Historia w oparach dymu (o paleniu i papierosach przez wieki)

0

Aż trudno to sobie wyobrazić, a przecież tak było. Możemy o tym przeczytać w przeciekawej historii palenia i papierosów:

W latach 40. i 50. producenci nadal chcieli, aby konsumenci wierzyli, że palenie im służy. 12 lutego 1946 roku w „Newsweeku” pojawił się artykuł zatytułowany „Pal, pij i wracaj do zdrowia”, w którym profesor kardiologii z uniwersytetu w Pennsylvanii, William Stroud, wypowiadał się jako ekspert: „Sączenie drinka w trakcie palenia zaleca się palaczom cierpiącym na choroby serca”. W tym okresie L&M-y reklamowano sloganem „Zgodnie z zaleceniem lekarza” („Just what the doctor ordered”), Camele – „Dla dobrego trawienia” („For digestion’s sake, smoke Camel”), Chesterfieldy – „Nie powodują chorób” („Cause no ills”), a papierosy marki Philip Morris wprost „Lekarze zalecają Philip Morris” („Doctors Recommend Philip Morris”). Szokujące? W czasach, gdy artyści pióra czy pędzla, największe gwiazdy Hollywood nie pokazywały się bez papierosa, a „fajki” reklamował nawet św. Mikołaj, społeczeństwo zachodnie upatrywało w „dymku” elementu stylu życia, ikony kulturowej i symbolu konsumpcjonizmu.

A dzisiaj? Jak na zdjęciu…

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.