Polscy piłkarze rozczarowali w meczu z Austrią

0

Mecz z Austrią w Warszawie miał być zmazaniem plamy po meczu ze Słowenia, ale skończyło się dużym rozczarowaniem. Polscy piłkarze bezbramkowo zremisowali z najgroźniejszym konkurentem do zwycięstwa w grupie G eliminacji Euro 2020. Mogą odetchnąć, bo to goście byli stroną przeważającą. Cieszy tylko zdobyty punkt.

– Mamy w sobie sportową złość, chcemy zmazać plamę – odgrażał się przed poniedziałkowym spotkaniem Grzegorz Krychowiak. – Przegraliśmy mecz, ale wiemy, co robiliśmy źle – uspokajał trener Jerzy Brzęczek. Sygnał wysyłany z polskiej szatni był jasny: ze Słowenią w piątek był wypadek przy pracy i nie ma powodu do paniki.

Na Austriaków selekcjoner polskiej reprezentacji przygotował trzy zmiany. Na środek obrony wrócił kontuzjowany ostatnio Kamil Glik, który zastąpił bardzo niepewnego w Lublanie Michała Pazdana. Miejsce Mateusza Klicha w pomocy zajął Krystian Bielik, a snującego się po boisku w poprzednim meczu Krzysztofa Piątka – Dawid Kownacki.

Były nowe nazwiska i ustawienie, bo Brzęczek przesunął Piotra Zielińskiego z boku na środek pomocy i postawił na grę jednym napastnikiem. Skrzydłowym miał być Kownacki, drugim Kamil Grosicki. W grze jednak nic się nie zmieniło. Polacy znów grali chaotycznie, prosili się o gola, ponownie byli tłem dla rywali. Przez pierwsze kilkanaście minut pod bramką Łukasza Fabiańskiego panowało istne oblężenie. Austriacy sprawiali wrażenie, jakby to oni grali na swoim stadionie. Nie zamierzali czekać, aż gospodarze wezmą się za rozgrywanie piłki, to oni od razu przejęli inicjatywę. Straszył Marko Arnautović, który huknął w słupek. Na lewej stronie szalał David Alaba.

Minęło ledwie dziesięć minut, a na Narodowym zapanowała cisza. Kibice kręcili głowami, nie dowierzali, że polscy piłkarze dadzą się tak stłamsić. Nie tak to miało wyglądać. Zespół Brzęczka ograniczał się do archaicznych środków – stałych fragmentów gry (dwie okazje po strzale głową Glika) i kontr, do których najczęściej zatrudniano Grosickiego, najszybszego z Polaków.

W ostateczności liczono, że czegoś w pojedynkę dokona Robert Lewandowski. Kapitan raz nawet spróbował. Zatańczył z dwoma rywalami i piłką przy nodze, posyłając ją obu między nogami. Polacy otrząsnęli się po pół godzinie. Wtedy pognał skrzydłem Grosicki, dośrodkował do Lewandowskiego, a ten, mając przed sobą tylko bramkarza, strzelił z paru metrów, ale nie trafił w bramkę. To było za mało, żeby odbudować zaufanie kibiców. Polskich piłkarzy schodzących na przerwę żegnały gwizdy.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie. Austriacy z łatwością tworzyli sobie sytuacje, wystarczyło, że wymienili kilka podań i Arnautović stanął przed szansą na strzelenie gola. Polskę uratował Fabiański.

Kibice dziękowali bramkarzowi także, gdy instynktownie odbił piłkę po strzale Konrada Laimera. Polacy dalej liczyli na kontry i jak najszybsze uruchomienie Grosickiego. Z czasem także Jakuba Błaszczykowskiego, który po godzinie zmienił Kownackiego, i Sebastiana Szymańskiego (za “Grosika”). Akurat Kuba miał wielkiego pecha, po kilkunastu minutach musiał zejść z boiska z powodu kontuzji.

Raz tylko, w 65. minucie, udało się gospodarzom na dłużej zagościć pod bramką Cicana Stankovicia, ale trzy dośrodkowania padły łupem Austriaków. Później Polacy ograniczali się do wybijania piłek, jakby bezbramkowy remis był ich celem.

W tabeli grupy G dalej mają trzy punkty przewagi nad austriacką drużyną. Tylko że Słowenia w poniedziałek wygrała i jest już tylko dwa punkty za nami.

Polska – Austria 0:0

Żółte kartki: Mateusz Klich, Krystian Bielik – Marko Arnautović, Marcel Sabitzer, Konrad Laimer

Sędzia: Viktor Kassai (Węgry) Widzów: 56 788

Polska: Łukasz Fabiański – Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński – Dawid Kownacki (58. Jakub Błaszczykowski (77. Mateusz Klich), Krystian Bielik, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (70. Sebastian Szymański) – Robert Lewandowski.

Austria: Cican Stanković – Stefan Lainer, Aleksandar Dragović, Stefan Posch, Andreas Ulmer – Valentino Lazaro (77. Stefan Ilsanker), Julian Baumgartlinger, Konrad Laimer (89. Michael Gregoritsch), Marcel Sabitzer, David Alaba – Marko Arnautović.  

Remis Polski z Austrią był po myśli Słoweńców i Izraelczyków, którzy w takiej sytuacji między sobą mogli rozstrzygnąć kwestię drugiego miejsca w grupie. Strzelanie w Lublanie rozpoczął w 43. minucie wracający do składu Benjamin Verbić. Uwzględniając przerwę, Słoweńcy cieszyli się z prowadzenia kwadrans z okładem. W 50. minucie na 1:1 odpowiedział Bibras Natcho i mecz zaczął się od początku.

Potem sytuacja się odwróciła. W 63. minucie Izraelczyków na 2:1 wyprowadził Eran Zahavi, a odpowiedź gospodarzy nadeszła jeszcze szybciej. Już w 66. minucie zrobiło się 2:2, kiedy do siatki trafił znany z występów w polskiej ekstraklasie Roman Bezjak. Kiedy wydawało się, że po raz drugi w starciu tych drużyn padnie wynik remisowwy, jeszcze jedną próbę podjął Verbić, w 90. minucie dając Słoweńcom wymarzone zwycięstwo 3:2 i awans na drugie miejsce w grupie kosztem Austriaków.

Rywalizacja pomiędzy Słoweńcami, Austriakami, Macedończykami i Izraelczykami nabiera tempa, a nie można jeszcze zapominać o Macedończykach. Z sześciu drużyn w walce o wyjazd na Euro 2020 nie liczą się tylko Łotysze, którzy przez całe eliminacje strzelili jednego gola, gdy w marcu Macedończycy raz wpakowali piłkę do własnej bramki. Wtedy Macedonia Północna wygrała z Łotwą 3:1, w poniedziałek na wyjeździe powtórzyła zwycięstwo różnicą dwóch bramek. Gole Gorana Pandeva i Enisa Bardhiego dały Macedończykom zwycięstwo 2:0 i był to najniższy wymiar kary dla drużyny, która w poprzednich meczach od Austriaków i Słoweńców dostała odpowiednio sześć i pięć bramek.

Kolejna okazja w październiku Przed drużynami walczącymi w eliminacjach Euro 2020 teraz cztery tygodnie przerwy. Kolejne mecze Polaków czekają 10 i 13 października. Najpierw zagrają na wyjeździe z zamykającą tabelę Łotwą, a potem podejmiemy Irlandię Północną. W tym drugim terminie najciekawiej zapowiada się wyjazdowy mecz Austriaków z od poniedziałku drugimi w grupie G Słoweńcami. 

Wyniki meczów 6. kolejki grupy G: 

Polska – Austria 0:0

Łotwa – Macedonia Północna 0:2 (0:2)

Słowenia – Izrael 3:2 (1:0) 

Tabela grupy G eliminacji Euro 2020

1. Polska                                  6 13 8-2

2. Słowenia                               6 11 12-5

3. Austria                                 6 10 13-6

4. Macedonia Północna                6 8 8-8

5. Izrael                                    6 8 11-11

6. Łotwa                                    6 0 1-21

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.