Hiszpania za mocna dla polskich koszykarzy

0

Polscy koszykarze przegrali 78:90 z utytułowaną Hiszpanią w ćwierćfinale mistrzostw świata w Chinach. Naszpikowany zawodnikami NBA i Euroligi rywal musiał się jednak sporo namęczyć, by pokonać bardzo ambitnie walczących Biało-Czerwonych. Teraz Polakom pozostaje rywalizacja o piąte miejsce na świecie.

Przed meczem podopieczni trenera Mike’a Taylora oczywiście zdawali sobie sprawę, że zagrają ze świetną drużyną. Hiszpanie to w końcu drugi zespół rankingu FIBA, ustępujący tylko USA. Z kolei Polska zajmuje w tym zestawieniu 25. miejsce. Nasi koszykarze wierzyli jednak mocno, że są w stanie, w tym jednym jedynym meczu, sprawić psikusa faworyzowanym rywalom.

Polacy zaczęli mecz bardzo uważnie w obronie. Spokojnie też konstruowali akcje w ataku i potrafili rozmontować obronę rywali. Po niespełna trzech minutach prowadzili 6:4. To było jednak nasze ostatnie prowadzenie w meczu. Dyrygowani przez rozgrywającego Phoenix Suns Ricky’ego Rubio Hiszpanie grali na przemian akcje pod kosz i na zewnątrz, konsekwentnie nas punktując.

Na szczęście odpowiadaliśmy rzutami za trzy. Z czasem uszczelniliśmy też obronę. Dzięki temu dwie minuty przed końcem kwarty przegrywaliśmy tylko 15:18. Po rzucie zza łuku Damiana Kuliga zrobił się nawet remis. Nie ustępowaliśmy renomowanym przeciwnikom. Ostatecznie pierwszą odsłonę przegraliśmy 18:22. Nie było źle.

W drugiej kwarcie kontynuowaliśmy dobrą grę, walcząc z Hiszpanami jak równy z równym. A nie było łatwo, bo mobilni rywale też prezentowali wysoką dyspozycję. Po rzucie za trzy punkty bardzo dobrze dysponowanego A.J. Slaughtera (8 punktów) przegrywaliśmy tylko 28:29. Z drugiej strony pierwsze skrzypce grał niezwykle skuteczny Juancho Hernangomez. 23-letni skrzydłowy zdobywając aż 14 punktów (3/3 zza łuku), dał swojemu zespołowi prowadzenie 38:28.

Trener Taylor wziął czas i wróciliśmy na parkiet pierwszą piątką. Jakość gry się poprawiła i ponownie potrafiliśmy dojść rywali na 37:39. Dla Biało-Czerwonych nie było żadnej straconej piłki. Na wyróżnienie zasługiwał walczący jak lew pod koszami Adam Hrycaniuk. 41:46 do przerwy – ciągle była nadzieja na korzystny wynik.

Po zmianie stron Hiszpanie przycisnęli w obronie i złapali skuteczność w ataku. Rubio doskonale asystował i punktował z wejść, a Rudy Fernandez trafiał za trzy. Zawodnik Realu Madryt był bezbłędny zza łuku, a jego piętnaste oczko dało wynik 56:44 dla rywali. W tej części gry do zdobywania punktów wziął się także mistrz NBA z Toronto Raptors Marc Gasol.

Polacy nie poddawali się jednak ani przez moment, walcząc z wielkim zaangażowaniem. Utrzymywaliśmy się w grze dzięki trójkom Slaughtera i Kuliga. To 32-letni środkowy był liderem Polaków w tej części gry. Dobrą zmianę dał także Michał Sokołowski. Przed decydującą kwartą przegrywaliśmy 58:67. Nic nie było jeszcze przesądzone.

Po pierwszej akcji dwa plus jeden Slaughtera zrobiło się 61:67 i nadzieja kibiców ciągle nie umierała. Doświadczeni Hiszpanie nie pozwalali jednak Polakom na całkowite zniwelowanie strat. Po kolejnych akcjach znowu osiągnęli jedenastopunktową przewagę i starali się kontrolować grę. Nie mogli jednak spokojnie grać z Biało-Czerwonymi.

Po kolejnych dobrych akcjach w obronie za trzy trafił Slaughter (w całym meczu 19 pkt i sześć zbiórek), a pod kosz doskonale wszedł Adam Waczyński (15 oczek w spotkaniu) i doszliśmy rywali na 72:76! Niestety to był ostatni moment, w którym byliśmy blisko doścignięcia faworytów. Katem Polaków w końcówce meczu okazał się Rubio, który raz za razem trafiał za trzy punkty, a przewaga jego zespołu rosła.

Ostatecznie ulegliśmy Hiszpanii 78:90. Polacy pokazali jednak wielki charakter i mimo porażki zasłużyli na słowa uznania. To nie koniec turnieju dla Biało-Czerwonych. Pozostała im jeszcze walka o miejsca 5-8. Ich pierwszym rywalem będzie przegrany środowego meczu 1/4 finału Australia – Czechy.

Polska – Hiszpania 78:90 (18:22, 23:24, 17:21, 20:23)

Polska: A.J. Slaughter 19, Adam Waczyński 15, Mateusz Ponitka 9, Adam Hrycaniuk 8, Aaron Cel 3 – Michał Sokołowski 11, Damian Kulig 10, Łukasz Koszarek 3, Aleksander Balcerowski 0, Karol Gruszecki 0, Kamil Łączyński 0, Dominik Olejniczak 0.

Hiszpania: Ricky Rubio 19, Rudy Fernandez 16, Juancho Hernangomez 14, Marc Gasol 10, Victor Claver 6 – Willy Hernangomez 18, Sergio Llull 4, Pierre Oriola 2, Pau Ribas 1, Xavier Rabaseda 0, Quino Colom 0, Javier Beiran 0. 

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.