Polscy koszykarze przegrali z Czechami, zagrają o 7 miejsce z USA

0

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała 84:94 w Szanghaju z Czechami w meczu o miejsca 5-8 mistrzostw świata. W kolejnym spotkaniu Biało-Czerwoni zmierzą się zatem z Amerykanami, a stawką będzie siódma lokata w turnieju.

Już przed meczem było wiadomo, że to nie będzie łatwa potyczka dla Biało-Czerwonych. Czesi na chińskim mundialu spisywali się doskonale, ogrywając po drodze m.in. mocne zespoły Turcji (91:76) oraz Brazylii (93:71). Z kolei jeszcze przed mistrzostwami świata nasi południowi sąsiedzi pokonali zespół Mike’a Taylora w dwóch sparingach: 81:76 w Pradze i 96:86 w Hamburgu.

Szansą dla polskiej drużyny na pewno było to, że Czesi przystępowali do meczu dzień po ćwierćfinałowym zaciętym pojedynku z Australią, który przegrali taką samą, 12-punktową różnicą jak Polska we wtorek z Hiszpanią. W czwartek rywale nie wyglądali jednak na zmęczonych.

Polacy doskonale zaczęli spotkanie. Po trójce Adama Waczyńskiego i akcji podkoszowej Adama Hrycaniuka wyszli na prowadzenia 5:0. Później było jeszcze lepiej. Biało-Czerwoni cisnęli rywali, którzy nie nadążali za nimi w obronie. Bezbłędny był Waczyński, swoje dołożył Mateusz Ponitka i po czterech minutach prowadziliśmy 15:6. Czesi wzięli czas i po nim zabrali się do roboty. Prowadzeni przez Tomasa Satoransky’ego w 85 sekund zdobyli… dziesięć punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie. Mecz się wyrównał i do końca kwarty toczył się już punkt za punkt. Równo z syreną kończącą tę część gry Damian Kulig trafił na remis 23:23.

Na początku drugiej kwarty w polskim zespole grali głównie zmiennicy, ale spisywali się bardzo dobrze. Punktowali Michał Sokołowski i Karol Gruszecki, a pod własnym koszem bloki rozdawał Kulig. Trafienie zza łuku Łukasza Koszarka dało Polakom prowadzenie 32:26. Czesi jednak nie odpuszczali i nie pozwalali nam zbudować większej przewagi. Co więcej, w pewnym momencie zaczęli trafiać jak w transie, co zaowocowało ich prowadzeniem 42:33.

Niesamowicie nastawiony celownik miał zwłaszcza Jaromir Bohacik, który przymierzył trzy razy za trzy punkty. W sumie nasi rywale trafili w pierwszej połowie aż osiem razy na 12 prób zza łuku, co dawało im fenomenalną skuteczność 67 procent. Polacy niestety nie mogli pochwalić się tym samym. Przez blisko trzy minuty nie zdobyli żadnego punktu i do przerwy przegrywali 35:43. 

Na początku drugiej połowy lepiej spisywali się Polacy. Za trzy trafili Waczyński i Aaron Cel, dwa oczka dodał też Ponitka i wróciliśmy do gry. Mieliśmy tylko dwa punkty straty – 46:48 i nadzieję na więcej. Niestety, Czesi odpowiedzieli na naszą serię dokładnie tym samym. Rzucili osiem punktów z rzędu (w tym dwa razy z dystansu) i ponownie zbudowali sobie przewagę 60:53.

O czas poprosił trener Taylor i momentalnie natchnął swoich koszykarzy do lepszej gry. Poprawiliśmy obronę, a w ataku A.J. Slaughter świetnie podawał do kolegów (dziewięć asyst), którzy kończyli kolejne akcje. Przy prowadzeniu rywali 60:59 o czas musiał poprosić z kolei trener Ronen Ginzburg. Po przerwie twarda walka trwała na całego.

Przed ostatnią kwartą przegrywaliśmy tylko 63:64. Finałowe dziesięć minut gry lepiej zaczęli rywale. W ich składzie brylował Vojtech Hruban, który miał na koncie w tym momencie 19 punktów. Polacy zacięli się w ataku na 2,5 minuty. Na szczęście przełamali się Ponitka i Slaughter. Dzięki ich punktom na sześć minut przed końcem Polacy wyszli na prowadzenie 70:69. Cały czas trwała wymiana ciosów, nikt nie odpuszczał. W ataku mogliśmy liczyć na Cela i Slaugtera. U Czechów błyszczeli Satoransky i Ondrej Balvin.

Trzy minuty przed końcem Czesi prowadzili tylko 81:79. Na pudło Slaughtera z półdystansu odpowiedział trójką Hruban i przegrywaliśmy pięcioma oczkami. Jeden wolny trafił Ponitka, ale tym razem trafił Pavel Pumprla. Kolejne akcje też nie ułożyły się po naszej myśli. Czesi dobrze bronili i wykańczali błyskawiczne kontry, powiększając swoją przewagę. Przegraliśmy 84:94. W meczu o siódme miejsce Polska zagra w sobotę z ekipą USA. Rywal jest złożony z samych graczy NBA. To nie będzie łatwy mecz…

Polska – Czechy 84:94 (23:23, 12:20, 28:21, 21:30)

Polska: Adam Waczyński 22, A.J. Slaughter 12, Damian Kulig 12, Mateusz Ponitka 11, Aaron Cel 9, Adam Hrycaniuk 9, Karol Gruszecki 4, Łukasz Koszarek 3, Michał Sokołowski 2, Aleksander Balcerowski 0

Czechy: Vojtech Hruban 24, Tomas Satoransky 22, Jaromir Bohacik 21, Ondrej Balvin 9, Martin Peterka 9, Pavel Pumprla 5, Jakub Sirina 3, Patrik Auda 1, Martin Kriz 0, Blake Schilb 0, Lukas Palyza 0, Tomas Vyoral 0

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.