzecz zaskakująca – przyczynili się do zaprzepaszczenia zdobyczy swych przodków. 

Byli to Echnaton, jego główna żona i równocześnie współfaraonka Nefertiti i syn Echnatona z jednej z dalszych jego żon, Tutenchamon. W czasach rządów Echnatona i Nefertiti – tej pierwszej wielkiej damy świata starożytnego – ogromne bogactwa i wpływy w państwie miała klasa kapłańska. Nefertiti, by pozyskać jej poparcie w otrzymaniu tytułu faraona, początkowo wspierała ją nie tylko darowiznami  i budową świątyń na życzenie, ale wstawiała się do męża, by dopuszczał kapłanów do wyższych urzędów w państwie. Echnaton był zafascynowany urodą tej kobiety (wiemy o jej urodzie z rzeźb na zabytkach starożytnego Egiptu, ale przede wszystkim z popiersia stworzonego około 1345 roku p.n.e., odnalezionego ponad trzy tysiące lat później). Jej ojciec Aj został wyniesiony na pozycję trzeciej osoby w państwie. Echnaton  zgadzał się początkowo na szybki wzrost potęgi kasty kapłańskiej, ale gdy już nie dało się rządzić samodzielnie bez ich ingerencji w jego decyzje, zmienił religię w państwie. Był to henoteim, odmiana politeizmu, zbliżony do monoteizmu, bo w tej religii najważniejszym bogiem stał się Aton (lub Aten), bóg słońca: ludzie i inni bogowie byli mu kompletnie podlegli. Nie wymawiano jego imienia, nazywano go po prostu słońcem (Ra), choć faraonowie i ich dzieci umieszczali w swych przybranych imionach pełne imię tego boga. W odstawkę poszedł dotychczasowy główny bóg Egiptu Amon (Amen), jego świątynie niszczono, imię i wizerunek skuwano gdziekolwiek się znajdowały. Kastę kapłańską zdeklasowano, zabrano jej majątki. Echnaton budował nie tylko świątynie dla swego ulubionego boga, ale również nową stolicę na jego cześć, nazwał ją jego imieniem – Achetaton, to dzisiejsza Amarna. Zagarnięty majątek kapłanów wzbogaciły skarb państwa, ale nie na długo, bo cały system społeczny i ekonomiczny kraju istniejący od tysięcy lat, nie zastąpiony innym, został zniszczony.  

Statua faraona Echnatona

Niektórzy badacze  przeszłości próbują uzasadnić, że religia Echnatona to faktycznie odmiana monoteizmu izraelskiego. Twierdzą, że były to czasy wyjścia Izraelitów z Egiptu (ściślejszej daty nie można dziś ustalić, nie mamy na ten temat źródeł historycznych). W obu religiach są istoty znajdujące się między bogiem a człowiekiem, w monoteizmie anioły czyli istoty nadziemskie, żyjące wiecznie bez ograniczeń ludzkich jak choroby, starzenie się itp., w henoteiźmie to poddani głównemu bogowi bożkowie o tej samej randze co aniołowie. W obu religiach z szacunku dla boga powstrzymywano się z częstym wypowiadaniem jego imienia. Tę tezę genezy henoteizmu egipskiego z monoteizmu żydowskiego trudno uznać za prawdę naukową, istnieje tylko prawdopodobieństwo przenikania się tych religii, można nawet zapytać, czy nowa religia Egiptu nie miała wpływu na wyklarowanie się monoteizmu żydowskiego. 

Jak wspomniałem, faraonowie i ich rodziny tworzyli swoje imiona w formie frazy złożonej z kilku słów, w której najważniejszym słowem była nazwa boga. Najczęściej, w tłumaczeniu polskim,  brzmiało to jako “ulubiony przez” plus nazwa najważniejszego boga w danym okresie historycznym. Pierwszą czynnością po wprowadzenie nowej religii była zmiana imion, wyrzucenie z nich imienia pogardzonego boga Amona, zastąpienie go Atonem, ale nie wszystkie osoby w państwie poszły tą drogą. Sam faraon zmienił swoje imię z  Amenhotepa IV, w którym zawierało się imię starego boga, na Echnatona.

Ta zmiana religii spowodowała chaos polityczny w kraju – skorzystali z tego wrogowie Egiptu, odbili ziemie satelickie leżące na północ od Morza Czerwonego. Nie wiemy dlaczego następcą Echnatona został jego syn Tutenchamon, jeszcze dziewięcioletnie dziecko, nie mający prawa do tronu, bo zrodziła go dalsza, któraś tam z kolei żona faraona. By mógł nabyć legalnie prawo następstwa na tronie ożeniono go ze starszą od niego siostrą przyrodnią, córką Echnatona i pierwszej żony Nefertiti. Była nią Anhesanaton. Urodziła mu dwie martwe córki, których ciała pochowano w jego grobowcu. I tak Tut będąc synem stał się równocześnie zięciem Echnatona. Był na tronie prawdopodobnie do 18. roku życia. Nie ma jednomyślności wśród naukowców, czy zmarł śmiercią naturalną, czy go zamordowano. Wiemy z analizy genetycznej jego mumii, że chorował na malarię i zapalenie kości spowodowane niedokrwieniem tkanki kostnej i spowodowane tym kalectwo. W jego grobowcu znaleziono wiele lasek, które używał przy przemieszczaniu się. Miał też złamaną nogę i wklęśnięcie w tylnej części czaszki powstałe na  skutek uderzenia w głowę. Dokładna analiza jego mumii ustaliła, że to wklęśnięcie w czaszce nastąpiło po jego śmierci. Jeśli zmarł naturalnie to chyba na skutek zakażenia po złamaniu nogi, może na malarię, ale jest rzeczą dość prawdopodobną, że uśmiercił go jego teść Aj, następca na tronie przez cztery lata po jego śmierci, lub dowódca wojsk, arystokrata egipski niespowinowacony z rodziną królewską, ostatni faraon tej dynastii Horemheb, który rządził krajem przez 27 lat. Tut mógł być otruty, ale badania jego mumii, przynajmniej do tej pory, nie potwierdziły tego, bo śladów trucizny nie można znaleźć w kościach sponad trzech tysięcy lat.

Motywy usunięcia faraona z tronu jeszcze jako dorastającego dziecka byłyby bardzo oczywiste: zbliżał się do pełnoletności, niedługo miał objąć pełną władzę, tym samym skończyłaby się realna władza jego dwóch najwyższych urzędników. Ten najmniej zasłużony dla kraju władca z tytułem faraona ze słynnej dynastii, ale bez realnej władzy bo był człowiekiem bardzo młodym, stał się nasłynniejszym z faraonów, dzięki temu, że w roku 1922 odkryto jego grobowiec. Do grobowca co prawda dotarła banda złodziei, ale  chyba odstraszona lub zabita przez strażników nekropolii, nie zdążyła z niego nic, lub prawie nic, wynieść. Tak to dotrwała do naszych czasów w stanie nienaruszonym mumia faraona wraz z ogromną liczbą bogatych, najczęściej złotych przedmiotów, które miały mu służyć w życiu pozagrobowym. Odnalezienie tego grobowca było największą sensacją w historii odkryć archeologicznych w Egipcie i dostarczyło wielu danych do lepszego i pełniejszego zrozumienia nie tylko tej epoki, ale zwyczajów i życia codziennego wyższych sfer społeczeństwa.

Grobu faraona Tuta poszukiwał przez 8 lat Howard Carter na cmentarzu faraonów w Dolinie Królów leżącej w Górnym Egipcie przy starożytnym mieście Teby, w pobliżu obecnego Luksoru. Od czasu do czasu uczestniczył w tych poszukiwaniach finansowy sponsor tej przygody Lord Carnarvon. Wszystkie grobowce w tej nekropolii były splądrowane przez wyspecjalizowaną bandę rabusiów grobów. Było co rabować, każdy grób poza mumią wypełniony był kosztownościami. Fakt, że grób faraona-dziecka nie był zidentyfikowany przez archeologów mógł sugerować, że złodzieje do niego nie dotarli i że może to być grób nienaruszony. Wierzyli w to dwaj poszukiwacze. W tym czasie nie budowano już piramid,  afaraonów i ważne osoby w państwie chowano w wykutych pomieszczeniach w skałach górskich lub w tunelach pod wzgórzami.

Latem 1922 roku Carnarvon po ośmiu latach zrezygnował z finansowania dalszych poszukiwań, Carter jednak uprosił patrona, by jeszcze wykupił roczną licencję pozwalającą na prowadzenie dalszych prac archeologicznych, bo jeszcze nie zdążył spenetrować całego terenu. Rząd Egiptu niechętnie zgodził się na to, bo Carter chciał poszukiwać Tuta na terenie przy wejściu do nowoodkrytego grobowca Ramzesa VI, bardzo popularnego miejsca turystycznego. Carter nie spenetrował dotychczas terenu przy wejściu do tego miejsca, bo stały tam stare baraki budowniczych grobowców. Baraki usunięto i właśnie tu 4 listopada 1922 roku pracownik Cartera odkrył pierwszy stopień schodów wykuty w skale u podnóża wzgórza. Po nitce do kłębka odkryto następnych 16 schodów prowadzących w dół, kończących się grubymi na jeden metr drzwiami. Wiadomo, że za tymi drzewiami musiał się znajdować ważny grobowiec, bo drzwi były opieczętowane przez starożytnego stróża nekropolii, a tylko przy ważniejszych grobach nakładano takie pieczęcie.

Za drzwiami znajdował się 7,6-metrowy korytarz który też był zamknięty podobnymi drzwiami. Na nich znaleziono imię Nebkheprure, czyli imię Tuta używane w korespondecji dyplomatycznej w języku akadyjskim. Patron poszukiwań Carnarvon był wtedy poza Egiptem, zawiadomiono go natychmiast o prawdopodobnym odkryciu grobu faraona, a przed jego zjawieniem się w Egipcie w międzyczasie dokopano się do spodu drzwi i tu niestety odkryto wyżłobiony podkop, później zalepiony. To był wyraźny znak, że ktoś w przeszłości je przekroczył i może nawet obrabował grób. Załamany tym odkryciem Carter wywiercił w drzwiach dziurę i o dziwo dostrzegł przez nią wiele drogocennnych przedmiotów rozrzuconych w nieładzie. Chyba wszystkie większe przedmioty nie mogły pomieścić się w tej sali, bo dobudowano do niej mniejszą salkę nazwaną przez Cartera aneksem. Za innymi mniej już solidnymi drzwiami, też zaplombowanymi, znaleziono trumnę faraona i jego dzieci, a przy niej inną jeszcze małą salkę z innymi przedmiotami, które miały służyć faraonowi w życiu pozagrobowym, a ponieważ znajdowało się w niej najwięcej drogocennych przedmiotów, nazwano ją skarbcem.

W sali pogrzebowej znaleziono nie samą trumnę ze zwłokami, ale cztery pomieszczenia, rodzaj małych kapliczek ze złotej blachy, w ostatniej z nich znajdowały się trzy skrzynie, a w ostatniej ze skrzyń trzy trumny, i w tej trzeciej, szczerozłotej, położono faraona. Późniejsze szczegółowe badania tego miejsca ustaliły, że dostali się tu złodzieje, aż dwa razy, ale chyba tylko do przedsionka i jeśli coś wynieśli to raczej drobne przedmioty, bo otwór był mały. Jest rzeczą pewną, że do izby pogrzebowej i do skarbca nie dotarli. Zwłoki faraona ukryto bardzo głęboko z tego powodu, że wiedziano, iż groby są rabowane, a mumie bezczeszczone przez wyspecjalizowane bandy złodziei; ci, ukryci w górach, uważnie obserwowali budowę grobowców i ceremonie pogrzebowe i niekiedy już w kilka godzin po ukończeniu pochówku zaczynali swoje “zajęcie”. Utrudniano im rabunek nie tylko skomplikowanym dostępem do mumii, ale i do grobowca: dojście do sali pogrzebowej Tuta było, jak wspomniałem zabezpieczone trzema potężnymi zalakowanymi drzwiami, a czwarte drzwi odgradzały skarbiec. Wejście do grobowca było skrzętnie i przemyślnie ukrywane przed niepożądanymi gośćmi, grobowce budowała niewielka liczba ludzi i można przypuszczać, choć o tym dokumenty nie mówią, że mordowano ich potem, żeby usunąć świadków. Grobowców pilnowała specjalna służba, która niepożądane czy przypadkowe osoby na tych terenach odsyłała w zaświaty. Były i inne zabezpieczenia i mimo tego złodziejom udało się obrabować wszystkie groby ważniejszych osobistości w państwie, z wyjątkiem tego jednego.

Bogactwa grobowca obejrzał lord Carnarvon tuż przed śmiercią, bo zmarł nagle ukąszony przez zakażonego komara. Powstała legenda niepoparta faktami, że kto znajdzie się w grobowcu faraona musi szybko umrzeć. Główny odkrywca Carter żył jeszcze wiele lat: samo rozdzielenie znalezisk, oczyszczenie ich, skatalogowanie i przesłanie do Narodowego Muzeum w Kairze zajęło mu aż pełną dekadę.

Przyjrzyjmy się głównemu znalezisku w grobie, czyli mumii faraona i przedmiotom ją otaczającym. Mumia dotrwała do naszych czasów w wyjątkowo dobrym stanie. Egipcjanie wypracowali metodę balsamowania ciała tak doskonałą, że żadna z dzisiejszych metod jej nie dorównuje. To co wiemy o niej opisane zostało szczegółowo w dziesiątkach prac naukowych. Powiem tu tylko to, że balsamowania dokonywało specjalne bractwo, które na przestrzeni wieków ulepszało proceder i przekazywało z pokolenia na pokolenie swoje pilnie strzeżone tajemnice. Ciało myto w jakichś specjalnych roztworach, wycinano narządy wewnętrze, także mózg, które chowano oddzielnie, ciało szczelnie owijanio nasączonymi specjalnym konserwującym płynem całunami, niekiedy ubierano tak zakonserwowaną mumię dodatkowym strojem. Głowa Tuta przykryta była maską pośmiertną, a ta maska dodatkowo chroniła głową faraona przed niszczącą działalnością czasu. Groby budowano w klimatycznie idealnych miejscach – było w nich sucho, panowała stała temperatura, były szczelnie zabezpieczone od zmian pogodowych panujących na zewnątrz. Kości faraona, a szczególnie czaszka, zachowały się w tak idealnym stanie, że naukowcy potrafią z nich wyczytać wiele szczegółów, między innymi udało się ostatnio odtworzyć z dużą dozą wiarygodności twarz faraona. Wiemy że był pucołowaty, miał wydatną brodę.

Howard Carter przy mumii Tutenchamona

Dla naukowców mumia faraona jest najcenniejszym znaleziskiem; dla wszystkich innych, w tym dla milionów turystów, którzy oglądają znaleziska z grobowca Tuta, ciekawszymi są te przedmioty, którymi go otoczono. A jest ich dużo, bardzo dużo. Wymienię tylko te najbardziej spektakularne. Gdy Carter zrobił otwór w drzwiach prowadzących do komory grobowej, dostrzegł w odległości niecałego metra od drzwi złotą ścianę.

Nekropolia w Dolinie Królów

Okazało się później, że to ścianka zewnętrznej kapliczki, w której złożono mumię. Wspomniałem, że tych większych obudowań nad trumną czyli kapliczek było aż cztery; Carter miał ogromne trudności oddzielenia ich, bo były szczelnie wciśnięte jedna w drugą. Były one zbudowane głównie z blachy pozłacanej lub szczerozłotej. W tej najbardziej wewnętrznej umieszczono trzy sarkofagi zbudowane z żółtej skały kwarcytowej, ich przykrywy z granitu pomalowanego na żółto, by były w tym samym kolorze co sarkofagi. Wszystko przykrywały płótna nasączone jakimś roztworem konserwującym.

W wewnętrzny sarkofag wciśnięte były trzy trumny; w ostatniej, szczerozłotej, owinięta szczelnie w płótna pogrzebowe złożona była mumia. Twarz jej była przykryta, jak wspomniałem, maską pośmiertną. To prawdziwe arcydzieło sztuki, nie tylko egipskiej, ale światowej, porównywalne swym pięknem do popiersia Nefertiti. Są wątpliwości czy to wizerunek Tutenchamona, bo zauważono na masce pewne późniejsze poprawki jubilerskie. Wiemy, że faraona nie pochowano w specjalnie przygotowanym dla niego grobie, bo zmarł  nagle w młodym wieku, więc użyto grobu przygotowanego dla kogoś innego. Być może maska była też tej nieznanej osoby, może innego faraona, zmieniona nieco i nałożona na głowę Tuta. To kute złoto ozdobiono szlachetnym kamieniem zwanym lapis lazuli, półszlachetnymi metalami i kawałkami niebieskiego szkła. Na hełmie umieszczono wizerunki sępa i kobry, symbole Dolnego i Górnego Egiptu. 

Malowidła ścienne w sali grobowej Tutenchamona

Wyposażenie pośmiertne faraona to oczywiście tron z pozłacanej blachy ozdobionej różnymi kosztownościami. Są też inne meble jak trzy łoża, dwa złote rydwany. Jest dużo figur i figurynek ze złota i alabastru, są fajansowe wazy. Jest wiele szkatułek z osobistymi kosztownościami faraona, miniaturowe okręty, złoty łeb krowy czyli symbol bogini Hathor popularnej szczególnie wśród prostych ludzi: to ich opiekunka, dbała także o ich rozrodczość, dodatkowo przyjmująca do raju osoby zmarłe, a także patronka osób budujących groby. Cała sala pogrzebowa ma bogate malowidła ścienne, a ich kolory zbliżone do oryginalnych dochowały się do naszych czasów. W całym grobowcu nie znaleziono podobizny faraona, nawet jego egipskiego imienia, choć nie ma wątpliwości, że to jest grobowiec Tutenchamona. Jeśli został zamordowany lub otruty, wtedy mogło chodzić sprawcom tej śmierci by jak najszybciej zapomniano kim jest ta mumia, może dlatego nie oznakowano jej. Owszem, pochowano go z honorami i bogato, bo tak nakazywała ponad tysiącletnia tradycja i tego oczekiwał lud egipski, może uważano, że taki pochówek ustrzeże zabójcę od pośmiertnej zemsty zabitego. Wyjątkowo pieczołowicie zabezpieczono miejsce pochówku i dojście do grobu, by ktoś później po jego odkryciu nie dowiedział się o zbrodni.

I dzisiaj, mając do dyspozycji nowoczesne i świetne metrody badawcze, nie wiemy jak umarł faraon – starożytni potrafili przechytrzyć nawet współczesnych badaczy. Pewne fakty dotyczące faraona Tuta odkrywa się ciągle, i tak dopiero od roku 2009 z pewnością wiemy, że Tut był nie tylko rodzonym synem Echnatona, jego matka była siostrą jego ojca. Podręczniki historii Egiptu czyta się jak niezwykle ciekawe opowieści przygodowe, tyle w nich ciekawych ludzi, niezwykłych wydarzeń.

Zanim Grecja przejęła rolę przewodnią w tworzeniu cywilizacji europejskiej, wiele odkryć cywilizacyjnych dostarczył Europie ten kraj afrykański. Wszystko to docierało, najczęściej poprzez Grecję, do naszego skarbca cywilizacyjnego. Fakt, że w I wieku starej ery w bibliotece w Aleksandrii zgromadzono około pół miliona dzieł, i to w czasie, gdy Egipt nie był już krajem w pełni niezależnym, jest rzeczą wprost niezwykłą. Fakt, że z siedmiu tak zwanych cudów świata czasów starożytnych znajdowały się w Egipcie dwa – piramida Cheopsa i latarnia morska na wyspie Faros, świadczy także o potędze cywilizacyjnej tego kraju. 

Nefertiti odtworzona przez Svena Geruschkata

Szkoda, że poza zbyt rozreklamowaną historią ostatniego faraona Egiptu Kleopatry, pisarze i reżyserzy  nie sięgają częściej do wielotysięcznej historii tego kraju: wydarzenia i odkrycia są tak ciekawe i niespodziewane, że nie musieliby upiększać ich tworami wyobraźni.

Władysław Pomarański

 

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie. Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.