Amerykański psycholog przekonuje, ze introwersja jest siłą a nie słabością

0

Tydzień temu jadąc komunikacją miejską moją uwagę przykuł długowłosy chłopak w czarnej bluzie z kapturem. Podeszłam do niego i ustałam tuż obok siedzenia, które zajmował.
Siedział nieruchomo, wzrok miał wbity w książkę i wydawał się być pogrążony w swoim własnym świecie. „Lubię go”, pomyślałam, próbując dojrzeć, co czyta.

Chłopak czytał „Siłę introwersji” Arnie Kozak. Podziękowałam mu w duchu za to, że była nas dwójka- cichych samotników- w tramwaju pełnym ludzi. Dzięki niemu dowiedziałam się o  książce, o której istnieniu nie miałam pojęcia. Bo do tej pory o tematyce introwersji znana mi była tylko jedna pozycja: Susan Cain „Ciszej, proszę”.

Na drugi dzień miałam ją u siebie na biurku. Towarzyszyła mi przy śniadaniu i przy obiedzie. W tramwaju, w parku i w plecaku na rowerze. Nie czytałam jej kompulsywnie, jak to zwykle mam w zwyczaju, lecz delektując się każdym pojedynczym słowem.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.